Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V ACa 1166/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2026-01-29

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 stycznia 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Małgorzata Lamparska (spr.)

Sędziowie: SSA Wojciech Damaszko

SSO del. Małgorzata Kopalska-Ćwik
Protokolant: Paulina Gawron

po rozpoznaniu w dniu 29 stycznia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa U. E.

przeciwko (...) (...) (...) Bank (...) S.A. z siedzibą
w S.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 24 października 2024 r. sygn. akt XII C 2758/23

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- w punkcie I: oddala powództwo ponad zasądzoną nim kwotę 586 901,26 zł
(pięćset osiemdziesiąt sześć tysięcy dziewięćset jeden zł 26/100) oraz 17, 68 CHF (siedemnaście CHF 68/100) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 27 lutego 2021r.;

- w punkcie II: koszty procesu należne od strony pozwanej dla powoda określa na 274 zł;

2.  oddala apelację strony pozwanej w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej 30 950 zł kosztów postępowania apelacyjnego z odsetkami ,w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia.

UZASADNIENIE

Zaskarżonym orzeczeniem Sąd I Instancji zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 1.207,066,52 (jeden milion dwieście siedem tysięcy sześćdziesiąt sześć złotych 52/100) oraz 17,68 CHF (siedemnaście franków szwajcarskich 68/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 27 lutego 2021 r. do dnia zapłaty oraz orzekł o kosztach procesu.

Na powyższe rozstrzygnięcie apelację wniosła strona pozwana , która zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła szereg naruszeń prawa procesowego i materialnego , które zostały szczegółowo opisane na k 379 do 398 akt sprawy.

Wskazując na powyższe wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz rozstrzygniecie o kosztach procesu.

Strona pozwana wniosła także o przeprowadzenie w toku postepowania apelacyjnego dowodów pominiętych przez Sąd I Instancji, a także dowodów złożonych na okoliczność prowadzenia przez powoda działalności gospodarczej.

Powód wniósł o oddalenie apelacji i orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego.

Strona pozwana podniosła także zarzut zatrzymania co kwoty odpowiadającej wartości udzielonego kredytu.

Sąd Apelacyjny zważył:

Apelacja jest uzasadniona częściowo , a to co do wysokości zasądzonej kwoty

Sąd I Instancji ustalił przesłankowo nieważność zawartej umowy i zasądził na rzecz powoda wszystkie uiszczone przez niego na poczet tej umowy kwoty.

Odnosząc się zatem do zarzutów apelacji to zważywszy na ich wielość oraz sposób ich sformułowanie podkreślenia wymagało, że Sąd drugiej instancji pozostawał obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu wyłącznie takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania pozostawały potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy, ale nie miał zarazem obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie - I Wydział Cywilny z dnia 20 lipca 2017 r. I ACa 348/17). Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza bowiem konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2021 r. III PSK 110/21).

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w wystarczającym dla wydania rozstrzygnięcia zakresie i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu I instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne. Nie było podstaw do uzupełniania materiału dowodowego , a zatem wnioski dowodowe pominięte przez Sąd I Instancji , zostały pominięte przez Sąd Apelacyjny.

Wnioski o przeprowadzenie dowodu z dokumentów na okoliczność prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej zostały uwzględnione, ale nie miały ostatecznie znaczenie o czym poniżej.

Co do legitymacji powoda ( umowę kredytową zawarł powód z małżonką) to aktualnie zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2023r. w sprawie o sygn. akt III CZP 12/23 wskazano , że w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie występuje współuczestnictwo konieczne byłych małżonków. W ocenie Sądu Apelacyjnego pogląd ten można podzielić w sytuacji , gdy nieważność umowy była badana jedynie przesłankowo.

Kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy były zapisy umowy ustalające sposób przeliczania CHF przy wypłacie i spłacie kredytu denominowanego zawarte w części ogólnej umowy - §1 ust. 1 i 2 , § 11 ust.1,2,3 , §13 ust.7 pkt 1,2,3 .

Analiza ustalonego w sprawie stanu faktycznego prowadzi do wniosku, że wolą powoda, jego małżonki i pozwanego banku było zawarcie umowy kredytu denominowanego do CHF.

Kluczowa dla niniejszej sprawy okazała się ocena, czy zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne , mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienie abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie ich eliminacji, czy umowa może być uznana za ważną.

Samo zastosowanie waluty obcej jako miernika wartości świadczenia umowy o kredyt i wynikającej z tego konieczności wskazania w niej kursów przeliczeń nie oznacza, że kredyt staje się kredytem walutowym. Zastosowanie mechanizmu indeksacji albo denominacji możliwe jest tylko w kredycie złotowym, a umowę taką traktować należy jako opiewającą na walutę polską z zamieszczoną w niej klauzulą waloryzacyjną (zob. wyr. SN z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, Legalis;). Co istotne jednak, umowa ta zawierała klauzule abuzywne w odniesieniu do zasad przeliczania kwoty wypłaconego powodom kredytu w złotych polskich jak i przeliczania spłat dokonywanych w złotych polskich.

Nie ma też wątpliwości, że w analizowanym stosunku umownym powodowie występują w roli konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c..

W związku z zarzutami strony pozwanej co do statusu powoda jako konsumenta, przypomnieć trzeba, że konsumentem może być tylko osoba fizyczna, musi ona dokonywać czynności prawnej, czynność ta musi pozostawać w określonej relacji z rolą społeczną tej osoby, a wreszcie adresatem oświadczenia woli ma być tylko przedsiębiorca. O statusie konsumenta na tle tego przepisu rozstrzygają powyższe elementy, z których kluczowym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest - związany z działalnością gospodarczą charakter czynności prawnej dokonywanej z przedsiębiorcą. Kryterium to oznacza, że status konsumenta nie podlega ocenie in abstracto, lecz w relacji do konkretnej czynności prawnej. Art.2b dyrektywy z 13 IV 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej dyrektywa 93/13/EWG) wyjaśnia, że konsument to każda osoba fizyczna, która w umowach objętych niniejszą dyrektywą działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem. Także późniejsze akty prawa unijnego definiujące pojęcie wskazywały na tożsame elementy. Z art. 2 pkt 1 i motywu 17 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25.10. 2011 r. w sprawie praw konsumentów zmieniającej dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywę 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylającej dyrektywę Rady 85/577/EWG i dyrektywę 97/7/WE (Dz. Urz.UE.L nr 304, s. 64) wynika, że za konsumenta uważa się osobę fizyczną działającą w celach niezwiązanych z jej działalnością handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wykonywaniem wolnego zawodu. Z przepisów tych wynika zatem, że prawodawca unijny nakazał oceniać czynność prawną dokonywaną przez potencjalnego konsumenta przez pryzmat celów, do jakich ona zmierza.

W orzecznictwie podkreśla się, że dla przyznania danej osobie fizycznej statusu konsumenta nie ma decydującego znaczenia cel podjętej czynności, nie ma też znaczenia subiektywne przekonanie tej osoby, że nie dokonywała ona z przedsiębiorcą określonych czynności prawnych w ramach działalności gospodarczej, lecz okoliczności mogące posłużyć obiektywnej ocenie charakteru tej działalności. Nie może być uważana za konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. osoba fizyczna, która w określonych stosunkach umownych z bankiem jest w istocie przedsiębiorcą, zawodowcem, profesjonalistą, albowiem w ten sposób dochodzi do swoistego "zamazywania" różnic między konsumentem i nie-konsumentem. Nie jest w takiej sytuacji wyłączone niebezpieczeństwo manipulowania przez kontrahentów banków będących osobami fizycznymi, twierdzeniami o przysługującym im statusie konsumenta i związaną z nim ochroną prawną, w zależności od powodzenia lub niepowodzenia finansowego określonych transakcji. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjmował, że pojęcie spraw konsumenckich obejmuje zasadniczo wyłącznie osoby fizyczne będące konsumentami końcowymi, które nie działają w ramach działalności gospodarczej czy wykonywania zawodu. Jedynie umowy zawarte poza jakąkolwiek działalnością lub jakimkolwiek celem gospodarczym i niezależnie od nich, to jest zawarte jedynie w celu zaspokojenia własnych prywatnych potrzeb konsumpcyjnych osoby, są objęte zakresem szczególnych reguł jurysdykcyjnych w dziedzinie ochrony konsumenta.

W realiach niniejszej sprawy powód zawarł umowę jako osoba fizyczna , z treści umowy wynika , że kredyt jest przeznaczony na budowę domu jednorodzinnego. Okoliczność , że adres tego domu jest jednocześnie adresem prowadzonej działalności gospodarczej znaczenia nie ma.

Dalej wskazać trzeba , że postanowienia umowy nie były w ogóle przedmiotem indywidualnych uzgodnień. Pod tym pojęciem indywidulanego uzgodnienia postanowień umownych (czego wykazanie obciąża w świetle art. 385 1 § 4 k.c. przedsiębiorcę) należy rozumieć sytuację rzeczywistego wpływu konsumenta na treść umowy, nie zaś akceptację postanowień przez konsumenta, wyrażającą się w oświadczeniu woli o zawarciu umowy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego , należy opowiedzieć się za poglądem wskazującym, że postanowienia kształtujące mechanizm indeksacyjny/denominacyjny/waloryzacyjny stanowią postanowienia kształtujące główne świadczenia stron. W świetle orzecznictwa (por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 roku III CSK 159/17 i 9 maja 2019 roku I CSK 242/19, z 11 grudnia 2018 roku w sprawie V CSK 382/18) nie budzi wątpliwości, że postanowienia spornej umowy mogą być objęte zakresem kontroli z punktu widzenia abuzywności, bowiem nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Ten brak jednoznacznego sformułowania, o którym mowa w art. 385 1 § 1 zdanie drugie k.c., jest właśnie zasadniczą przesłanką dla przyjęcia abuzywności klauzul konstruujących mechanizm indeksacji. Konsument bowiem na samym wstępie realizacji umowy ani nigdy potem w oparciu o tak skonstruowaną umowę nie jest w stanie określić, jak została ustalona wysokość jego zobowiązania, w oparciu o jakie zobiektywizowane i skonkretyzowane kryteria.

Skutkiem uznania wskazanych przez Sąd pierwszej instancji postanowień o przewalutowaniu za abuzywne jest ich bezskuteczność ex lege. Klauzule umowne zawarte w kwestionowanej umowie zasadnie zostały uznane za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Klauzule przewalutowania zostały bowiem wyrażone w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF (przy przeliczaniu kwoty wypłacanej powodowi i jego małżonce i spłacie rat), co uniemożliwiało powodowi i jego małżonce - konsumentom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych. Takie zaś postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c. Niewątpliwie bowiem zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda i drugiego kredytobiorcy jako konsumentów.

Ustalenie podstawy do obliczenia rat kapitałowo-odsetkowych w oparciu o tabele kursów kupna/sprzedaży, bez wyjaśnienia sposobu określenia stosowanych kursów ustalanych przez bank kwalifikować należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c.

Nie miało żadnego znaczenia to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany, gdyż stanowi to okoliczność związaną z wykonywaniem umowy. Powszechnie wiadomo, a co wynika też z ugruntowanego już orzecznictwa, że treść klauzuli bada się na chwilę zawarcia umowy, a późniejsze jej wykonywanie pozostaje dla tej oceny indyferentne. Nie ma zatem istotnego znaczenia czy bank ustalał ostateczną wysokość kursów z uwzględnieniem określonych reguł uwarunkowanych obowiązującymi go przepisami oraz warunkami ogólnoekonomicznymi już po zawarciu umowy, w której dowolność w ustaleniu kursów w rozumieniu wyżej wskazanym występuje oraz o ile stosowany przez niego kurs był zbliżony do średniego kursu NBP.

Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z dnia 7.05. 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Takiej zgody , ani powód , ani jego żona nie udzielili.

Co się zaś tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet przyjmując, iż umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a kredytobiorcy przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorca nie mieliby wpływu, postanowienia indeksacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Istotne pozostaje to, że sam fakt poinformowania o ryzyku kursowym nie jest tożsamy z wnioskiem, że żadne warunki umowne nie zawierają klauzul abuzywnych.

Mając na uwadze treść wyroku TSUE z dnia 8 września 2022 r., w połączonych sprawach od C-80/21 do C-82/21, brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutów zawartych w apelacji strony pozwanej odnośnie do utrzymania mocy łączącej ww. umowy kredytowej. Trybunał wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że stoją [natomiast] na przeszkodzie temu, by Sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty (zob. podobnie wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., Bank BPH, C-19/20, EU:C:2021:341, pkt 80 i przytoczone tam orzecznictwo); motyw 62. Jednocześnie Trybunał wykluczył możliwość zastąpienia nieważnego warunku umownego wykładnią sądową (motyw 79). Sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, która nie może pozostać w mocy po usunięciu tego warunku, jeżeli dany konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności (motyw 83). Po początkowo niejednolitym stanowisku Sądu Najwyższego, co do dalszych losów umów zawierających tego rodzaju niedozwolone warunki, w ostatnim czasie przeważa pogląd, że ich wyeliminowanie skutkuje nieważnością umów kredytowych indeksowanych lub denominowanych do obcej waluty, aczkolwiek z różną argumentacją prawną. Z kolei TSUE, dokonując interpretacji przepisów dyrektywy 93/13, mocno akcentuje realizację długoterminowego celu ustanowionego w art. 7, jakim jest zniechęcenie przedsiębiorców do wprowadzania warunków krzywdzących konsumenta, także dopuszczając unieważnienie umów, jeśli bez tych warunków miałoby dojść do zmiany charakteru jej głównego przedmiotu.

W świetle powyższego brak było podstaw do uznania zasadności podnoszonych przez pozwanego zarzutów apelacyjnych , a ich dalsze szczegółowe uzasadnienie jest zbędne z uwagi na akceptację przez Sąd Apelacyjny powszechnie obowiązującego stanowiska Sądu Najwyższego jak i TSUE co do skutków tak zawartej umowy, choć oczywiście części argumentacji zawartej w apelacji nie sposób odmówić logiki.

Z powyższych względów , Sąd Apelacyjny zaakceptował przesłankowe ustalenie nieważności zawartej umowy.

Nieistnienie stosunku prawnego pomiędzy stronami nie skutkuje jednakże obowiązkiem zwrotu wszystkich uiszczonych na poczet umowy kredytu kwot.

Okoliczność , że umowa jest nieważna implikuje bowiem konieczność rozliczenia się stron.

Niewątpliwie nieważność umowy kredytu powoduje, że świadczenia obu stron były nienależne, jednakże nienależne świadczenie nie stanowi odrębnej konstrukcji prawnej, lecz jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, co wynika z art.410 § 1 k.c.. Różni się ono od bezpodstawnego wzbogacenia źródłem powstania. O ile do bezpodstawnego wzbogacenia może dojść na skutek różnego rodzaju zdarzeń, zależnych bądź niezależnych od woli zubożonego, tak w przypadku świadczenia nienależnego źródłem wzbogacenia może być jedynie świadczenie.

Do głównych znamion ich obu należy wzbogacenie jednej strony i zubożenie drugiej, czyli przesunięcie wartości z majątku jednej osoby do majątku drugiej.

Niewątpliwie, aby powstało roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia musi istnieć związek pomiędzy wzbogaceniem i zubożeniem. Zubożenie i wzbogacenie łączy koincydencja (wspólna przyczyna), a nie związek przyczynowo- skutkowy pomiędzy nimi, ponieważ wzbogacenie nie jest przyczyną zubożenia, które nie jest jego skutkiem. To powoduje, że jeśli nie istnieje wzbogacenie „kosztem innej osoby” nie może dojść do zubożenia drugiej.

Przy świadczeniu nienależnym zubożonym ma być ten kto świadczy ( solvens), a bezpodstawnie wzbogaconym – odbiorca tego świadczenia ( accipiens).

Sąd Apelacyjny, w składzie rozpoznającym sprawę, opowiada się za stanowiskiem wyrażanym w doktrynie i judykaturze, że z samego faktu, iż „coś świadczono” nie można przyjąć a priori, że po stronie odbiorcy nastąpiło wzbogacenie, które ten ma obowiązek zwrócić. Trudno zaakceptować, aby świadczący (wierzyciel) nie musiał wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, szczególnie gdy świadcząc zwraca to, co od niego otrzymał, a przecież zwrotowi podlega świadczenie w takim zakresie w jakim wzbogaca accipiensa (odbiorcę) i zubaża solvensa (świadczącego). Sąd Najwyższy w wyroku z 24 czerwca 2021. (II CSKP 88/21) również przyjął, że skoro przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, przy dochodzeniu jego zwrotu spełnione muszą być wszelkie przesłanki w tym wzbogacenie i zubożenie (por. wyrok TSUE z 31 marca 2022 r., C-472/20 punkt 58).

Po przekazaniu przez bank środków finansowych w oparciu o nieważną umowę kredytu wzbogaconym był kredytobiorca. W czasie gdy spłacał dług do wysokości otrzymanego kapitału -mimo braku zobowiązania- trudno mówić o jego zubożeniu, w rozumieniu pomniejszenia własnego majątku, skoro zwracał środki finansowe o które wcześniej został wzbogacony. Zubożenie polega przecież na uszczerbku majątkowym jednej strony, a wzbogacenie na powiększeniu majątku drugiej kosztem pierwszej, przez co roszczenie zubożonego przeciwko wzbogaconemu ma za zadanie przywrócenie zachwianej równowagi majątkowej.

Kredytobiorcy mocno akcentują, że z uwagi na nieważności umowy konieczne jest przywrócenie stanu sprzed jej zawarcia , pomijając swoje wzbogacenie , które wynika nie tylko z wysokości udzielonego kredytu , ale posiadanego dobra , które za te środki nabyli i które niewątpliwie przedstawia zdecydowanie inną ( większą) wartość niż w dacie zawarcia umowy.

Poza sporem pozostaje, że kredyt wypłacono w kwocie 620 140,31 zł ( vide k 96)

Od początku umowy powód łącznie z małżonką spłacił kwotę 1 213 961, 19 PLN

Nadpłata nad udzielony kredyt to 593 820,88 i jedynie w tym zakresie powód jest zubożony, przy czym kwotę tę należy pomniejszyć o spłatę dokonaną przez małżonkę czyli o 6919, 62 , do zasądzenia pozostaje kwota nadwyżki 586 901,26 zł.

Co do daty zasądzonych odsetek to wskazać trzeba , że roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia jest zobowiązaniem o charakterze bezterminowym, jego wymagalności zależy od wezwania dłużnika do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13). Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Świadczenie należy spełnić niezwłocznie, to znaczy w terminie uwzględniającym czas potrzebny w normalnym biegu starannie wykonywanych czynności na zweryfikowanie zasadności żądania zawartego w wezwaniu i jego pilną realizację (wyrok SN z 17 września 2020 r., I CSK 626/18, LEX 3062770).

Zasądzenie zatem odsetek dzień po posiedzeniu w sprawie wezwania do próby ugodowej było prawidłowe.

Wprawdzie na etapie apelacji zarzut przedawnienia roszczenia nie był już podnoszony , ale wskazać trzeba , że brak było jakichkolwiek podstaw, aby uznać, że do roszczenia powoda o zwrot nienależnego świadczenia w postaci spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych, uiszczanych okresowo w wykonaniu umowy kredytu, zgodnie z art. 118 k.c., znajdował zastosowanie 3-letni okres przedawnienia. Jest to roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia, nie ma związku z prowadzeniem przez powoda działalności gospodarczej, a zatem zastosowanie winien mieć ogólny termin przedawnienia, który w zależności od tego czy roszczenie powstało przed 9 lipca 2018 r. wynosić będzie 10 lat na podstawie art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy z 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, a w przypadku powstania roszczenia po 9 lipca 2018 r. wynosić będzie 6 lat.

Ponadto, jak wskazał SN w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę – konsumenta wiążącej decyzji w kwestii powołania się na abuzywność postanowień umowy bądź wyrażenia następczej zgody na ich obowiązywanie, dopiero bowiem wtedy można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogły zażądać skutecznego zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 k.c.). Według SN bieg terminu przedawnia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może rozpocząć się zanim dowiedział się on lub rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia, a zatem w realiach niniejszej sprawy miało to miejsce najwcześniej od daty wezwania do próby ugodowej co miało miejsce 7 października 2020r.

Mając na rozwadze powyższe , wyrok częściowo zmieniono ( art. 386 § 1 k.p.c.) , a w pozostałym zakresie apelację oddalono ( art. 385 k.p.c.).

Zmiana wyroku skutkowała zmianą orzeczenia o kosztach postępowania przed Sądem I i II Instancji ,które ostatecznie oparto na treści art.100 k.p.c.

Ostatecznie powód wygrał sprawę w 49 %. Jego koszty przed Sądem i Instancji wynoszą 1000 zł opłaty sądowej i 10 817 zł kosztów zastępstwa procesowego , łącznie 11 817 zł z czego 49 % to kwota 5790 zł , którą to kwotę należy pomniejszyć o 51 % kosztów strony pozwanej , sprowadzających się na tym etapie do kosztów zastępstwa procesowego, czyli do kwoty 10 817 zł , z czego 51 % wynosi 5516 zł. Do zasądzenia na rzecz powoda pozostaje zatem kwota 274 zł.

Na tej samej zasadzie rozliczono koszty postępowania za postepowanie odwoławcze.

Koszty powoda to kwota 8100 zł ( koszty zastępstwa procesowego ) z czego 41 % wynosi 3969 zł. Koszty strony pozwanej to koszty zastępstwa procesowego 8100 zł oraz opłaty sądowej od apelacji 60 358 zł , łącznie 68 458 zł , z czego 51 % to kwota 34 914 zł , pomniejszona o 3969 zł , do zasadzenia pozostaje kwota 30 950 zł.

V. J.- (...)

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Paulina Gawron
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację:  Małgorzata Lamparska,  Wojciech Damaszko ,  Małgorzata Kopalska - Ćwik
Data wytworzenia informacji: