V ACa 1301/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-11-26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki
Protokolant: Paulina Dzbanyszek
po rozpoznaniu 26 listopada 2025 r. we T. na rozprawie
sprawy z powództwa I. R.
przeciwko (...) Bank (...) w T., (...) (...) (...) (...) (...) (...)
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 15 listopada 2023 r. sygn. akt XII C 1032/21
1. zmienia zaskarżony wyrok:
- w pkt I w ten sposób, że ustala nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy o kredyt hipoteczny nr (...), datowanej na 23 czerwca 2008 r., a zawartej w dniu 25 czerwca 2008 r., pomiędzy I. R. oraz (...) (...) w T. - poprzednikiem prawnym strony pozwanej, nie naruszając objętego tym punktem rozstrzygnięcia o oddaleniu powództwa głównego i ewentualnego o zapłatę;
- w pkt II w ten sposób, że zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda zwrot kosztów procesu w kwocie 3217 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia 4 grudnia 2025 r. do dnia zapłaty;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w kwocie 2564 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się tego punktu wyroku do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 16.07.2021 r. I. R. wniósł o:
1) zasądzenie od (...) Bank (...) w T. kwoty 33.186,68 zł oraz kwoty 22.524,02 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 11.05.2021 r. do dnia zapłaty, w związku z nieważnością zawartej przez stron umowy kredytu i pobraniem przez pozwaną świadczeń nienależnych w okresie od 12.08.2011 r. do 12.03.2021 r.;
2) ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 23.06.2008 r.;
3) zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce oraz opłat skarbowych od pełnomocnictw wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
ewentualnie, w przypadku uznania przez Sąd umowy zawartej przez strony za mogącą dalej obowiązywać w kształcie pozbawionym zapisów abuzywnych tj. w razie nieuwzględnienia żądania wskazanego w pkt 1 i 2 pozwu, powód domagał się zasądzenia od strony pozwanej kwoty 14.415,35 zł oraz 22.524,02 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 11.05.2021 r. do dnia zapłaty (k. 4-16).
W odpowiedzi pozwany Bank wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k. 54-90).
Wyrokiem z 15.11.2023 r. - sygn. akt XII C 1032/21, Sąd Okręgowy we Wrocławiu w pkt I oddalił powództwo główne i ewentualne; w pkt II zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 10.817 zł kosztów procesu (k. 253; uzasadnienie k. 263-272).
Apelację od niniejszego wyroku wywiódł powód, który zaskarżając go
w całości, zarzucił Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu dopuścił się naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego, a w konsekwencji prawa materialnego, szczegółowo opisanych w jej treści na stronach od 1-5 (k. 276-278).
W oparciu o powyższe zarzuty wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa głównego w całości lub powództwa ewentualnego w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kosztów procesu w pierwszej instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k. 302-329).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja powoda zasługiwała na częściowe uwzględnienie.
Podstawą jej rozpoznania były ustalenia poczynione przez Sąd I instancji i ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym, dlatego też Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c., ustalenia te uznał w całości za własne.
Brak było przy tym podstaw do uzupełnienia stanu faktycznego w oparciu o wnioskowany przez powoda dowód z opinii biegłego, albowiem okoliczności na jakie został on zawnioskowany nie były istotnymi dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Przystępując do omówienia zarzutów odnoszących się do istoty niniejszego sporu należy wskazać, że Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację powoda w zakresie dotyczącym żądania ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, gdyż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena w tym zakresie, jest niezgodna z aktualną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, której przedmiotem jest ocena ważności umów o kredyt indeksowany lub denominowany walutą wymienialną, zawieranych przez konsumentów z instytucjami bankowymi, na tle analogicznych stanów faktycznych.
Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego wskazać należało, iż strony łączyła umowa kredytu, w której kwota kredytu została wyrażona w złotych polskich, lecz suma kredytu była indeksowana do franka szwajcarskiego, wypłacona w walucie krajowej, według klauzuli umownej opartej na kursie kupna franków szwajcarskich, obowiązującej w dniu wypłaty środków czyli uruchomienia transzy kredytu. Z kolei spłata kredytu następować miała w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży (...) zgodnie z tabelą kursów banku.
Poprawna jest konkluzja, że postanowienia w których bankowi przyznano uprawnienie do jednostronnego regulowania wysokości kwoty wypłaconego kredytu i rat kredytu waloryzowanego kursem (...) w tabelach kursowych, przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu i bez wskazania w umowie sposobu ustalania kursów walut, rażąco narusza interesy konsumenta i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami (art. 385 1 § 1 k.c.). Zapisy umowy odwołujące się do kursu kupna/sprzedaży obowiązującego w banku w dniu płatności, według aktualnej tabeli kursów są niejasne i niezrozumiale. Z analizy umowy nie wynika, by w którymkolwiek jej miejscu zostało wyjaśnione, w jaki sposób ustalana jest tabela kursów banku. Nie było to również wyjaśnione kredytobiorcy, jako konsumentowi na etapie zawierania umowy.
Treść przepisu art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w treści przepisu art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art. 385 1 §1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta.
Obecnie dominuje pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w tej sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (denominowanego) do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy.
Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez stronę pozwaną w spornej umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności.
Jak wskazano wyżej, za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do treści przepisu art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z treścią art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule pozwany bank, nie powołał żadnych miarodajnych dowodów i nie obalił wynikającego z art. 385 1 § 3 zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul. Zasadniczo nie budzi wątpliwości w judykaturze, że wybór oferty kredytowej, czy też zdecydowanie się konsumenta na zaciągnięcie zobowiązania opiewającego na kredyt indeksowany lub denominowany, nie stanowi wyrazu indywidualnego negocjowania warunków umowy.
Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).
O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w tej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego w walucie obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodom dokonanie weryfikacji wysokości kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, w zamian za oddanie do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której stanowi treści przepisu art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.
Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda jako konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne.
Co się tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet hipotetycznie przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą (...) przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a powodowi przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorcy nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Nie ma przy tym znaczenia odebranie od powoda oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka, wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz jest tego ryzyka świadomy.
Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powód takiej zgody nie udzielił, a w toku procesu konsekwentnie domagał się zapłaty dochodzonego roszczenia w związku z uznaniem umowy kredytu za nieważną.
Podsumowując wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że wbrew zarzutom i twierdzeniom banku klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja daje bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powód nie miał realnej szansy określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależniony od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.
Oceny tej nie zmienia również nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji, nie ma znaczenia w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20.06. 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739).
Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali, w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej.
Nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy nieodbiegające w istotny sposób od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy (...) względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).
Z powyższych względów Sąd Apelacyjny podzielił zarzuty powoda odnoszące się do oceny postanowień umowy stron w zakresie kwestionowanego mechanizmu indeksacyjnego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, odmiennie od oceny Sądu pierwszej instancji, powód wykazał przesłanki uznania tych postanowień za abuzywne w rozumieniu treści przepisu art. 385 1 § 1 k.c.
Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powodów, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należy rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z treścią przepisu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; z 2.06.2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.). Mając na uwadze aktualną linię orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE oraz istotną rolę także jednolitości orzecznictwa sądowego w analogicznych sprawach, nie sposób uznać zasadności zarzutów apelacji w tym zakresie.
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3.10.2019 r., D., C-260/18 stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.
Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tej umowy i zaakceptował je (motyw 84).
Nadto Sąd Apelacyjny wskazuje, iż aktualnie dominujący jest pogląd, że art. 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 2 i § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok SN z 27.11.2019 r., sygn. II CSK 483/18). Oznacza to, że jako nieuprawnione przyjmuje się zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski, wskazując, że możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, odmiennie od oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy, należało uznać, że powód miał interes prawny w rozumieniu art.189 k.p.c. w wytoczeniu powództwa o ustalenie. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury interes prawny istnieje, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Interes prawny zachodzi zatem nie tylko wtedy, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, jak i zapobiegać temu zagrożeniu. Powództwo oparte na art. 189 k.p.c. musi być zatem celowe, bo ma spełniać realną funkcję prawną. Ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona. Interes prawny wyrażający się w osiągnięciu konkretnych skutków prawnych w zakresie usunięcia niepewności sytuacji prawnej powoda musi być analizowany przy założeniu uzyskania orzeczenia pozytywnego oraz przy analizie, czy w razie wyroku negatywnego (oddalenia żądania o ustalenie) może on osiągnąć tożsamy skutek w zakresie ochrony swej sfery prawnej w innej drodze, za pomocą wniesienia powództwa na innej podstawie prawnej (tu żądania zapłaty). Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności danej sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Interes prawny musi być wykazany przez konkretny podmiot w jego konkretnej sytuacji prawnej, a obiektywne są jedynie kryteria stanowiące podstawę oceny istnienia interesu prawnego, takie same dla wszystkich podmiotów uczestniczących w obrocie prawnym. Podkreśla się też w orzecznictwie, że rozumienie interesu musi być szerokie i elastyczne z uwzględnieniem okoliczności sprawy. Brak interesu zachodzi wtedy, gdy sfera prawna powoda nie została naruszona lub zagrożona, bo jego prawa już zostały naruszone albo powstały określone roszczenia i może osiągnąć pełniejszą ochronę swych praw, bo może dochodzić zobowiązania pozwanego do określonego zachowania - świadczenia lub wykorzystać inne środki ochrony prawnej prowadzące do takiego samego rezultatu. Zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego, bo powód nie traci interesu, jeżeli ochrona jego sfery prawnej wymaga wykazania, że stosunek prawny ma inną treść, w szczególności, gdy umowa jest zawarta na długi czas, a wyrok w sprawie o świadczenie za wcześniejszy okres nie usunie niepewności w zakresie wszystkich skutków prawnych mogących wyniknąć z tego stosunku w przyszłości, a więc w dalszym czasie trwania umowy.
W kontekście powyższych rozważań ustalenie nieistnienia stosunku wynikającego z umowy jest więc istotne z punktu widzenia powoda, bowiem miało ono znaczenie dla dalszych czynności stron w związku ze spłacaniem udzielonego im kredytu. Samo roszczenie o zapłatę nie prowadziłoby do usunięcia stanu niepewności na przyszłość, co do treści umowy i jej wykonywania, a także co do skutków niniejszego wyroku, wiążących się z odpadnięciem podstawy tego roszczenia. Z wiążącej dla stron sentencji wyroku zasądzającej świadczenie o zapłatę, czy też jego oddalenia, jednakże z innych przyczyn niż uznanie umowy za wiążącej strony (np. wobec uznania braku podstaw do uznania powoda za zubożonego względem banku w zakresie objętym żądaniem pozwu, czy też uznania skuteczności potrącenia wzajemnych roszczeń) nie wynikałoby, czy umowa jest ważna, czy nieważna, a co za tym idzie, czy powód nadal musiałby uiszczać raty kredytu na rzecz pozwanego Banku. Ustalenie nieważności umowy (nieistnienia stosunku z niej wynikającego) znosi zatem stan niepewności ich sytuacji prawnej, dlatego w tym zakresie zaskarżony wyrok podlegał zmianie.
Ustalenie nieważności umowy kredytowej i w następstwie tego nieistnienia stosunku obligacyjnego, implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.
Dokonując oceny na tym tle należy zwrócić uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13.10.2011 r., V CSK 483/10, IC 2012, nr 10, s. 30). Oznacza to, że określone zachowanie dłużnika może być oceniane jako świadczenie - należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Kredytobiorca spełniał świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymał. W tej sytuacji, nawet wobec uznania klauzul umowy za abuzywne i uznania nieważności umowy, należy mieć na względzie, że istniał stosunek prawny, który stanowił podstawę dokonanych przez strony przesunięć majątkowych. Jeśli nawet kredytobiorca nie wiedział, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia nie miał wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest to przeliczenie, to musiał zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona mu kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank przekazał mu określoną sumę pieniędzy, z których skorzystał na określone, znane obu stronom cele, wobec czego oczywistym było to, że co najmniej kwota udzielonego kapitału podlegać będzie zwrotowi na rzecz banku.
Z treści przepisu art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą konstrukcja wzbogacenia i zubożenia muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały one wspólne źródło. W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między wzbogaceniem i zubożeniem oraz braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks.., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem, a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia, z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane jest stanowisko (wyrok SN z 24.11.2011 r., I CSK 66/11; postanowienie SN z 1.03.2018 r. sygn. akt I CSK 655/17, uchwała Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r. III CZP 6/21), że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficznie w przypadku nienależnego świadczenia, a sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Sąd Apelacyjny ma jednak także na względzie stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z 1.03.2018 r. (I CSK 655/17) gdzie wskazano, iż w doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Z kolei w wyroku z 24.06.2021 r. (II CSKP 88/21) wskazano, iż roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Dalej wskazano, iż przyjęcie, że sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione, prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury. O ile w praktyce w większości przypadków spełnienie nienależnego świadczenia prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia tego, kto świadczenie otrzymuje, jednak reguła ta nie jest pozbawiona wyjątków.
Wskazując na powyższe, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, a kredytobiorca spełnił świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od banku otrzymał. Trafnie, w powołanym wyżej orzeczeniu, Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się nie mieć podstawy w treści przepisów art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Z faktu, że „coś świadczono”, nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Ustawa stanowi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z treści przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa) – argument z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie treści przepisu art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa).
Skutkiem nieważności umowy (wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej) i następczego w stosunku do powyższego ustalenia nieistnienia stosunku obligacyjnego było uznanie, że spełnione przez powodów świadczenie nie miało oparcia w łączącej strony umowie. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia (condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, ale zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405 - 409 k.c., a przy tym w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.
Z treści przepisu art. 410 § 1 k.c., zgodnie z której przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia.
Z takim rozumieniem wzbogacenia w procesach w których rozpatrywana jest również kwestia ważności umowy kredytowej jako skutku stwierdzenia klauzul niedozwolonych, których eliminacja nie pozwala na dalsze trwanie umowy współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).
Podsumowując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powoda (zob. W. (...), B. (...), Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, (...) 2021).
W realiach niniejszej sprawy niezbędnym było zatem ustalenie, czy po stronie powoda istnieje wartość, o którą jest on kosztem banku zubożony (bank wzbogacony), a która miałaby podlegać zwrotowi.
Mając na uwadze, że dochodzona przez powoda, w ramach tego procesu, suma dokonanych przez niego wpłat na poczet realizacji kwestionowanej umowy w okresie od 12.08.2011 r. do 12.03.2021 r. w kwocie 33186,68 zł oraz 22524,02 CHF w przeliczeniu po kursie średnim NBP w daty złożenia pozwu ((...),(...)), jak i po kursach średnich NBP w datach dokonywania poszczególnych wpłat, była niższa od wypłaconego mu przez bank kapitału w kwocie 212063,29 zł, brak było podstaw do uznania, że istniała po jego stronie wartość, o którą byłby kosztem banku zubożony, zaś bank wzbogacony. Tym samym brak było podstaw do stwierdzenia obowiązku zwrotu przez bank uiszczonych przez powoda na jego rzecz (w okresie objętym sporem) świadczeń.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt I w ten sposób, że uwzględnił powództwo w zakresie ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu (pkt 1), a w pozostałym zakresie apelację powoda na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił (pkt 2 wyroku).
Na skutek merytorycznej zmiany wyroku konieczna była zmiana również rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, objęta punktem II zaskarżonego wyroku, w oparciu o art. 100 k.p.c.. Strony wygrały sprawę w proporcjach: 62 % powód, 38 % strona pozwana.
Na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego powód poniósł koszty w kwocie 11.817 zł (17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa; 1000 zł opłaty sądowej od pozwu; 10.800 zł kosztów zastępstwa prawnego wyliczone stosownie do § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych [Dz.U. z 2015r., poz. 1804, ze zm.]), natomiast strona pozwana w kwocie 10.834 zł (34 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa; 10.800 zł kosztów zastępstwa prawnego wyliczone stosownie do § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia). Po stosunkowym rozdzieleniu tych kosztów (11817 zł x 62% - 10817 zł x 38 %) zasądzeniu od pozwanego na rzecz powoda podlegała kwota 3217 zł. O odsetkach od tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto w pkt 3 wyroku, w oparciu o art. 100 k.p.c., rozdzielając je stosownie do wyniku procesu. Sąd miał przy tym na uwadze, że powód na tym etapie postępowania poniósł koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8100 zł, (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozp. Min. Spr. z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych) oraz opłatę od apelacji w wysokości 1000 zł, zatem stosownie do wyniku sprawy, winien otrzymać od strony pozwanej zwrot 5642 zł. Z kolei strona pozwana poniosła koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8100 zł, a zatem, stosownie do wyniku sprawy, winna otrzymać od powoda 3.078 zł. Po wzajemnym rozliczeniu tych kwot, zasądzeniu od pozwanego na rzecz powoda podlegała kwota 2564 zł. O odsetkach od ten należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c..
V. R.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Dariusz Kłodnicki
Data wytworzenia informacji: