I ACa 3879/23 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-12-02
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 2 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Sławomir Jurkowicz
Protokolant: Honorata Jadowska
po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2025 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa Ł. M. i N. M.
przeciwko (...) S.A. we Ł.
o ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 24 sierpnia 2023 r. sygn. akt XII C 1394/22
1. oddala apelację;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 8 100 zł z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 24 sierpnia 2023 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił, że umowa kredytu zawarta między stronami 6 marca 2008 roku oznaczona numerem (...) jest nieważna (pkt I) oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów 11 817 zł kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty (pkt II).
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia fatyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 194 - 195v.
Apelację wywiodła strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości. W apelacji podniesiono zarzuty naruszenia przepisów postępowania oraz prawa materialnego, skonkretyzowane na str. 2-7 apelacji (k.208v. - 211). W oparciu o powyższe zarzuty apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości. Nadto wniosła o zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych.
W zakresie postępowania dowodowego, w oparciu o art. 380 k.p.c. strona pozwana wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości oraz dowodu z zeznań świadków N. Z., Z. U., J. U. oraz D. U. celem wykazania okoliczności szczegółowo opisanych w odpowiedzi na pozew na stronach 2 i 5 (k. 84 i 86).
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie od strony pozwanej na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu jako bezzasadna.
Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że obecnie sąd odwoławczy nie ogranicza się do kontroli sądu pierwszej instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w I instancji. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07).
Już w tym miejscu wskazać należy, że swoje rozstrzygnięcie Sąd Apelacyjny oparł na ustaleniach faktycznych Sądu I instancji, który trafnie zakwalifikował sporne roszczenie, następnie szczegółowo rozpoznał sprawę oraz skonstruował prawidłową podstawę faktyczną i prawną orzeczenia. Ustalenia faktyczne zawarte w części ustalającej uzasadnienia mają solidną podstawę w zebranym w sprawie materiale, który w zakresie przywołanym przez Sąd I Instancji jest w pełni wiarygodny. Ustalenia te Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c., przyjął za własne, czyniąc je podstawą orzekania w postępowaniu apelacyjnym.
W pierwszej kolejności odnieść należało się do ponowionych w postępowaniu apelacyjnym wniosków dowodowych i towarzyszących im zarzutów naruszenia przepisów postępowania, których dopuścić miał się Sąd I instancji w wyniku nieprzeprowadzenia tych dowodów.
W ocenie Sądu Apelacyjnego chybione pozostawały zarzuty naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadków N. Z., Z. U., J. U. oraz D. U. oraz naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 §1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości.
Trzeba rozróżnić pominięcie dowodu w znaczeniu formalnym, czyli niewprowadzenie dowodu do materiału dowodowego, mającego następnie stanowić podstawę ustaleń stanu faktycznego, inaczej mówiąc – oddalenie wniosku dowodowego strony, od niewykorzystania dowodu jako podstawy tychże ustaleń w wyniku dokonania jego oceny i stwierdzenia przez Sąd braku dostatecznej wiarygodności i mocy dowodowej (art. 233 § 1 k.p.c.). Zarzucając uchybienia ściśle formalne i przywołując przepisy o postanowieniach dowodowych, apelujący zmierza w istocie do podważenia nie decyzji o pominięciu dowodu, ale oceny materiału dowodowego, co może nastąpić wyłącznie w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Ponadto Sąd Apelacyjny, jako sąd meriti, poddał ponownej analizie cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i doszedł do przekonania, że zaoferowany przez apelującego dowód z zeznań świadków nie wnosi w sprawie nic nowego, co mogłoby podważyć słuszny wyrok Sądu pierwszej instancji.
Sąd Apelacyjny miał tu na względzie, że świadkowie wskazanie przez stronę pozwaną nie brali udziału w procedowaniu tej konkretnej spornej umowy, a zatem nie posiadają na jej temat żadnej wiedzy. Wiedza natomiast, zapewne posiadana przez świadków, dotycząca ogólnych okoliczności związanych z zawieraniem przez stronę pozwaną umów kredytowych podobnych do spornej umowy, nie pozostaje w kręgu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w przedmiotowej sprawie jest zupełnie niezrozumiałe. Roszczenie powodów dotyczy bowiem jedynie ustalenia nieważności umowy. Biegły z zakresu bankowości nie posiada natomiast żadnych specjalnych informacji, w zakresie spełnienia przesłanek ważności wiążącej strony umowy. Na marginesie jedynie wskazać należy, iż rolą sądu, a nie biegłego, jest ocena ważności umowy. Z kolei okoliczność, w jaki sposób kształtowane były kursy stosowane przez Bank nie miało znaczenia. Istotne, bowiem dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania.
Mając to na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone w powyższym zakresie zarzuty naruszenia prawa procesowego (art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c.; art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 §1 k.p.c.) nie zasługują na uwzględnienie. W konsekwencji, z przyczyn powyżej wskazanych, Sąd Odwoławczy na rozprawie apelacyjnej w dniu 2 grudnia 2-25 r. pominął ponowione w postępowaniu apelacyjnym przez stronę pozwaną powyższe wnioski dowodowe.
Wbrew zarzutom apelacji, powodowie mieli interes prawny, w rozumieniu art. 189 k.p.c., w wytoczeniu przedmiotowego powództwa. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili swego roszczenia w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla nich wiążąca. Pozytywne rozstrzygnięcie pozwoli im bowiem uniknąć ewentualnych sporów w przyszłości choćby w zakresie wysokości świadczenia pieniężnego należnego pozwanemu bankowi. Bank udzielił kredytobiorcom kredytu na 420 miesięcy, zatem strony są nadal związane umową. Dopóki strony wiąże umowa, powodowie nie mogą domagać się rozliczenia umowy, bowiem żądania te zaktualizują się w przypadku ustalenia, że zaskarżone postanowienie umowne nie wiąże stron. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności umowy zniesie stan niepewności powodów w zakresie wysokości rat i sposobu ich rozliczania.
Co więcej, wierzytelność z umowy kredytu została zabezpieczona hipoteką. Powodowie mają zatem interes prawny w ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, co w związku z akcesoryjnością hipoteki, doprowadzi do jej wygaśnięcia, zaś podstawą jej wykreślenia będzie wyrok ustalający nieistnienie stosunku prawnego, z którego wynikała zabezpieczona wierzytelność.
Powyższe przesądza o posiadaniu przez powodów interesu prawnego w uzyskaniu rozstrzygnięcia ustalającego, w oparciu o art. 189 k.p.c.
Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg zarzutów odnoszących się zarówno do przekroczenia przez Sąd I instancji granic swobodnej oceny dowodów, dokonania jej w sposób nieobiektywny i wybiórczy, wbrew zasadom doświadczenia życiowego i zasadom logiki, jak również poczynienia błędnych ustaleń faktycznych, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku. Tak sformułowane zarzuty zmierzały jedynie pozornie do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła bowiem do jednoznacznego wniosku, że choć apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania oraz błędne ustalenia faktyczne, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialnoprawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Rozstrzygnięcie w przedmiocie ważności umów kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty CHF oraz abuzywności ich postanowień, a także zasad ewentualnych rozliczeń między kredytobiorcami a bankiem w razie zgłoszenia roszczenia o zapłatę, jakkolwiek dokonywane każdorazowo w oparciu o poczynione w konkretnej sprawie ustalenia faktyczne, stanowi przejaw ocen prawnych poczynionych przez Sąd w zakresie zasadności zastosowana określonych norm prawa materialnego.
Już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. oraz poczynienia błędnych ustaleń faktycznych nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. W tym miejscu podkreślenia wymagało, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji strony pozwanej pozostawał związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego. Związanie to oznacza, że Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.
W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było przy tym podstaw uwzględnienie sformułowanego zarzutu dotyczącego dokonania przez Sąd I instancji wadliwej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie z naruszeniem dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przeprowadził właściwą ocenę dowodów oraz wysnuł na ich podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego. Apelująca zresztą nie wskazała, aby ocena zgromadzonego materiału dowodowego przez Sąd i Instancji uchybiała regułom logiki, wiedzy, czy też zasadom doświadczenia życiowego. Godzi się przy tym podkreślić, iż słusznie Sąd Okręgowy uznał za w pełni wiarygodne twierdzenia powodów, które korespondowały z przeprowadzonymi dowodami z dokumentów.
Konstatując stwierdzić należy, iż jak to już powyżej wskazano, ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji pozostawały prawidłowe i wszechstronne, wobec czego zostały zaaprobowane i podzielone przez Sąd Apelacyjny, który uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. to oceny postanowień spornej umowy pod kątem ich ewentualnej abuzywności należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy o kredyt z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ocena ta, wbrew wywodom apelującego, nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpią po zawarciu umowy (w tym zmiany przepisów prawa bankowego i kodeksu cywilnego) i są niezależne od woli stron, a okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. Dotyczy to wszystkich przesłanek nieważności umowy, a nie jedynie zgodności z dobrymi obyczajami. Nie stoi temu na przeszkodzie zarzucany art. 316 § 1 k.p.c., który jako ogólna norma procesowa nie prowadzi do zniweczenia działania materialnoprawnych regulacji dotyczących badania ważności umowy stron.
Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, prawidłowa była również konstatacja Sądu Okręgowego, że postanowienia umowne zawarte w § 4 ust. 2 umowy o kredyt nr (...) oraz § 30 ust. 1 i 2 regulaminu, stanowiącego załącznik do tej umowy, ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. W konsekwencji prawidłowa była konstatacja Sądu I instancji, iż występowanie tych postanowień doprowadziło do utraty bytu całej umowy, wobec tego, że na skutek eliminacji owych klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana, o czym będzie mowa w dalszej części rozważań.
W ocenie Sądu Odwoławczego nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt denominowany (art. 353 1 k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał na koszty kredytowe ponoszone przez powodów. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powodowie nie mieli możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie byli w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Wskazać przy tym należy, iż trafnie uznał Sąd I instancji, że klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była wysokość zobowiązania powodów (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C – 118/17).
Materiał sprawy dawał podstawy do przyjęcia, że przedmiotowe klauzule nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym zakresie trafnie uznał Sąd Okręgowy, iż owe zapisy umowne nie odsyłają do żadnych weryfikowalnych reguł i parametrów ustalania kursów walut przez pozwany Bank. Tym samym przewidziane w tych zapisach umowy, kursy obowiązujące w pozwanym Banku nie sposób uznać za obiektywne, sprawdzalne, niezależne od strony pozwanej, jasne, zrozumiałe i sformułowane w sposób jednoznaczny. Wskazać bowiem trzeba, iż podane w umowie kredytu parametry, od których strona pozwana uzależniała wysokość kursu kupna/sprzedaży walut są tak ogólnikowe i niejednoznaczne, że żaden konsument nawet najlepiej wykształcony nie jest w stanie ich zweryfikować.
W konsekwencji trafna była konstatacja Sądu I instancji, iż powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jej zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które – jak wyżej wskazano – określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny podziela przy tym w całości i przyjmuje za własne stanowisko Sądu I instancji o braku prawidłowego zrealizowania przez stroną pozwaną obowiązku informacyjnego wobec powodów, co z tej przyczyny nie wymaga jego powtarzania.
Jednocześnie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul denominacyjnych nie wskazuje okoliczność rezygnacji z zawarcia standardowej umowy kredytu złotówkowego, złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu denominowanego do waluty CHF, czy też podpisanie przez powodów oświadczenia o zapoznaniu się z regulaminem. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą temu, że w chwili zawierania umowy kredytowej powodowie zostali poinformowani przez bank, na czym polega stosowany przez bank mechanizm denominacyjny i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego. Z twierdzeń powodów wynika, że nie otrzymali oni takich informacji.
Zważyć należy, iż zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostały z nim indywidualnie uzgodnione, nie wiążą go, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Oceny tego, czy nieuzgodnione indywidualnie klauzule umowne są zgodne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.) należało dokonywać według stanu z chwili zawarcia umowy, jak prawidłowo uczynił to Sąd Okręgowy. Ten moment, w myśl art. 385 2 k.c., jest miarodajny dla dokonywania oceny w zakresie zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami (tak też SN w uchwale 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane, sporne postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powodów, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcom. Powodowie już w chwili zawierania umowy powinni być należycie poinformowani o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie mieli wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę byli świadomi ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powodów, było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodom przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut w sytuacji, gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powodów miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu jak i jego spłaty). Pozbawiało to powodów jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń apelującego Banku.
Jeszcze raz zważyć należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacyjnego. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Z umowy i regulaminu wynika jedynie, że przeliczanie wypłaconych w PLN kwot do CHF będzie następowało według kursu kupna dewiz obowiązującego w dniu wypłaty kredytu według Tabeli kursów walut w (...) Banku, a przeliczanie rat nastąpi według kursu sprzedaży dewiz określonego w Tabeli kursów walut obowiązującej w dniu wpływu środków na rachunek techniczny Klienta (§ 4 ust. 2 umowy i § 30 ust. 1 i 2 regulaminu). Tej treści postanowienia rażąco naruszają interes konsumenta, wprowadzając znaczącą nierównowagę stron. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powodowie nie mieli możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia Banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385 ( 3 )pkt 20 k.c.
Wskazać należy, iż w apelacji podniesiono szereg zarzutów mających na celu wykazanie, że pozwany bank ustalał tabele kursowe w oparciu o obiektywne, niezależne od banku kryteria. W odniesieniu do powyższego przypomnieć należy, że relewantnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W wyroku w sprawie C-186/16, również TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty denominacji.
Nie miał wpływu na ocenę spornej umowy także art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie prawa bankowego (tzw. ustawy antyspreadowej). W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, wyjaśniono, iż wejście w życie tej ustawy w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności postanowień umownych. Przepisy ustawy nie stwarzają jednoznacznej podstawy do przyjęcia, że przedmiotem jej regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem – sanowanie tych wadliwości. W założeniu ustawodawcy chodziło o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonanych spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej, i że miał on na względzie umowy ważne oraz klauzule dozwolone. Ustawa antyspreadowa w zasadzie nie przewidywała przepisów, choćby tylko dyspozytywnych, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy, co nie wystarcza do przyjęcia domniemania, że te konkretne rozwiązania są wynikiem wyważenie praw i obowiązków stron przez ustawodawcę. Wejście w życie ustawy antyspreadowej nie podważało abuzywności klauzul i nieważności tej umowy. W tym kontekście wbrew twierdzeniom strony pozwanej, również art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe, również nie wpływał na abuzywność klauzul waloryzacyjnych.
Zważyć należy, iż abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niezwiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to zdaniem Sądu Apelacyjnego trafnie uznał Sąd I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy denominowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew odmiennemu stanowisku apelującej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać. Strony, na zasadzie swobody umów (art. 353 1 k.c.) zawarły umowę danej treści i nie jest dopuszczalne ingerowanie przez Sąd w treść tej umowy poprzez zastępowanie jednych postanowień (abuzywnych) innymi postanowieniami (zgodnymi z prawem). Obowiązkiem Sądu jest bowiem, zaniechanie stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałoby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, chyba że konsument się temu sprzeciwi (tak TSUE m.in. w wyrokach: z 3 marca 2020 r., C-125/18, w sprawie Z. L. del Z., pkt 58-60, z 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, (...) Bank SA, pkt 53). Powodowie konsekwentnie domagali się uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne.
W świetle takiego stanowiska powodów (konsumentów) obowiązkiem Sądu Okręgowego było dokonanie kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności. Sąd ten nie mógł podejmować zatem działań, które miałyby polegać na dokonaniu wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru (tak TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 r., C-212/20).
Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21), wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące denominację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28.09.2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym, nie było również podstaw do zastosowania art. 24 ustawy z dnia 29.08.1997 r. o Narodowym Banku Polskim.
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie J., K. (...) X. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu denominowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z 4.02.2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo (motyw 71).
Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W tym miejscu wskazać trzeba, że Dyrektywa 9/13 (Dyrektywa Rady 93/13/WE z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. z 1993 r., L 95, s. 29, dalej również: Dyrektywa 93/13), uznawana jest za fundamentalny akt prawa unijnego w dziedzinie ochrony konsumentów, wiąże ona państwa członkowskie i wyznacza cel, jaki państwa członkowskie mają osiągnąć, polegający na eliminacji stosowania nieuczciwych postanowień przez przedsiębiorców w umowach z konsumentami oraz przywrócenie równowagi między stronami poprzez usunięcie nieuczciwego postanowienia z umowy.
Wskazać należy, że przepis art. 358 § 2 k.c. ma charakter ogólny, a nie dyspozytywny, co wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie także, z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji, dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). W przypadku kredytów denominowanych (a więc takich, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie) kwota kredytu wyrażona jest w walucie obcej i ta waluta stanowi jedynie miernik świadczenia spełnianego w walucie polskiej, które przeliczane jest według kursu waluty obcej, do której kredyt był denominowany.
Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. sąd, wydając wyrok, bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, co obejmuje także stan prawny, a zatem, co do zasady, sąd powinien orzekać na podstawie przepisów prawa materialnego obowiązujących w dacie wyrokowania. Jednakże o tym, jakie normy prawne mają zastosowanie do rozstrzyganego stanu faktycznego, decydują przepisy prawa materialnego regulującego ten stosunek prawny. One także decydują, czy w sytuacji zmiany stanu prawnego sąd do rozstrzyganego stosunku prawnego powinien zastosować przepisy nowe, czy dawne. Co do zasady ustawa działa tylko na przyszłość i nie obejmuje swoim działaniem stosunków prawnych powstałych przed dniem jej wejścia w życie, chyba że ustawodawca wyraźnie tak postanowi (m.in. postanowienie SN z 2.07.2004 r., II CK 421/03, LEX nr 174137). Tymczasem art. 358 § 2 k.c. nie obowiązywał w chwili zawierania przez strony umowy, natomiast art. XXVI-LXIV ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 94) wyklucza jego zastosowanie. Zgodnie bowiem z wyrażoną tam zasadą generalną do stosunków prawnych powstałych przed wejściem w życie aktu prawnego stosuje się prawo dotychczasowe, chyba że kolejne przepisy stanowią inaczej.
W świetle powyższych rozważań niedopuszczalne było zatem zastąpienie wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, którego brak. Wobec tego sporna umowa kredytu, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych w postaci chociażby oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym.
Konkludując stwierdzić zatem trzeba, że wyeliminowanie z umowy owych spornych klauzul abuzywnych prowadziło w konsekwencji do braku możliwości jej wykonania w kształcie zamierzonym przez strony w dacie jej zawarcia, a w dalszej konsekwencji do nieważności owej umowy.
Z tych względów apelacja strony pozwanej podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie 1 wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego w punkcie 2 orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz w powiązaniu z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 20 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.). O odsetkach od przyznanych kosztów procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
Sławomir Jurkowicz
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. V.. 2 m.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Sławomir Jurkowicz
Data wytworzenia informacji: