V ACa 427/25 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-11-04
Sygn. akt V ACa 427/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Damaszko
Protokolant: Iwona Romanowska-Gładka
po rozpoznaniu w dniu 4 listopada 2025 r. we R. na rozprawie
sprawy z powództwa W. M.
przeciwko Bankowi (...) S.A w R.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 22 lutego 2024 r. sygn. akt I C 86/23
1.
zmienia zaskarżony wyrok w pkt. I w ten sposób, że oddala powództwo ponad zasądzona nim kwotę 10 723,98 zł (dziesięć tysięcy siedemset dwadzieścia trzy złote i dziewięćdziesiąt osiem groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 11 stycznia
2023 r.;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. nie obciąża powódki kosztami postępowania apelacyjnymi na rzecz strony pozwanej.
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 22 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy w Legnicy zasądził od strony pozwanej Banku (...) S.A. w R. na rzecz powódki W. M. kwotę 88 201,29 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11.01.2023 r. do dnia zapłaty (pkt I); ustalił nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego (...) kredytu (...) z dnia 27 czerwca 2006 r. zawartej pomiędzy powódką a (...) S.A. z siedzibą w M. (poprzednikiem prawnym strony pozwanej) (pkt II); zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 6417 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 5400 zł tytułem kosztów zastępstwa prawnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty, oddalając dalej idący wniosek powódki o zasądzenie kosztów (pkt III).
Z zasadniczych ustaleń, zawartych na kartach 196-197 wynikało między innymi, że powódka W. M. 27 czerwca 2006 r. zawarła z (...) S.A. z siedzibą w M. umowę kredytu hipotecznego nr (...), na podstawie której bank udzielił powódce kredytu w wysokości 30 659,80 (...) na zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Ostateczny termin spłaty kredytu przypadał na dzień 27 czerwca 2031 r. Oprocentowanie kredytu miało być zmienne, a w dniu sporządzenia umowy wyniosło 4,28 % w stosunku rocznym. W § 10 ust. 8 umowy wskazano, że spłaty zadłużenia będą dokonywane poprzez obciążenie rachunku kredytobiorcy, do którego kredytobiorca wystawi pełnomocnictwo i z którego bank będzie pobierał środki na spłatę zadłużenia w kwotach i terminach wynikających z zawartej umowy kredytu. W § 10 ust. 9 umowy strony postanowiły, że spłata kredytu następuje w złotych, zgodnie z zasadami określonymi w załączniku nr 8 do umowy kredytu. Załącznik nr 8 do umowy zawierał zapis w ust. 2, że kredytobiorca przyjmuje do wiadomości, że: 2) kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku. Bank (...) S.A. w dniu 3 lipca 2006 r. wypłacił powódce kredyt w wysokości 77 477,31 zł, co stanowiło 30 659,80 (...) wg kursu 2,5270 zł. Pobrana z kredytu została prowizja 306,60 (...), co stanowiło 808,07 zł wg kursu 2,6356 i 559,95 zł - koszty zabezpieczenia kredytu z tytułu przekroczenia standardowego wskaźnika (...). W okresie od zawarcia umowy do 16 września 2022 r. powódka spłaciła na rzecz banku tytułem rat kapitałowo – odsetkowych łącznie kwotę 88 201,29 zł.
W tak ustalonych okolicznościach sporu Sąd I instancji stwierdził, że powództwo zasługuje na uwzględnienie. Powódka zawierając umowę kredytu działała jako konsument. W ocenie Sądu umowa kredytowa zawierała postanowienia abuzywne, których eliminacja skutkowała nieważnością umowy. W związku z tym na podstawie art. 189 k.p.c. ustalono nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu. Natomiast w oparciu o przepisy art. 405 k.c. i art. 410 § 1 k.c. zasądzono od strony pozwanej na rzecz powódki zwrot nienależnie pobranych świadczeń, zaś z mocy art. 100 zd. 2 k.p.c. zwrot kosztów procesu.
Apelację od ww. rozstrzygnięcia wniosła strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie :
1) przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c.; art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c.; art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c.; oraz poczynienia błędnych ustaleń niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy, w sposób szczegółowo opisany w apelacji (k. 208v-210v);
2) przepisów prawa materialnego, tj. art. 189 k.p.c.; art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353 1 k.c.; art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13; art. 385 2 k.c.; art. 385 1 § 2 k.c.; art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o NBP w związku z art. 32 tej ustawy, względnie art. 41 ustawy Prawo wekslowe; art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w związku z art. 358 § 2 k.c.; art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c.; art. 409 k.c.; art. 411 pkt 1, 2 i 4 k.c.; art. 118 k.c. w związku z art. 120 k.c.; art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c., w sposób szczegółowo opisany w apelacji (k. 210-210v).
Apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów za I instancję, ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Nadto, wniosła o zasądzenie od powódki na jej rzecz kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych. Zawarła w apelacji również wniosek na podstawie art. 380 k.p.c. (k. 210v).
Pełnomocnik Banku w piśmie procesowym z 18 czerwca 2024 r., na podstawie art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c., złożył oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania świadczenia w zakresie kwoty 77 477,31 zł, mającej stanowić równowartość kwoty wypłaconego kapitału kredytu, załączając do pisma materialnoprawne oświadczenie doręczone na adres powódki (k. 229-234).
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych wraz z odsetkami oraz pominięcie zawartego w apelacji wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego (k. 239).
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja strony pozwanej częściowo okazała się zasadna.
Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, opierając na nich swe rozstrzygnięcie (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Wbrew zarzutom apelacji ustalenia te były prawidłowe i znajdowały podstawę w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, ocenionym zgodnie ze wskazaniami swobodnej oceny dowodów określonymi w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd II instancji podziela także zasadnicze rozważania prawne Sądu I instancji i dokonaną przez niego wykładnię istotnych dla rozstrzygnięcia przepisów prawa materialnego oraz ich subsumcję (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).
Zasadnicze żądanie powódki obejmowało ustalenie nieistnienie stosunku prawnego z umowy kredytu oraz w konsekwencji tego zasądzenie od strony pozwanej 88 201,29 zł tytułem nienależnych świadczeń uiszczonych na poczet spornej umowy kredytowej z 27 czerwca 2006 r. Żądanie to motywowane było abuzywnością mechanizmu waloryzacyjnego w umowie, prowadzącą do jej nieważności. Pozwany Bank podważając argumentację powódki wskazywał jednocześnie, że ustalenie abuzywności nie powinno skutkować nieważnością umowy, lecz utrzymaniem jej w mocy, przy zastosowaniu przepisów dyspozytywnych.
Zarzuty zawarte w apelacji skupiały się na naruszeniu przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c., co do okoliczności mających znaczenie dla oceny abuzywności spornych postanowień umownych i naruszeniu prawa materialnego, zwłaszcza art. 385 1 § 1 k.c., poprzez uznanie postanowień umowy za abuzywne. Podnoszono także zarzuty naruszenia prawa materialnego, między innymi zarzucono niezastąpienie wyeliminowanych klauzul innymi mechanizmami przeliczeniowymi, a w konsekwencji brakiem utrzymania umowy w mocy.
Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd odwoławczy ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co nie oznacza konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22).
W pierwszej kolejności wskazać należy, jak trafnie uznał to Sąd Okręgowy, że powódka miała interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., w wytoczeniu przedmiotowego powództwa o ustalenie, pomimo że jednocześnie wytoczyła powództwo o zapłatę. Należy zwrócić uwagę, że interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powódka dochodziła swego roszczenia o ustalenie i zapłatę w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niej wiążąca. Pozytywne rozstrzygnięcie pozwoli uniknąć jej ewentualnych sporów w przyszłości. W zakresie przyszłych roszczeń o zapłatę z tytułu rat kredytu spłaconych po wniesieniu pozwu powódka musiałaby występować ponownie z żądaniem zwrotu. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności czy też nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy zniesie stan niepewności co do dalszego bytu umowy. Przesądza to o posiadaniu przez stronę interesu prawnego w tym zakresie, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez Sąd I instancji, na podstawie art.189 k.p.c. Pogląd ten jest ugruntowany w orzecznictwie (zob. np. wyroki SN: z 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22, z 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22). Tym samym zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. był chybiony.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego w zakresie pominięcia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości powołanego na okoliczność wskazane w odpowiedzi na pozew m.in. rynkowego charakteru kursów publikowanych w tabeli (k. 69v), to należało wskazać, że pominięcie tego dowodu było prawidłowe. Z punktu widzenia kredytobiorcy okoliczności powyższe nie miały decydującego znaczenia skoro sposób ustalania kursów walut pozostawiony był ostatecznie w rękach jednej strony stosunku zobowiązaniowego, co miało bezpośredni wpływ na bieżącą wysokość zadłużenia oraz wartość w PLN poszczególnych rat kredytu. Nadto, wobec przyjęcia przez Sąd Okręgowy nieważności umowy ex tunc, czyli od daty jej zawarcia nie zachodziła potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Mechanizm ustalania kursów walut winien być jasny i znany kredytobiorcy już w momencie zawarcia umowy. Z przedmiotowej umowy jednak nie wynika, w jaki sposób było ustalane zobowiązanie powódki. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Postanowienia umowy nie opisują zaś mechanizmu ustalania przez Bank kursów (...), a zatem bank w zakresie kształtowania tabel kursowych pozostawał niczym niezwiązany. Skoro przy badaniu abuzywności klauzul umownych istotna jest ich treść, nie zaś sposób wykonania umowy w oparciu o te postanowienia, to badanie tego, czy pozwany Bank w rzeczywistości kształtował Tabele kursowe w sposób odpowiadający kursom rynkowym było irrelewantne dla rozstrzygnięcia, a wnioski dowodowe w tym zakresie podlegały pominięciu. Brak było także podstaw do odmowy wiarygodności zeznaniom powódki. Powódka opisała po prostu jak przebiegała procedura zawarcia z nią umowy oraz jakie informacje zostały jej udzielone podczas jej zawierania przez pracownika banku.
Odnosząc się z kolei do zgłoszonych zarzutów naruszenia prawa materialnego należy zauważyć, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego), nie jest sprzeczna z naturą stosunku zobowiązaniowego. Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 Prawa bankowego (zob. m.in. wyrok SN z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21). W umowie zawarto kwotę i walutę kredytu, czyniąc zadość wymogowi z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego.
Kredyt denominowany nie jest odrębnym typem umowy bankowej, lecz stanowi wariant umowy, o której mowa w ww. przepisie, i na który mogą umówić się strony (art. 353 1 k.c.). Związana jest ona jedynie ze szczególnym sposobem określenia zadłużenia kredytobiorcy wobec banku w chwili wydania i zwrotu sumy kredytowej (jej rat). Zachowane zostają w niej natomiast istotne postanowienia umowy kredytowej przewidziane w art. 69 prawa bankowego. Istota kredytu denominowanego sprowadza się do tego, że bank udziela kredytobiorcy kredytu w określonej wysokości w (...), ale wypłata tej kwoty następuje w PLN jako równowartość wskazanej w umowie określonej ilości (...). Ponadto spłata kredytu (rat kapitałowo-odsetkowych) następuje w PLN obliczanych jako równowartość w złotych polskich określonej ilości (...) (tak I. M., Charakter prawny typowej umowy o kredyt denominowany do waluty innej niż waluta polska (cz.I) – glosy – V CSK 445/14 i IV CSK 377/10, Monitor Prawniczy 2017, nr 21; Legalis/el.). W rozpoznawanej sprawie strony na taki właśnie kredyt się umówiły, a więc kredyt, w którym suma kredytu została określona we frankach szwajcarskich, natomiast oddanie jej do dyspozycji kredytobiorcy (art. 69 ust. 1 prawa bankowego) nastąpiło w złotych, podobnie jak spłata sumy kredytu. Mimo odmienności w zakresie waluty zobowiązania i waluty wykonania zobowiązania (dopuszczalnej prawem), zobowiązania pieniężne stron były przeliczalne i możliwe do ustalenia (inną kwestią było to, czy przeliczenie – które miało odbywać się w relacji do (...) odbywało się według prawidłowego, sprawiedliwego czy miarodajnego kursu).
W takiej sytuacji zasadnicze znaczenie ma ocena, czy zawarte w spornej umowie klauzule, odnoszące się do indeksacji kwoty kredytu i rat kredytowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie eliminacji tych klauzul, czy umowa może być uznana za ważną.
Zgodnie z wykładnią art. 385
1 § 1 k.c. prezentowaną przez Sąd Najwyższy między innymi w wyrokach z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18 i 29.10.2019 r., IV CSK 309/18 niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: zawarte zostały w umowach
z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny
z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej
z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Należy zwrócić uwagę, że wadliwość umowy prowadząca do jej nieważności wynika z niedozwolonego charakteru w punkcie 2.2 i 2.4 Załącznika nr 8 do umowy kredytu, który stanowił jej integralną część (k. 33), które wskazują na narzucony przez bank sposób ustalania wysokości kwoty wypłaconego kredytu i rat kredytu przeliczanych z zastosowaniem kursu (...).
Sąd Najwyższy w wyroku z 2 czerwca 2021 r. sygn. I (...) 55/21 oceniał wzór umowy kredytu Banku (...) wraz z jego załącznikiem (w tamtejszej sprawie o nr 7) pod kątem spełnienia przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c. i uznał, iż postanowienia tej umowy o przeliczeniach walutowych (waloryzacji świadczenia kursem waluty (...)) są niedozwolone.
Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 jest normą bezwzględnie obowiązującą i na jego podstawie Sąd krajowy ma obowiązek zbadania z urzędu czy klauzula ma charakter abuzywny i zaniechania jej stosowania bez upoważnienia do zmiany jej treści oraz bez możliwości zastępowania tych postanowień umownych przepisami dyspozytywnymi. W wyniku zawarcia w umowie postanowień abuzywnych ostatecznie tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumenta, a konsument został pozbawiony prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, które miał płacić w zamian za oddaną mu do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c.
Uznanie powyższych postanowień za bezskuteczne, powodowało utratę bytu całej umowy, wobec tego, że na skutek eliminacji klauzul określających główne świadczenia stron nie mogła być ona wykonywana.
W zakresie przesłanek negatywnych żadna z nich nie wystąpiła w okolicznościach niniejszej sprawy. Pozwany Bank nie wykazał, zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c., że kwestionowane klauzule zostały z powódką indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty Banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1.03.2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany Bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.
Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o takim charakterze – sporna umowa stanowiła bowiem gotowy wzorzec, sporządzany w centrali Banku. Konsument nie miał wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży Banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Również sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne lub denominacyjne, nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu denominowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy.
Strona pozwana nie przytoczyła okoliczności, które dawałyby podstawę do odmiennych wniosków. Nie przytoczyła faktów, które wskazywałyby na prowadzenie przez strony negocjacji. W konsekwencji uznać należało, że strona pozwana nie wykazała, aby doszło do indywidualnego uzgadniania postanowień umowy dotyczących mechanizmu indeksacji czy też denominacji, mimo, że na niej spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385 1 § 4 k.c.).
Zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (zob. m.in. wyrok SN z 30 września 2020 roku I CSK 556/18 i z 4 kwietnia 2019 roku III CSK 159/17) klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z denominacją kredytu (zob. wyrok TSUE z dnia 14.03.2019 r., C-118/17).
Powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron, w związku z czym jest niedopuszczalne (por. wyroki Sądu Najwyższego m.in. z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 19 stycznia 2024 r., II CSKP 874/22, niepubl., z dnia 24 maja 2024 r., II CSKP 1560/22, niepubl. i z dnia 6 września 2024 r., II CSKP 1644/22, niepubl.).
Klauzula, która zawiera odwołanie do kursów kupna/sprzedaży (...) według tabeli kursowej obowiązującej w pozwanym Banku, przy czym zasady ustalania tych kursów nie zostały w umowie określone, nie spełnia wymogu przejrzystości. Przewidziane w art. 5 dyrektywy 93/13 wymaganie przejrzystości postanowień umownych musi podlegać wykładni rozszerzającej i nie może zostać zawężone do ich prostego i zrozumiałego charakteru pod względem formalnym i gramatycznym. Ich treść powinna być tak skonstruowana, aby konsument był w stanie zrozumieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Istotne jest zatem to, czy w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, w tym reklamy i informacji dostarczonych przez kredytodawcę w ramach negocjacji danej umowy kredytu, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i racjonalny przeciętny konsument może nie tylko dowiedzieć się o istnieniu wahań kursów wymiany ogólnie obserwowanych na rynku walutowym, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne, jakie ma dla niego zastosowanie kursu sprzedaży przy obliczaniu rat kredytu, którymi zostanie ostatecznie obciążony, a w rezultacie także całkowity koszt zaciągniętego przez siebie kredytu. Konsument bowiem musi móc zrozumieć, do czego się zobowiązuje, zwłaszcza co do sposobu obliczenia rat spłaty kredytu, który zaciąga, a zatem zrozumieć sposób ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby w każdej chwili samodzielnie mógł ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę.
Dokonując oceny przesłanek pozytywnych abuzywności spornych postanowień, Sąd Apelacyjny podzielił ocenę, że powódka jest konsumentem w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c. Rozważając natomiast zgodność postanowień umownych z dobrymi obyczajami przypomnieć należy, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. TSUE akcentując konieczność kontraktowania konsumenta zgodnie z dobrymi obyczajami doprecyzował wymagania, którym muszą sprostać postanowienia umowne, aby mogły zostać uznane za dozwolone, wskazując, że instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z 20.09.2017 r., C-186/16 i z 10.06.2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powódce powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy.
Tego obowiązku poprzednik prawny strony pozwanej nie wypełnił. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby Bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował powódkę o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu kredytu denominowanego i ryzykiem jakie ze sobą niesie. Powódka nie była informowana o czynnikach ekonomicznych i parametrach, które mogłyby wpłynąć na kursy walut. Skarżący nie przedstawił dowodów, z których mogłoby wynikać, iż powódce zostało szczegółowo wyjaśnione ryzyko kursowe i jego wpływ na wysokość zobowiązania. Bank nie podał rzeczywistej informacji o możliwych zmianach kursów waluty i nie wyjaśnił jak przy określonym kursie będzie kształtowało się zobowiązanie powódki. Brak podania informacji o ryzyku kursowym i brak określenia przez Bank na etapie zawierania umowy w sposób precyzyjny i kompleksowy na czym polegał mechanizm przeliczeniowy i jakie ryzyko za sobą niesie, doprowadził do nierówności informacyjnej stron. Brak pełnej i transparentnej informacji odnośnie ryzyka kursowego stanowi działanie, które wykorzystuje brak doświadczenia konsumenta, a w konsekwencji wprowadza do umowy zapisy kształtujące prawa i obowiązki konsumentów z pominięciem ich słusznych interesów. Pozwala to na przyjęcie, że zawarcie w umowie klauzul odnoszących się do mechanizmów przeliczeniowych, było sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Abuzywność postanowień umowy wynikała nie tylko z braku informacji o ryzyku kursowym, ale również z samej konstrukcji klauzuli przeliczeniowej i faktu dopuszczalności zupełnie nielimitowanego kształtowania położenia prawnego powódki. Postanowienia umowy pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Były one już przedmiotem badania Sądu Najwyższego m.in. w wyroku Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17. Postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19.09.2018 r., I (...) 39/17; z 24.10.2018 r., II CSK 632/17; z 13.12.2018 r., V CSK 559/17; z 27.02.2019 r., II CSK 19/18; z 4.04.2019 r., III CSK 159/17; z 9.05.2019 r., I CSK 242/18; z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18; z 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z 30.09.2020 r., I CSK 556/18).
Umowa nie przedstawiała działania mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by powódka była w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z umowy konsekwencje ekonomiczne. Powódka nie znała sposobu, w jaki Bank kształtował kurs (...), zwiększając go bądź zmniejszając. Umowa nie zawierała instrumentu, który pozwalałby bronić się przed decyzjami Banku w zakresie wyznaczanego kursu (...), czy też weryfikowania go. W takim razie kwestionowane przez powódkę postanowienia są sprzeczne z dobrymi obyczajami również z tej przyczyny.
Umowa została zawarta na okres 25 lat i jak się okazało nie można założyć względnej stabilności waluty (...) z jedynie niewielkimi odchyleniami kursu, z uwagi na zbyt dużą ilość zmiennych mogących wpłynąć w przyszłości na kurs waluty. Czynników destabilizujących walutę może być wiele i przykładowo wymienić można stan gospodarki światowej, ostatnio również wojny czy epidemie.
Postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w tabeli kursów rażąco naruszają interes konsumenta w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Rażące naruszenie interesów konsumenta stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (zob. m.in. wyrok SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14). Rażące naruszenie interesów konsumenta to także poważne naruszenie jego sytuacji prawnej poprzez ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Takim naruszeniem było uprawnienie do kształtowania kursu waluty indeksacji czy denominacji w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powódkę.
Nie ma przy tym znaczenia w jaki sposób pozwany Bank faktycznie wykonywał umowę i jakie czynniki rynkowe miały na to wpływ. Podkreślić należy, że relewantnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Również TSUE w wyroku w sprawie C-186/16, wskazał analizując art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności – wbrew twierdzeniom apelującego – nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był denominowany.
Sąd Odwoławczy nie podziela także pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego i odnoszących się do nich zarzutów naruszenia prawa procesowego kwestionujących abuzywność postanowień umownych w zakresie spornego mechanizmu przeliczeniowego.
Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Ocenie podlegało w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy.
Należy przyjąć zgodnie z dominującym stanowiskiem judykatury, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., a nieuczciwe postanowienia indeksacyjne czy denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18). W świetle bowiem przepisów Dyrektywy 93/13/EWG niedopuszczalna pozostaje odmowa stwierdzenia nieuczciwego charakteru umowy przez sąd krajowy wynikająca jedynie z faktu wejścia w życie przepisu prawa krajowego, który miał zapobiegać stosowaniu w przyszłości tego rodzaju warunków. Słusznie wskazał TSUE , że „przyjęcie przez prawodawcę przepisów regulujących stosowanie warunków umownych i przyczyniających się do zapewnienia odstraszającego skutku dyrektywy 93/13 w odniesieniu do zachowania przedsiębiorców pozostaje bez uszczerbku dla praw przyznanych konsumentowi w tej dyrektywie”.
Bez klauzuli odnoszącej się do mechanizmu przeliczeniowego przedmiotowa umowa nie może należycie być realizowana bowiem nie zawiera wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego. Pozostawienie warunków umowy bez klauzuli waloryzacyjnej nie pozwalałoby na ocenę, jak się ma wypłacona przez pozwany Bank kwota do kwoty, która już została spłacona. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji/denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu indeksowanego/ denominowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień nie jest możliwe. Ponadto co podkreśla w orzecznictwie TSUE nie spełniałoby swej roli sankcyjnej. Brak także przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym (odwołującym się do zasad słuszności, ustalonych zwyczajów), co potwierdzono w sprawie C-260/18.
Nie jest dopuszczalne zastosowanie art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Powołany przepis odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych, a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej.
Reasumując bez tych klauzul umowa nie może istnieć, a do zastąpienia klauzuli abuzywnej inną musi występować zagrożenie interesu konsumenta oraz jego zgoda na takie zastąpienie przy czym dwa ostatnie warunki muszą zachodzić łącznie, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18. Również TSUE przyjął, że obowiązek pominięcia, z urzędu, nieuczciwych postanowień umownych z mocy art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, nie ma zastosowania jeśli konsument wyrazi dobrowolną i świadomą zgodę na dalsze stosowanie takich warunków. Konsument może bowiem zrezygnować z ochrony godząc się na zastąpienie nieuczciwego warunku innym postanowieniem umownym, w celu uniknięcia szkodliwych skutków spowodowanych unieważnieniem umowy jako całości.
Całokształt okoliczności sporu wskazuje na świadomość powódki w zakresie skutków unieważnienia i podtrzymywanie przez nią stanowiska w tym przedmiocie.
W konsekwencji żaden z przedstawianych przez pozwanego przepisów, zwłaszcza art. 41 pr. weksl. i art. 24 ust. 3 ustawy o NBP, nie może zostać uznany za możliwy do wykorzystania w celu określenia wiążącego strony kursu waluty obcej.
Przyjęcie przez Sąd Okręgowy nieistnienia stosunku prawnego z nieważnej umowy w całości w efekcie wyżej przedstawionych rozważań było zatem trafne.
Jednakże stwierdzenie, że ww. umowa kredytu nie wiąże już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego nie oznacza co do zasady, że powództwo o zapłatę winno być uwzględnione.
Sąd Apelacyjny zwraca uwagę na pogląd zaprezentowany w wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r., wydanym w sprawie C-396/24, dotyczącej zasad rozliczeń między konsumentem a bankiem po uznaniu umowy kredytu za nieważną z powodu klauzul abuzywnych. W orzeczeniu tym Trybunał, jak się wydaje, zakwestionował zgodność z prawem Unii Europejskiej tzw. teorii dwóch kondykcji, która jest dotychczas powszechnie stosowana w polskim orzecznictwie. Zgodnie z nią każda ze stron nieważnej umowy mogła osobno domagać się zwrotu spełnionego świadczenia, niezależnie od rozliczeń drugiej strony. Konstrukcja ta w praktyce wymusza na bankach składanie tzw. kontrpozwów w celu dochodzenia lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot kapitału. W ocenie Sądu Odwoławczego TSUE uznał, że taka praktyka jest sprzeczna z Dyrektywą 93/13 i opowiedział się za uproszczonym modelem rozliczenia, zgodnie z którym rozliczeniu podlega wyłącznie różnica między świadczeniami stron. W tym zakresie Trybunał między innymi orzekł, że przedsiębiorca nie ma prawa żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Na kanwie powyższego wyroku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w obecnym składzie przyjął, że konsument może dochodzić od banku wyłącznie nadpłaconej kwoty ponad wartość wypłaconego kapitału kredytu. Z kolei bank może żądać dopłaty tylko wówczas, gdy suma spłat konsumenta jest niższa niż kwota kapitału.
Należy stwierdzić, z odwołaniem się do art. 410 § 2 k.c., art. 405-409 k.c., że świadczenie jest nienależne jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia (condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, ale zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405-409 k.c., a przy tym w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.
Z treści art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono jedną ze stron – accipiensa – i zarazem zubaża solvensa. Przy tym świadczenie nienależne to takie, które spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Powódka spełniała natomiast świadczenia poprzez zwrot pozwanemu bankowi środków, które wcześniej od niego otrzymała. Co prawda umowa ostatecznie okazała się, wobec zawarcia w niej klauzul abuzywnych, nieważna z mocy prawa i od samego początku, ale spłacając raty powódka czyniła to w wykonaniu, w ocenie obu stron, ważnej umowy. Skoro zatem powódka otrzymała środki pieniężne od pozwanego banku, to jest zobowiązana do ich zwrotu – o czym była przez poprzednie lata przekonana.
Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega świadczenie w takim zakresie, w jakim wzbogaca accipiensa. Należy tylko zwrócić uwagę, że również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 1 marca 2018 r. (I CSK 655/17), wyjaśnił, że „Ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia w ten sposób, że sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia”.
Wynika to z okoliczności, że roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, a z art. 410 § 1 k.c., mającego zastosowanie również do nienależnego świadczenia wynika, że spełnione muszą być wszystkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia - zarówno wzbogacenie, które muszą istnieć w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i później czyli w czasie żądania zwrotu aktualnego wzbogacenia.
Na takie rozumienie rozliczeń pomiędzy kredytobiorcą i kredytodawcą zdaje się również kłaść nacisk Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w wyroku z dnia 31 marca 2022 r., C-472/20 wskazał, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57). Trzeba na marginesie wykładni prawa krajowego zauważyć, że zgodnie ze stanowiskiem Trybunału rolą Sądu jest poszukiwanie takich rozwiązań, aby ochrona konsumenta była rzeczywista.
Interes konsumenta pozostaje chroniony poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, jako że chodzi o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (zob. uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 31 marca 2022 r., C-472/20). Jak podkreślił TSUE w wyroku z dnia 16 marca 2023 r. (C-6/22) w przypadku unieważnienia zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą umowy z powodu nieuczciwego charakteru jednego z jej warunków do państw członkowskich należy uregulowanie, w drodze ich prawa krajowego, skutków tego unieważnienia, z poszanowaniem ochrony przyznanej konsumentowi przez Dyrektywę 93/13, w szczególności poprzez zapewnienie przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, jaka istniałaby w braku zaistnienia takiego nieuczciwego warunku (motyw 22). Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w wypadku unieważnienia umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą ze względu na nieuczciwy charakter jednego z jej warunków do państw członkowskich należy uregulowanie, w drodze ich prawa krajowego, skutków tego unieważnienia, z poszanowaniem ochrony przyznanej konsumentowi przez tę dyrektywę, w szczególności poprzez zagwarantowanie przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument ten znajdowałby się w braku takiego nieuczciwego warunku (motyw 33).
W rozpoznawanej sprawie, Bank wypłacił powódce kwotę kapitału kredytu łącznie 77 477,31 zł. Z tego samego zaświadczenia wynika, że powódka spłaciła od zawarcia umowy do dnia 16 września 2022 r. kwotę 88 201,29 zł.
Z rozliczenia tego pozostała powódce nadpłata 10 723,98 zł, stanowiąca zubożenie powódki i wzbogacenie banku. Do tej wysokości było zatem zasadne roszczenie powódki o zapłatę. Takie podejście jest zbieżne m.in. z wyrokiem TSUE z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, z którego można wysnuć tezę, że o zubożeniu kredytobiorcy i wzbogaceniu banku można mówić wtedy, gdy kredytobiorca uiścił bankowi środki przekraczające otrzymany od niego kapitał. Jednocześnie Sąd Apelacyjny w pełni podzielił wywody Sądu pierwszej instancji na temat początku naliczania odsetek za opóźnienie. W konsekwencji, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniając punkt I wyroku, uwzględnił powództwo do wysokości 10 723,98 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 11 stycznia 2023 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Z uwagi na uwzględnienie powództwa o zapłatę jedynie w części, nie było potrzeby uwzględnienia zarzutu zatrzymania podniesionego przez stronę pozwaną w postępowaniu apelacyjnym.
Powyższa zmiana nie miała wpływu na rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego o obciążeniu strony pozwanej całością kosztów procesu, ponieważ w toku postępowania pierwszoinstancyjnego teoria dwóch kondykcji dominowała i powódka mogła być przeświadczona, że jej roszczenie jest usprawiedliwione i znajduje oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Apelację w pozostałej części oddalono jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. Finalnie strony wygrały w podobnych stopniach. Powódka bowiem słusznie kwestionowała ważność umowy, jednak ostatecznie, wobec opowiedzenia się przez Sąd Apelacyjny za koniecznością badania wzbogacenia i zubożenia stron, w znacznej części przegrała w zakresie roszczenia o zapłatę. Zważywszy na znacznie wyższe koszty poniesione przez stronę pozwaną w postępowaniu apelacyjnym z uwagi na wysokość opłaty od apelacji przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów to powódka byłaby zobowiązana do zwrotu ich części na rzecz strony pozwanej. Mając na względzie charakter niniejszej sprawy, jako sporu z zakresu tzw. spraw frankowych, które wciąż są rozstrzygane w sposób niejednolity w zakresie sposobu rozliczeń świadczeń nienależnych między stronami, Sąd Apelacyjny uznał, że w tej sytuacji należy odstąpić od obciążania nimi powódkę. Co istotne dla tej oceny, rozstrzygany spór był sporem przedsiębiorcy z konsumentem, który swoje żądanie zasadnie oparł na twierdzeniach o występowaniu nieuczciwych, abuzywnych postanowień w umowie sporządzonej przez bank – profesjonalistę, który te nieuczciwe warunki wprowadził.
R. I.
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Wojciech Damaszko
Data wytworzenia informacji: