I ACa 3407/23 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-10-28
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 października 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz
Protokolant: Honorata Jadowska
po rozpoznaniu w dniu 28 października 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa E. B.
przeciwko (...) Bank S.A. we W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
z dnia 20 lipca 2023 r. sygn. akt I C 1083/21
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda 2 700 zł wraz z odsetkami w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego .
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 20 lipca 2023 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze umorzył postępowanie w zakresie żądania ustalenia nieważności umowy (pkt I); zasądził od strony pozwanej (...) Banku S.A. z siedzibą we W. na rzecz powoda E. B. kwotę 49.160,43 zł (pkt II); dalej idące powództwo oddalił (pkt III); koszty procesu między stronami wzajemnie zniósł (pkt IV) oraz nakazał pozwanemu, aby uiścił na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze kwotę 1.614,15 zł tytułem części wydatków na koszty biegłego, od których powód był zwolniony (pkt IV).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia fatyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 335-337v.
Apelację od powyższego wyroku wywiodła strona pozwana, która zaskarżyła wyrok w części, tj. co do pkt. II, IV i V. Zaskarżonemu wyrokowi apelująca zarzuciła naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, skonkretyzowane na str. 2-3 apelacji (k. 372-372v.). Podnosząc powyższe, pozwana w pierwszej kolejności wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie jego zmianę w sposób opisany w pkt 2 wniosków apelacji. Ewentualnie wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznana Sądowi I instancji. Wniosła także o zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie odwoławcze.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie normatywnych kosztów procesu.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu.
Przeprowadzając kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia, Sąd Apelacyjny oparł się na ustaleniach faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, czyniąc je podstawą własnego rozstrzygnięcia (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd Apelacyjny w całości również podzielił ocenę prawną dokonaną przez Sąd Okręgowy i wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że w niniejszej sprawie zagadnienie ważności umowy kredytu rozpatrywane jest jedynie przesłankowo, a nie jako samodzielny przedmiot rozstrzygnięcia. Wynika to z faktu, iż powód w toku postępowania przed Sądem Okręgowym cofnął żądanie ustalenia nieważności umowy, wobec czego postępowanie w tym zakresie zostało prawomocnie umorzone. Ocena skutków ewentualnej nieważności umowy kredytowej ma zatem znaczenie jedynie pośrednie – jako element konieczny do rozstrzygnięcia o zasadności roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, będącego konsekwencją wykonania umowy dotkniętej skutkiem nieważności.
Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego – które to naruszenia prawa materialnego sąd odwoławczy zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu.
Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg zarzutów odnoszących się do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania jej w sposób arbitralny i wybiórczy bez rozważenia całokształtu materiału dowodowego. Tak sformułowane zarzuty zmierzały do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia, która każdorazowo stanowi punkt odniesienia dla zastosowania norm prawa materialnego w procesie subsumpcji. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła do jednoznacznego wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialnoprawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zarówno ocena ważności postanowień spornej umowy stron (przesłankowo) normujących essentialia negotti (kwoty i waluty kredytu), a w konsekwencji ważności całej umowy kredytu, charakteru tejże umowy oraz abuzywności poszczególnych postanowień umowy w zakresie klauzul przeliczeniowych nie stanowiły domeny ustaleń co do faktów, lecz były przejawem dokonanych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych motywowanych poglądami doktryny oraz judykatury, a zatem ich skuteczne zakwestionowanie w drodze apelacji nie mogło nastąpić w drodze zgłoszenia zarzutów o charakterze procesowym. Nadmienić należało, że na gruncie sporów kredytobiorców będących konsumentami z bankami dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowach indeksowanych oraz denominowanych do waluty obcej (z reguły franka szwajcarskiego) oraz nieważności tychże umów, do ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia należy przede wszystkim zaliczyć fakt zawarcia umowy, literalną treść umowy oraz załączników stanowiących jej integralną część, przekazanie do dyspozycji konsumentów określonych środków pieniężnych, dokonywanie spłaty kolejnych rat przez kredytobiorców oraz ewentualnie złożenie oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jeżeli takie miało miejsce. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności tychże umów oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejawem ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.
Skarżąca stawia Sądowi Okręgowemu zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez pominięcie istotnych dokumentów oraz wadliwą, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego. Zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd Okręgowy prawidłowo zrekonstruował istotne okoliczności faktyczne na podstawie zeznań powoda co do sposobu oferowania produktu, braku negocjacji i trybu podpisania umowy, a także na podstawie zaoferowanych dokumentów (umowy, regulaminu, oświadczeń, harmonogramu spłat) oraz opinii biegłego. Wbrew zarzutom, pominięcie jako irrelewantnych fragmentów „Instrukcji 121-00”, „Polityki zarządzania ryzykiem rynkowym” czy wyciągów z tabel kursowych nie narusza art. 227 k.p.c. Przepis ten określa jedynie granice przedmiotowe postępowania dowodowego, a więc nakazuje dopuszczać dowody wyłącznie na fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy znaczenie. Wewnętrzne akty banku nie dowodzą indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści klauzul przeliczeniowych ani należytego, konkretnego poinformowania go o ekonomicznych skutkach mechanizmu kursowego. Ich treść opisuje politykę banku, nie zaś przebieg konkretnego procesu zawierania umowy kredytowej. Tę okoliczność wielokrotnie akcentowały sądy powszechne i Sąd Najwyższy, przypominając, że ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia oraz rzetelnego spełnienia obowiązków informacyjnych spoczywa na przedsiębiorcy, zaś samo posłużenie się wzorcem i ogólnymi procedurami nie spełnia tego standardu.
Nie można też podzielić tezy, jakoby sąd meriti błędnie ustalił „rodzaj” umowy, przyjmując indeksację zamiast denominacji.
Po pierwsze, w świetle utrwalonej linii orzeczniczej różnica terminologiczna między kredytem „denominowanym” a „indeksowanym” nie ma samodzielnego znaczenia dla oceny abuzywności klauzul przeliczeniowych i skutków ich eliminacji. W obu konstrukcjach kluczowy jest ten sam element: włączenie do mechanizmu wykonywania umowy jednostronnie kształtowanych przez bank kursów waluty obcej, od których zależy wysokość świadczeń konsumenta. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że kontrola na podstawie art. 385 1 k.c. obejmuje właśnie te postanowienia, a ich eliminacja nie może być zastępowana innym mechanizmem przeliczeń kreowanym przez sąd (por. m.in. wyrok SN z 31 maja 2022 r., I CSK 2314/22; wyrok SN z 26 kwietnia 2022 r., (...) 550/22). W konsekwencji ewentualne przeinaczenie, występujące w uzasadnieniu incydentalnie (str. 9) co do odmiany konstrukcyjnej kredytu nie przekłada się na odmienny standard kontroli ani na wnioski co do skutków stwierdzonej abuzywności postanowień waloryzacyjnych.
Po drugie, brak było podstaw do zakwestionowania konsumenckiego charakteru umowy zawartej przez strony celem refinansowania uprzednio zaciągniętego zobowiązania waloryzowanego w (...) na cele mieszkaniowe. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że zawarta między stronami umowa kredytu miała na celu refinansowanie wcześniejszego kredytu hipotecznego udzielonego powodowi przez (...) Bank S.A., który również był kredytem waloryzowanym do waluty franka szwajcarskiego. Okoliczność ta nie budzi sporu między stronami i znajduje potwierdzenie zarówno w treści wniosku kredytowego, jak i w samej umowie zawartej z pozwanym bankiem. Nie oznacza to jednak, że przedmiotowa umowa traci charakter kredytu konsumenckiego lub że nie podlega ocenie pod kątem zgodności jej postanowień z art. 385 1 k.c. i przepisami dyrektywy 93/13/EWG.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego oraz sądów apelacyjnych, o charakterze umowy kredytu decyduje jej faktyczny cel gospodarczy, a nie jedynie formalne oznaczenie przeznaczenia środków. W szczególności, jeżeli środki kredytowe są przeznaczone na spłatę zobowiązania hipotecznego zaciągniętego uprzednio w związku z finansowaniem lokalu mieszkalnego służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych kredytobiorcy, to także kredyt refinansujący zachowuje mieszkaniowo-konsumencki charakter. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 maja 2022 r., (...) 362/22, dla utraty przymiotu konsumenta konieczne jest ustalenie, że kredyt pozostaje w związku z działalnością gospodarczą lub zawodową kredytobiorcy, przy czym sam fakt zaciągnięcia zobowiązania w celu spłaty wcześniejszego kredytu hipotecznego takiego związku nie tworzy. Podobnie w orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 września 2022 r., I ACa 79/22, sąd wskazał, że kredyt udzielony na refinansowanie innych zobowiązań mieszkaniowych nie traci charakteru konsumenckiego, jeśli pozostaje w ścisłym związku z prywatnym celem mieszkaniowym kredytobiorcy.
Analiza treści zawartej przez strony umowy prowadzi do wniosku, że jej głównym celem było zapewnienie powodowi środków na spłatę istniejącego zadłużenia hipotecznego obciążającego jego lokal mieszkalny oraz na sfinansowanie niezbędnych prac remontowych w tym lokalu. Nie sposób zatem przyjąć, aby kredyt ten miał charakter inwestycyjny lub gospodarczy. Powód nie prowadził działalności gospodarczej w zakresie obrotu nieruchomościami, nie nabywał lokalu w celu odsprzedaży lub wynajmu zarobkowego, a przedmiotem finansowania był lokal służący zaspokojeniu jego osobistych potrzeb mieszkaniowych. Tym samym należy uznać, że działał on w charakterze konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c., a zawarta umowa kredytu podlega pełnej ocenie z punktu widzenia abuzywności jej postanowień.
Podkreślenia wymaga, że również w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej utrwalony jest pogląd, iż status konsumenta należy oceniać według obiektywnego kryterium celu zawarcia umowy, niezależnie od doświadczenia kredytobiorcy czy liczby wcześniejszych zobowiązań. W wyroku z dnia 3 września 2015 r. w sprawie C-110/14 C. Trybunał stwierdził, iż decydujące znaczenie ma to, czy umowa została zawarta w celu niezwiązanym z działalnością zawodową danej osoby. Z kolei w wyroku z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 A. podkreślono, że nawet jeżeli kredytobiorca posiadał wcześniej doświadczenie z kredytami walutowymi, przedsiębiorca pozostaje zobowiązany do przekazania mu pełnych i zrozumiałych informacji o mechanizmie ryzyka kursowego, które umożliwią mu ocenę potencjalnych skutków ekonomicznych zawarcia umowy. W świetle tych standardów nie ma znaczenia, że powód refinansował wcześniejszy kredyt waloryzowany do tej samej waluty – pozwany bank miał obowiązek ponownie udzielić rzetelnej informacji o zasadach ustalania kursów i o ekonomicznym ryzyku wynikającym z przyjętego mechanizmu waloryzacji.
Z powyższych względów należy uznać, że fakt, iż umowa kredytu została zawarta w celu refinansowania wcześniejszego zobowiązania hipotecznego, nie wyłącza jej konsumenckiego charakteru na cele mieszkaniowe i nie ma wpływu na zakres ochrony przysługującej powodowi jako konsumentowi. W konsekwencji sporna umowa podlega ocenie w świetle art. 385 1 k.c. oraz przepisów dyrektywy 93/13/EWG, a zarzuty apelacji w tym zakresie nie mogą zostać uwzględnione.
Sąd Apelacyjny podzielił również w pełni ocenę materialnoprawną spornego żądania, w sposób trafny i obszerny uzasadnioną przez Sąd Okręgowy.
Przechodząc do oceny merytorycznej apelacji to podniesione w tym zakresie zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego zmierzały zasadniczo do zakwestionowania stanowiska Sądu Okręgowego w zakresie uznania postanowień umownych dotyczących klauzul waloryzacyjnych za niedozwolone i w efekcie przesłankowego uznania całej umowy za nieważną – w zakresie rozstrzygnięcia o zasadności wniesionego przez powoda powództwa o zapłatę. Powód sformułował bowiem powództwo o zapłatę kwot świadczonych w charakterze spłat rat kapitałowo-odsetkowych, w wykonaniu nieważnej umowy kredytowej z 14 lutego 2006 r. zawartej ze stroną pozwaną z powodu abuzywności jej zapisów w zakresie klauzul waloryzacyjnych. Z uwagi na sposób sformułowania owych zarzutów zostaną one omówione łącznie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, w realiach rozpoznawanej sprawy prawidłowa była konstatacja Sądu Okręgowego, oparta na obszernej, spójnej i kompletnej ocenie materiału dowodowego, że postanowienia umowne, obciążające kredytobiorcę ryzykiem walutowym (klauzule waloryzacyjne), ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., co powodowało utratę bytu całej umowy wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona dalej wykonywana w kształcie zamierzonym przez strony.
Powyższego stanowiska nie zmienia obowiązywanie art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe (tzw. ustawa antyspreadowa). Wprowadzenie wskazanej regulacji nie wyeliminowało abuzywności klauzul waloryzacyjnych. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów waloryzowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy. Konsekwencją tego stwierdzenia jest fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony.
Zdaniem Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt waloryzowany do waluty obcej (art. 353 1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powoda. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powód nie miał w istocie możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie był w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych, wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powoda (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21 oraz (...) w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Materiał sprawy dawał również podstawy do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powodowi jako konsumentowi nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jej zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych (§ 2 pkt 1 i 2, § 3 pkt 2, § 6 pkt 3 i 4), które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał, wbrew zarzutom apelującej, na przyjęcie, by powód miał realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nim indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Nie przekonuje podniesiona w tym względzie przez pozwany Bank argumentacja, że na indywidualne uzgodnienie z powodem treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych, wskazuje okoliczność wybrania przez powoda kredytu waloryzowanego do waluty (...), mimo posiadania przez powoda zdolności kredytowej dla zaciągnięcia zobowiązania w PLN (bez klauzul waloryzacyjnych), przekazanie powodowi informacji o tym, że rata kredytu będzie się wahała w zależności od kursu (...), czy też podpisanie przez powoda oświadczenia o ryzyku kursowym. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą tego, że w chwili zawierania umowy kredytowej powód został poinformowany przez apelujący Bank, na czym polega stosowany przez bank mechanizm waloryzacji i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego sam tylko fakt poinformowania przez bank o ryzyku kursowym, jak i podpisanie przez kredytobiorcę oświadczenia o zapoznaniu się z tym ryzykiem, nie świadczy o tym, że przedstawiciel pozwanego Banku, z którym powód procedował zawarcie umowy kredytowej poruszał z nim kwestię zasad funkcjonowania mechanizmu waloryzacji. Sam fakt podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym nie rzutuje więc w żaden sposób na ocenę kwestionowanych klauzul pod kątem spełnienia wymogu indywidualnego uzgodnienia ich treści z konsumentem.
W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), aby takowe uzgodnienia z powodem były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu waloryzacji pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodowi. Trudno zakładać, iż strona, która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres niemal 15 lat, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. W konsekwencji zarzuty strony pozwanej co do naruszenia w tym zakresie przepisów art. 385 1 § 1 k.c. okazały się zatem bezzasadne.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też SN w uchwale 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane, sporne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powoda. Postanowienia, według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powoda, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcy. Powód już w chwili zawierania umowy powinien być poinformowany o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie miał wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę był świadomy ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powoda było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodowi przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut, w sytuacji, gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powoda miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu, jak i jego spłaty). Pozbawiało to powoda jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń banku.
Powyższe oznacza również, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie ma znaczenia, czy kurs stosowany przez bank był wyższy czy niższy, aniżeli kurs rynkowy. Podkreślić przy tym należy, że nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy niedobiegające od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to jak już wcześniej wskazano, prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy (...) względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Podobnie nie zasługuje na aprobatę argument podnoszony przez przedstawicieli szeroko rozumianego sektora bankowego, a mianowicie argument „o powszechności praktyki odsyłania do własnych tabel kursowych”. Powszechność tej praktyki nie oznacza wszak, że była ona prawidłowa.
Sąd Odwoławczy podzielił w tym zakresie ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd I Instancji, który za wystarczające dla ustalenia stanu faktycznego uznał dowody z dokumentów i dowód z przesłuchania powoda. Nie było podstaw do odmowy wiarygodności dowodowi z jego przesłuchania. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwą ocenę tego dowodu oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego.
Podkreślić należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacji. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Z umowy wynika jedynie, że bank udzielił kredytu waloryzowanego kursem (...) według tabeli kursowej banku oraz że kwoty rat spłaty kredytu waloryzowanego do waluty obcej są spłacane w złotówkach, przeliczone po kursie sprzedaży (...) zgodnie z tabelą obowiązującą w dniu spłaty. Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powódka nie miała możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c.
W związku z powyższym zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (oraz art. 385 1 § 1 k.c.) okazały się również chybione.
Zważyć należy, iż abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niewiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy waloryzowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew postulatowi strony pozwanej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać. Strony, na zasadzie swobody umów (art. 353 1 k.c.) zawarły umowę danej treści i nie jest dopuszczalne ingerowanie przez Sąd w treść tej umowy poprzez zastępowanie jednych postanowień (abuzywnych) innymi postanowieniami (zgodnymi z prawem). Obowiązkiem Sądu jest bowiem, zaniechanie stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałoby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, chyba że konsument się temu sprzeciwi (tak (...) m.in. w wyrokach: z 3 marca 2020 r., C-125/18, w sprawie M. G. del M. G., pkt 58-60, z 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, (...) Bank SA, pkt 53). Powód konsekwentnie domagał się uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne.
W świetle takiego stanowiska powoda (konsumenta), obowiązkiem Sądu Okręgowego było dokonanie kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności. Sąd ten nie mógł podejmować działań, które miałyby polegać na dokonaniu wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru (tak (...) w wyroku z 18 listopada 2021 r., C-212/20).
Sąd Apelacyjny nie podziela również stanowiska apelującej co do możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. W szczególności nie można się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany był art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej, nie mógł znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie, czego zresztą apelująca na etapie postepowania apelacyjnego nie kwestionowała.
Dla przejrzystości wywodu należy wskazać, że przepis art. 358 § 2 k.c., w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009 r., stanowi, iż „jeżeli przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, dłużnik może spełnić świadczenie w walucie polskiej według średniego kursu tej waluty ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności świadczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądu lub czynność prawna zastrzega spełnienie świadczenia w walucie obcej.” Przepis ten reguluje więc sposób spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej, a nie mechanizm przeliczeń walutowych w ramach stosunków obligacyjnych, w których waluta obca pełni funkcję miernika wartości świadczenia. Konstrukcja kredytów indeksowanych i denominowanych do waluty obcej, w jakich określono zobowiązanie kredytobiorcy w relacji do kursu waluty, ma odmienny charakter prawny: nie stanowi zobowiązania „w walucie obcej” w rozumieniu art. 358 § 2 k.c., lecz zobowiązanie w walucie polskiej, którego wysokość jest uzależniona od wartości waluty obcej. Już z tej przyczyny wskazany przepis nie może mieć zastosowania do spornej umowy.
Reasumując stwierdzić należy, iż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena materialnoprawna kwestionowanych klauzul była trafna. Wyeliminowanie z umowy owych abuzywnych klauzul prowadziło do przesłankowego uznania nieważności umowy, skoro eliminacja ta prowadziła do zaniknięcia ryzyka kursowego, a nie taką umową strony się związały. Zarzuty strony pozwanej postulujące odmienną w tym zakresie ocenę nie były zatem słuszne i jako takie nie zasługiwały na uwzględnienie.
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podziela pogląd prezentowany przez (...) co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie A. K., H. R. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu waloryzowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez (...) w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w W.. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.
Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z 4.02.2021 r., (...), C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo (motyw 71). Podkreślić przy tym trzeba, iż powód został poinformowany o konsekwencjach, jakie wiążą się ze stwierdzeniem nieważności zawartej umowy kredytu hipotecznego (...) (por. protokół rozprawy z 6.03.2023r., k. 228). Po uzyskaniu takiej informacji w dalszym ciągu podtrzymywał on swoje stanowisko w zakresie żądania stwierdzenia nieważności przedmiotowej umowy.
Konstatując swoje rozważania (...) wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.
W świetle powyższych rozważań niedopuszczalne było zatem zastąpienie wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, którego brak w polskim porządku prawnym. Wobec tego umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych ( essentialia negotii) w postaci chociażby oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.
W światle całokształtu powyższych rozważań Sąd Apelacyjny uznał, iż Sąd Okręgowy słusznie ocenił przesłankowo na potrzeby niniejszego postępowania o zapłatę, że umowa kredytowa jest nieważna w całości.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło również do naruszenia przez Sąd I instancji art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.
Nieważność umowy uprawniała pozwany Bank do żądania zwrotu wypłaconego powodowi kapitału, zaś powód zyskał uprawnienie do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, a to w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, stronie pozwanej przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot wypłaconego kapitału, a powodowi roszczenie o zwrot spełnionego przez niego na poczet nieważnej umowy świadczeń. Roszczenie o zapłatę powód oparł na akceptowanej przez Sąd teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Każda ze stron jest zobowiązania do zwrotu uzyskanego nienależnie świadczenia na mocy odrębnych jednostronnie zobowiązujących stosunków prawnych. Wzajemne rozliczenie możliwe jest jedynie w drodze potrącenia. Powód jako kredytobiorca zobowiązany jest więc do zwrotu otrzymanego kapitału, natomiast pozwany jako kredytodawca zobowiązany jest do zwrotu sumy spłaconych rat.
Pozwany w toku postępowania przed Sądem I instancji podniósł zarzut potrącenia swojej wierzytelności z wierzytelnością powoda, który Sąd I instancji prawidłowo uwzględnił, uznając go za skuteczny i prowadzący do umorzenia, w zakresie podniesionego zarzutu, obu wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej.
Oświadczenie o potrąceniu jest czynnością materialnoprawną i, o ile jest skuteczne, wywołuje skutek wsteczny (ex tunc) od chwili, gdy potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.). W przypadku zobowiązań bezterminowych, do których niewątpliwie należy roszczenie z nieważnej umowy, wymagalność powstaje niezwłocznie po wezwaniu dłużnika (art. 455 k.c.).
Ustalenia co do wysokości tych świadczeń Sąd meriti oparł na opinii biegłego i dokumentach rozliczeniowych, wskazując, iż łączna suma spełniona przez powoda na rzecz pozwanego wyniosła 101.130,91 zł. Jednocześnie Sąd trafnie przyjął, że po stronie banku istnieje wierzytelność o zwrot wypłaconego kapitału kredytu, niezależna od abuzywnego charakteru klauzul przeliczeniowych, której wysokość wynosi 51.970,48 zł. Z tych założeń wynika, że – co do zasady – po obu stronach powstały wierzytelności pieniężne jednorodzajowe, możliwe do wzajemnego skompensowania w trybie art. 498 i n. k.c. W tym zakresie Sąd słusznie ocenił podniesiony przez pozwanego zarzut potrącenia jako skuteczny w części. Oświadczenie materialnoprawne o potrąceniu pozwany złożył w toku procesu, w piśmie z dnia 7 grudnia 2022 r., które doręczono powodowi 12 grudnia 2022 r. Skutek potrącenia, rozumiany jako umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej, następuje z chwilą, w której oświadczenie o potrąceniu doszło do wierzyciela wierzytelności przeciwstawnej (art. 499 k.c.), przy spełnieniu ustawowych przesłanek wymagalności i jednorodzajowości. Sąd Okręgowy prawidłowo zbadał te przesłanki i uznał, że w zakresie wierzytelności pozwanego o zwrot kapitału zostały one spełnione, co uzasadniało kompensatę do kwoty 51.970,48 zł.
W tym miejscu należy stanowczo podkreślić, że prawidłowo Sąd Okręgowy odmówił objęcia kompensatą kwoty dochodzonej przez bank tytułem „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”. Tego rodzaju żądanie, formułowane wobec konsumenta po stwierdzeniu nieważności umowy ze względu na nieuczciwe postanowienia, nie znajduje podstawy w przepisach prawa krajowego regulujących nienależne świadczenie i bezpodstawne wzbogacenie, a nadto pozostaje w oczywistej sprzeczności z celem i skutecznością systemu ochrony konsumenckiej wywodzonej z dyrektywy 93/13/EWG (por. wyrok (...) z 15 czerwca 2023 r., C-520/21). Dopuszczenie takiego roszczenia niweczyłoby odstraszający charakter sankcji przewidzianej przez prawo unijne i zachęcałoby przedsiębiorcę do posługiwania się klauzulami abuzywnymi. W konsekwencji potrącenie mogło obejmować wyłącznie nominalną kwotę wypłaconego kapitału 51.970,48 zł, a zatem w tym właśnie zakresie doszło do umorzenia wzajemnych wierzytelności.
Z tych względów Sąd Apelacyjny podzielił co do zasady ocenę skuteczności zgłoszonego przez bank zarzutu potrącenia w kwocie kapitału kredytu (51.970,48 zł), co w konsekwencji uzasadniało zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda pozostałej, nieskompensowanej kwoty 49.160,43 zł.
Mając całokształt powyższych okoliczności na względzie, Sąd Apelacyjny po myśli art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej, jako bezzasadną, o czym orzekł w pkt. 1 sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt. 2 wyroku, w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Sławomir Jurkowicz
ZARZĄDZENIE
1. Odnotować w rep.
2. Odpis wyroku z uzasadnieniem dor. pełn. strony pozwanej przez PI.
3. Akta zwrócić SO.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Sławomir Jurkowicz
Data wytworzenia informacji: