I ACa 350/24 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-11-26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Jacek Gołaczyński
Protokolant: Adam Paluszek
po rozpoznaniu w dniu 26 listopada 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa R. Ł. i F. Ł.
przeciwko (...)S.A. w G.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy
z dnia 27 października 2023 r. sygn. akt I C 763/23
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów 8 100 zł kosztów postępowania apelacyjnego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia do dnia zapłaty.
Jacek Gołaczyński
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 27 października 2023 r., sygn. akt I C 763/23 Sąd Okręgowy w Świdnicy zasądził od strony pozwanej (...)S.A. w G. łącznie na rzecz powodów R. Ł. oraz F. Ł. kwotę 155.053,42 zł oraz kwotę 34.553,35 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 151.014,32 zł i 34.553,35 CHF od 10 lutego 2023 r. do dnia zapłaty, a od kwoty 4.039,10 zł od 9 maja 2023 r. do dnia zapłaty (pkt I); ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...)zawarta pomiędzy powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej, tj. (...) S.A., z 26 marca 2007 r., jest nieważna w całości (pkt II) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 11.834 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (pkt III).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktycznie poczynione przez Sąd Okręgowy i szczegółowo opisane w uzasadnieniu na karcie 245v.-246v. akt sprawy.
Apelację od powyższego orzeczenia wniosła strona pozwana, zaskarżając je w całości. W apelacji podniesiono zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych, naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, skonkretyzowane na str. 4-16 apelacji (k. 256v.-262v.). Podnosząc powyższe, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o zmianę w sposób szczegółowo opisany jak na k. 263. Wniosła również o zasądzenie od powodów na swoją rzecz kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie, strona pozwana wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem temu sądowi rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W zakresie postępowania dowodowego, w oparciu o art. 380 k.p.c. wniosła o rozpoznanie postanowienia Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu finansów i bankowości, a także przeprowadzenie tego dowodu w toku postępowania apelacyjnego.
Ponadto apelująca podniosła ewentualny zarzut zatrzymania zasądzonej w pkt. I wyroku kwoty do czasu zaoferowania pozwanemu zwrotu świadczenia w postaci środków wypłaconych powodom w wysokości 300.000 zł.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny poczynił dodatkowe ustalenia faktyczne:
W apelacji strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania na wypadek uwzględnienia przez sąd twierdzeń powodów w przedmiocie nieważności umowy kredytu hipotecznego nr (...) z 26 marca 2007 r., na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 k.c. do czasu zaofiarowania pozwanemu zwrotu świadczenia w postaci środków wypłaconych powodom w wysokości 300.000 zł.
Oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania wraz z pełnomocnictwem zostały nadane na adres powodów 7 listopada 2023 r., i odebrane przez powodów 10 listopada 2023 r.
Dowód: oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania, wraz z pełnomocnictwem oraz potwierdzeniem nadania i odbioru korespondencji (k. 284-291).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja strony pozwanej pozostaje bezzasadna i podlega oddaleniu.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie tych ustaleń nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne. Potrzeba uzupełnienia postępowania dowodowego wynikała wyłączenie z zaistnienia po wydaniu zaskarżonego wyroku nowych okoliczności związanych z podniesionym przez pozwanego zarzutem zatrzymania.
W apelacji liczącej kilkadziesiąt stron, strona pozwana podniosła szereg zarzutów, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Wszystkie zarzuty są jednak wyłącznie subiektywną, niczym niepopartą polemiką ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji i świadczą o zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stronami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Podnoszone przez apelującą zarzuty świadczą również o tym, że strona pozwana, w okolicznościach przedmiotowej sprawy dba wyłącznie o swój interes, próbując przerzucić odpowiedzialności i ryzyko związane z zawartą umową na konsumentów.
Odnoszenie się do poszczególnych zarzutów apelacji jest zbędne, a ich niezasadność wynika z trzech zasadniczych wad zawartej umowy.
Po pierwsze, umowa zastrzega dla strony pozwanej prawo do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania powodów przez brak precyzyjnego opisu mechanizmu ustalania kursu waluty obcej. Według treści umowy bank miał niczym nieskrępowaną swobodę w ustaleniu kursu waluty, wedle której ustalane było zobowiązanie powodów.
Po drugie, w umowie brak jest precyzyjnego pouczenia powodów o ryzyku związanym z wyrażeniem ich zobowiązania czynnikiem losowym, jakim jest kurs waluty obcej.
Po trzecie, umowa obciąża ryzykiem deprecjacji PLN względem waluty obcej wyłącznie powodów. Nałożenie przez treść umowy wyłącznie na powodów ryzyka związanego z deprecjacją waluty pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta (art. 385 1 § 1 k.p.c.). W systemie prawa cywilnego istnieje instytucja pozwalająca na postawienie tezy, zgodnie z którą w przypadku zmiany siły nabywczej pieniądza (a tak jest w przypadku deprecjacji wartości waluty polskiej do CHF) obarczenie ryzykiem jednej tylko strony pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Tą instytucją jest klauzula rebus sic stantibus (art. 358 1 § 3 k.c.). Skoro przy istotnej zmianie siły nabywczej pieniądza zasady współżycia społecznego stanowią podstawę do rozłożenia ryzyka tej zmiany na obie strony (zmiany treści zobowiązania w sposób rozkładający ryzyko na obie strony), to brak rozłożenia ryzyka zmiany wartości waluty (zmiany siły nabywczej PLN do CHF) w umowie zawieranej z konsumentem na obie strony, pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta. To z kolei oznacza, że postanowienie umowne w zakresie, w jakim nakłada wyłącznie na konsumenta ryzyko deprecjacji, jest bezskuteczne wobec konsumenta (art. 385 1 § 1 k.c.).
Nikt nie kwestionuje możliwości zawarcia umowy, w której zobowiązanie będzie wyrażone klauzulą waloryzacyjną, odnoszącą się do waluty obcej, rzecz w tym, aby wysokość zobowiązania (kurs waluty) była kształtowana niezależnie od woli stron stosunku prawnego. Nikt nie kwestionuje również dopuszczalności zawierania umów, w których zobowiązanie jest waloryzowane wartością waluty obcej. Rzecz jednak w tym, aby bank, wobec którego konsument działa w zaufaniu, należycie zabezpieczył konsumenta przed ryzykiem deprecjacji waluty polskiej, dbając przede wszystkim o interesy konsumenta, a nie o swój własny, przerzucając pełne ryzyko związane zawarciem tej umowy na konsumenta, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Treść apelacji wskazuje, że strona pozwana buduje zarzuty apelacji w oderwaniu od tych zasad.
Zbędny był również dowód z opinii biegłego na tezowane przez apelującą okoliczności. Dowód ten był nieprzydatny w świetle przyjętej koncepcji rozstrzygnięcia oraz przytoczonych przez Sąd I instancji poglądów orzeczniczych, które nie wymagały wiadomości specjalnych pochodzących od biegłego. Bez znaczenia pozostawały kwestie związane z praktyką rynkową w zakresie stosowania tabel kursowych, czy realiami funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce.
Zdaniem Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353 1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał zarówno na wysokość powstałego zobowiązania, jak i na koszty kredytowe ponoszone przez powoda. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była finalnie wysokość zobowiązania powoda (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 września 2020 r., sygn. akt: I CSK 556/18 i w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., sygn. akt: I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z dnia 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodom, jako konsumentom, nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.
Okoliczność indywidualnego uzgodnienia z konsumentami treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność, iż to sami powodowie zdecydowali się na wybór kredytu denominowanego do waluty CHF. Sam fakt wyboru kredytu denominowanego do waluty CHF, czy podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym, nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), by takie uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu indeksacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytu na okres 30 lat (§ 1 ust. 4 umowy, k. 24), świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. Zarzuty strony pozwanej co do naruszenia w tym zakresie art. 233 § 1 k.p.c. były zatem chybione.
Co więcej, w przedmiotowej sprawie strona pozwana nie wykazała, a to na niej spoczywał ciężar dowodu, że powodowie mieli możliwość negocjowania treści umowy w zakresie rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty polskiej na obie strony stosunku prawnego. Przedmiotowa umowa została tak skonstruowana, że pełne ryzyko deprecjacji waluty polskiej ponosili powodowie, strona pozwana z umowy czerpała wyłącznie korzyści. Strona pozwana nie wykazała, że w trakcie zawarcia umowy, kwestia rozłożenia ryzyka deprecjacji waluty polskiej mogła być przedmiotem negocjacji, zaś powodowie świadomie zrezygnowali z rozłożenia tego ryzyka na obie strony w zamian za dodatkowe korzyści, chociażby zwolnienie z prowizji, marży, lub też obniżenie oprocentowania. Ciężar wykazania, że określone postanowienie umowne, tu ryzyko deprecjacji waluty polskiej, podlegało negocjacji, spoczywa na stronie pozwanej. Tymczasem to właśnie brak rozłożenia ryzyka związanego z deprecjacją waluty na zasadnicze znaczenie dla oceny abuzywności postanowień umowy opierającej się na konstrukcji, w której wyżej wymienione ryzyko ponosi wyłącznie konsument, zaś strona pozwana bez ponoszenia ryzyka uzyskuje korzyść. Takie ukształtowanie umowy, bez możliwości jej negocjacji ze strony konsumentów, pozostaje w oczywistej sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy.
W umowach konsumenckich, gdzie wysokość zobowiązania wyrażana jest czynnikiem losowym i obie strony czerpią z umowy korzyści, dobre obyczaje i równowaga interesów stron wymaga, aby ryzyko stosowania wyżej wymienionych klauzul było zrównoważone. W sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu na fakt, że obciążenie w całości ryzykiem deprecjacji waluty polskiej do franka szwajcarskiego było przedmiotem indywidualnej negocjacji między spornymi stronami.
W rezultacie okoliczności sprawy dawały podstawy do przyjęcia, że klauzule te naruszały dobre obyczaje, rażąco naruszając interes konsumenta i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt: III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Dla oceny wyżej wymienionego postanowienia umownego nie bez znaczenia pozostaje również to, że zastrzeżenie w umowie prawa dla jednej ze stron do kształtowania wysokości zobowiązania (kursu waluty) bez odniesienia do jednego obiektywnego, sprawdzalnego kryterium pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.). Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z dnia 6 marca 1992 r. (sygn. akt: III CZP 141/91, OSNC z 1992 r., nr 6, poz. 90) podjętej na tle problemu ustalenia zmiennej stopy procentowej wprost wskazał, iż zastrzeżenie dla jednej ze stron zobowiązania prawa do swobodnego kształtowania wysokości zobowiązania bez odwołania się do obiektywnego, jednoznacznie i sprawdzalnego kryterium narusza zasadę równości stron i jest sprzeczne z naturą zobowiązania. Wyżej wymieniony pogląd należy wprost odnieść do kształtowania kursu waluty, wedle którego nastąpiła wypłata kredytu i miała następować jego spłata.
W tym kontekście dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia, jakimi kryteriami kierował się bank, ustalając wartość waluty. Istotne jest to, że ustalając kurs waluty czynił to w sposób jednostronny bez jednoznacznego (dającego jeden wynik), obiektywnego i sprawdzalnego kryterium, dopuszczając możliwość kształtowania kursu w sposób dowolny. Możliwe było umówienie się na kurs zmienny, przykładowo, przez odniesienie do kursu ogłaszanego przez NBP z zastrzeżeniem konkretnej wartości procentowej marży dla banku. Takich postanowień umowa jednak nie zawiera, dając możliwość bankowi na swobodne jednostronne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorców, co pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania.
Przedmiotową umowę uznać należało za nieważną również ze względu na wadliwe pouczenie powodów (konsumentów) o ryzyku walutowym. Zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji warunku umownego, dotyczącego waloryzacji dla przyszłych zobowiązań finansowych związanych ze spłatą kredytu. Zamieszczenie w umowie lakonicznego i ogólnego oświadczenia kredytobiorców o poinformowaniu ich przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz zasadach funkcjonowania kredytu waloryzowanego, nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu (k. 27). W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy pozwany bank nie dołożył choćby minimum staranności, aby poinformować powodów o istniejącym ryzyku walutowym. Bank winien przedstawić konsumentom symulację wysokości raty kredytu w sytuacji, gdyby kurs waluty znacznie wzrósł tj. o 50 czy 100 %, co dopiero mogłoby zobrazować im faktyczne ryzyko.
Co więcej, treść umowy w zakresie oświadczenia o ryzyku walutowym powinna zawierać mechanizmy ochronne, które pozwoliłby konsumentom na przewalutowanie zobowiązania, w przypadku deprecjacji waluty polskiej, tak jak to przykładowo ma miejsce w art. 7 ust. 4 i art. 29 ust. 8 ustawy o kredycie hipotecznym (Dz.U. 2020, poz. 1027). Pouczenie musi być transparentne i zrozumiałe dla konsumenta. Musi zawierać symulację deprecjacji waluty i mechanizmy zabezpieczające konsumenta przed deprecjacją (podobnie na tle zmienności stopy procentowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 166/21 i tam przywoływane orzecznictwo oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r., C-621/17), przy czym ważna jest nie tylko zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym, ale także wymaganie, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się to postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 26 lutego 2015 r., C-143/13).
O sprzeczności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami i znaczącym naruszeniu interesów konsumenta może decydować także zaskakujący charakter postanowienia, oceniany w świetle informacji udzielonych konsumentowi przed zawarciem umowy, w tym zapewnień reklamowych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2020 r., sygn. akt: III CSK 343/17, OSNC 2021/2/13). Wadliwe pouczenie o ryzyku kursowym stanowi postanowienie abuzywne, które może skutkować nieważnością zobowiązania (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r. C-118/17).
Odnosząc się do okoliczności niniejszej sprawy, obarczenie powodów odpowiedzialnością za podjętą decyzję w zakresie zobowiązania wynikającego z umowy kredytu waloryzowanego kursem CHF byłoby zasadne tylko wówczas, gdyby bank w sposób prawidłowy i pełny przedstawił informacje umożliwiające im rozpoznanie skali ryzyka związanego z zawartą umową.
Pozwany Bank jest podmiotem profesjonalnym w zakresie rynku finansowego, zatrudniając analityków, którzy posiadają zdecydowanie ponad przeciętna wiedzę, co do okoliczności kształtujących kursy walut oraz czy te kursy, w szczególności kurs franka szwajcarskiego, nie jest sztucznie utrzymywany przez Bank Centralny Szwajcarii, w okresie w jakim zawarta była umowa oraz jakie wiążą się z tym ryzyka. Pozwany Bank powinien zabezpieczyć konsumentów przed ryzykiem deprecjacji polskiej waluty, wprowadzając mechanizmy automatycznego przewalutowania kredytu lub też umożliwienia konsumentom podjęcia decyzji o jego przewalutowaniu. Tymczasem pozwany Bank w tej sprawie, mając pełną świadomość wysokiego ryzyka oferowanego instrumentu finansowego, zaoferował powodom kredyt wyrażony w walucie obcej, w całości przerzucając ryzyko z tym związane na konsumentów. Bez wątpienia takie zachowanie pozwanego Banku narusza zasadę lojalności kontrahentów. Bank, w założeniu ustrojowym, jest podmiotem zaufania publicznego. Ten przymiot nie jest pustym stwierdzeniem. Z jego treści wynika konieczność szczególnej dbałości przez bank nie o swój interes, lecz o interes swoich kontrahentów. Ustawowy model działalności Banku ma wzbudzać u kontrahentów zaufanie do banku, sprowadzające się do stwierdzenia, że bank nie zaoferuje im żadnego instrumentu, który stwarzałby dla nich jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jeśli jednak z określonym instrumentem wiąże się ryzyko, zaufanie do banku wymaga, aby zabezpieczył on interes konsumentów, nawet jeśli tego sobie nie życzą i nie zdają sobie sprawy z ryzyka dokonywanej czynności.
Należy pamiętać, że w analizowanej sprawie obie strony były zainteresowane zawarciem umowy. Konsumenci byli zainteresowani, ponieważ otrzymywali kredyt niżej oprocentowany, bank zaś był zainteresowany w tym, że mógł udzielić kredytu osobom, które nie miały zdolności do jego zaciągnięcia w polskiej walucie, z którego czerpał te same a czasami i większe korzyści niż z kredytu złotowego (chociażby korzyści ze stosowanie tzw. spreadu, który nie występował w umowach kredytu w złotych). Umożliwienie rozszerzenia aktywności kredytowej banku wiązało się dla banku z wymiernymi korzyściami, których by nie osiągał, udzielając kredytu w polskiej walucie ograniczonemu kręgowi kredytobiorców z uwagi na ograniczenie zdolności do jego zaciągnięcia. Ta okoliczność jest powszechnie znana i nie wymaga szerszego komentarza.
Korzystanie jednak z tak niebezpiecznego instrumentu, jakim jest waloryzowanie zobowiązania czynnikiem losowym (kursem waluty) wymagało od banku zabezpieczenia nie własnego interesu, lecz interesu konsumenta, chociażby przez rozłożenie ryzyka związanego w tą umową, skoro obie strony czerpały z niej korzyści.
Tymczasem rola banku, w świetle tej umowy, ograniczała się wyłącznie do czerpania korzyści, zaś ryzyko w całości przerzucone zostało na konsumentów. Takie zachowanie banku nie ma nic wspólnego z zasadą lojalności kontrahentów i w sposób oczywisty kształtuje sytuację prawną konsumentów sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy konsumenta.
Mając na uwadze zawarte w pozwie żądanie zapłaty i wobec ustalenia nieważności umowy, konieczne jest dokonanie oceny skutków prawnych wystąpienia niedozwolonych postanowień w spornej umowie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ma możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt: V CSKP 49/21) oraz TSUE w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21, stwierdzili, że nie jest uprawnione zastąpienie przez Sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez Sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez Sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt: I CSKP 74/21).
Reasumując, należy dojść do wniosku, że na skutek stwierdzonej abuzywności poszczególnych postanowień umownych oraz złożonego przez powodów oświadczenia, umowę należało uznać za nieważną.
Nieważność umowy powoduje konieczność rozliczenia stron, w oparciu o treść art. 410 § 1 k.c. Stąd też rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji zawarte w pkt. I wyroku, co do kwoty należności, co do zasady odpowiadało prawu. Konsekwencją ustalenia nieważności umowy jest bowiem powstanie roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego na podstawie tej umowy jako świadczenia nienależnego. W przypadku powoda i żądania pozwu przysługuje mu roszczenie o zwrot świadczeń nadpłaconych ponad kwotę udzielonego kapitału kredytu (por. uchwała SN z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20 oraz z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21).
Odnosząc się do zgłoszonego przez stronę pozwaną, na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c., zarzutu skorzystania z prawa zatrzymania świadczeń dochodzonych przez powodów do czasu zaofiarowania przez powodów zwrotu świadczenia spełnionego przez stronę pozwaną na rzecz powodów w postaci zapłaty kwoty 300 000,00 zł, Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r., sygn. akt C-28/22, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że art. 6 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, że przedsiębiorca może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. W judykaturze nie budzi zaś sporu, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza dochodzenie odsetek (zob. wyrok Sądu Najwyższego-Izba Cywilna z dnia 6 lutego 2015 r. II CSK 359/14). Skoro zatem immanentnym elementem i skutkiem skorzystania z prawa zatrzymania jest brak opóźnienia w spełnieniu świadczenia i obowiązku uiszczania odsetek za opóźnienie, to stosowanie prawa zatrzymania, w świetle wyżej przytoczonego orzeczenia TSUE, w zakresie roszczeń związanych z kredytami indeksowanymi i denominowanymi jest nieuzasadnione. Sąd Apelacyjny nie podziela koncepcji, aby stosować prawo zatrzymania, ale z tą modyfikacją, że powódce nadal przysługiwałoby roszczenie o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie. Prowadziłoby to bowiem do tak daleko idącej modyfikacji prawa zatrzymania, że instytucja ta utraciłaby swoje znaczenie. W konsekwencji Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zarzutu zatrzymania strony pozwanej.
Sąd I instancji prawidłowo też, uwzględniając dyspozycję przepisów art. 455 k.c. i art. 481 § 1 k.c., zasądził od kwoty 155.053,42 zł oraz 34.553,35 CHF odsetki za opóźnienie od 10 lutego 2023 r., a więc od dnia udzielenia odpowiedzi odmownej na reklamację powodów, domagających się zwrotu świadczenia spełnianego w oparciu o nieważną umowę, oraz od kwoty 4.039,10 zł – od dnia następnego po dniu doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Z tych względów, Sąd Apelacyjny, przyjmując za własne stanowisko Sądu Okręgowego wyrażone w tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, uznał zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. za bezzasadny.
Za bezprzedmiotowe Sąd Apelacyjny uznał szczegółowe odnoszenie się do pozostałych zarzutów. W postępowaniu apelacyjnym chodzi o rozpoznanie wszystkich zarzutów i wniosków zaskarżanego wyroku, których rozpoznanie ma znaczenie dla ostatecznego stanowiska i jest potrzebne do naprawienia błędów Sądu I instancji w granicach zaskarżenia (por. wyrok SN z 23 lutego 2006 r., sygn. akt: II CSK 132/05). Natomiast jeśli zasadność lub niezasadność niektórych z zarzutów, ma taką wagę, że rozpatrzenie kolejnych zarzutów nie wpływa na treść rozstrzygnięcia, to analizowanie ich staje się zbędne (por. wyrok SN z 15 października 2009 r., I CSK 94/09 i postanowienie SN z 5 lipca 2019 r., I CSK 56/19).
Mając to wszystko na względzie Sąd Apelacyjny oddalił apelację jako bezzasadną, o czym orzeczono w pkt. 1. na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 98 k.p.c. oraz § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015r., poz. 1804 ze zm.). O odsetkach od ww. kwoty orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 1 k.p.c.
Jacek Gołaczyński
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Jacek Gołaczyński
Data wytworzenia informacji: