V ACa 2583/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-11-12
Sygn. akt V ACa 2583/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 listopada 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Paweł Pszczołowski
Protokolant: Iwona Romanowska-Gładka
po rozpoznaniu w dniu 12 listopada 2025 r. we X. na rozprawie
sprawy z powództwa L. V.
przeciwko (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w X.
o zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 31 października 2023 r. sygn. akt I C 180/23
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
- w punkcie I zasądza od strony pozwanej (...) (...)Bank (...) S.A. w X. na rzecz powoda L. V. kwotę
54.477,49 zł (pięćdziesiąt cztery tysiące czterysta siedemdziesiąt siedem złotych czterdzieści dziewięć groszy) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 stycznia 2023 r. do dnia zapłaty;
- w punkcie III znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu;
2. oddala obie apelacje w pozostałym zakresie;
3. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 31 października 2023 r. – sygn. akt I C 180/23, Sąd Okręgowy w Legnicy po rozpoznaniu sprawy z powództwa L. V. przeciwko (...) (...) (...) Bank (...) S.A. w X. o zapłatę w pkt I zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 140.101,43 zł z tym zastrzeżeniem, że strona pozwana jest uprawniona do wstrzymania się ze spełnieniem powyższego świadczenia na rzecz powoda do chwili zaoferowania przez niego zwrotu świadczenia otrzymanego od strony pozwanej w wykonaniu umowy kredytu (...) z dnia 14 maja 2004 r. w kwocie 85.623,94 zł lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty; w pkt II oddalił powództwo w pozostałym zakresie; w pkt III zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za okres od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, w tym kwotę 5.417 zł tytułem zwrotu kosztów udziału w sprawie pełnomocnika.
Powyższe rozstrzygniecie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak k. 202-206 akt sprawy (uzasadnienie wyroku).
Z wyrokiem tym nie zgodził się powód, który wywiódł apelację i zaskarżył go w części, tj. w zakresie pkt I w którym zastrzeżono, że strona pozwana uprawniona jest do wstrzymania się ze spełnieniem zasądzonego tam świadczenia, pkt II w zakresie w jakim oddalono w nim odsetki dochodzone w niniejszej sprawie. Apelujący zarzucił przy tym naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego, które szczegółowo opisane zostały w treści apelacji na stronie 2 (k. 222v). Powód wniósł na tej podstawie o zmianę pkt II zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwotę 140.101,43 tytułem bezpodstawnego wzbogacenia w związku z nieważności zawartej przez strony umowy i pobraniem świadczeń nienależnych w okresie od 1 lipca 2004 r. do 25 lipca 2017 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 16 stycznia 2023 r. do dnia zapłaty, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Apelację wywiodła również strona pozwana, która zaskarżyła wyrok w części, tj. w zakresie pkt I oraz III i zarzuciła naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, które szczegółowo opisała w jej treści na stronach od 2 do 6 (k. 230v-232v). Powołując się na podniesione zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania za obie instancje. Ewentualnie strona pozwana wniosła o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W trybie art. 380 k.p.c. strona pozwana wniosła o rozpoznanie i zmianę postanowienia Sądu I instancji w przedmiocie pominięcia wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego i o przeprowadzenie tego dowodu w toku postepowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację, strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Powód w odpowiedzi na apelację strony pozwanej wniósł o jej oddalenie, nieuwzględnienie zgłoszonych w jej treści wniosków dowodowych, a także o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Wywiedzione przez strony apelacje okazały się w części uzasadnione, co skutkowało koniecznością zmiany zaskarżonego orzeczenia.
Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem I instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd II instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu I instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07).
Co do zasady podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe oparte na dowodach z dokumentów oraz dowodzie z przesłuchania powodów, a na tej podstawie poczynił relewantne oraz prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego.
W ocenie Sądu Apelacyjnego brak podstaw dla stwierdzenia naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 235 2 § 1 pkt 2 w zw. z art. 227 w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego sądowego. Zbędnym było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego. W oparciu bowiem o treść postanowień umowy oraz inne dowody, w tym osobowe, Sąd Okręgowy dokonując przesłankowej oceny spornego stosunku prawnego, samodzielne i trafnie doszedł do przekonania o abuzywności zapisów umowy w zakresie wyznaczania kryteriów określania kursu waluty. Sąd Okręgowy poczynił przy tym w tym zakresie poprawne ustalenia faktyczne i w zgodzie z zasadami wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c. dokonał wszechstronnej, logicznej prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Wskazać przy tym dodatkowo należy, o czym zdaje się zapominać strona pozwana, iż Sąd Okręgowy w kontekście stanowisk stron i przedmiotu rozstrzygnięcia prawidłowo skupił się na analizie i ocenie sposobu ukształtowania przez strony łączącego je stosunku prawnego i jego treści, a nie na sposobie późniejszego realizowania (wykonywania) spornej umowy. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe, nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Nadto, zasady określania kursów walut winny wynikać z umowy i być znane kredytobiorcom już w momencie zawarcia umowy. Wskazany dowód nie mógł być w żadnym zakresie przydatny w niniejszym postępowaniu, gdyż to rolą sądu, a nie biegłego, jest ocena ważności umowy w kontekście przedstawionych przez strony zarzutów.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisu art. 299 k.p.c., wskazać należy iż Sąd Okręgowy dał wiarę zeznaniom powoda z uwagi na to, że korespondowały one z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Wiadomym jest, że z uwagi na ich charakter obarczone są one pewną intencją. Jednak w niniejszej sprawie nie wystąpiły żadne przesłanki dla uznania braku ich wiarygodności. Sąd Okręgowy dysponował bowiem obszernym materiałem dowodowym, który dopełniony został zeznaniami powoda i na tej podstawie poczynił ustalenia faktyczne, niezbędne dla merytorycznego rozpoznania sprawy.
Chybiony w ocenie Sądu Apelacyjnego pozostaje również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. stawiany zarówno w apelacji powoda, jak i strony pozwanej. Sąd Apelacyjny po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym ocenił, że do skutecznego podważenia ustaleń i ocen Sądu Okręgowego nie mogła prowadzić treść zgłoszonych w apelacji zarzutów, w tym w szczególności naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne jego postawienie wymaga wykazania naruszenia kryteriów swobodnej oceny dowodów, tj. zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu nie jest w tym zakresie wystarczająca. Tymczasem apelujący koncentrował się na prezentacji własnej oceny poszczególnych dowodów i ich doniosłości w sprawie. Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w żadnym aspekcie niniejszej sprawy i przeprowadził wystarczające postępowanie dowodowe, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając jej granic. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez strony. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania te były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.
W szczególności, wbrew twierdzeniom apelujących, Sąd Okręgowy w oparciu o przeprowadzone dowody poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne dotyczące informowania powoda o ryzyku kursowym, czy też zasadach funkcjonowania kredytu denominowanego czy też indeksowanego do waluty obcej. Powodowi nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą waloryzacyjną, czego należało oczekiwać mając na uwadze, że bez przygotowania z zakresu bankowości, czy finansów, nie mieli oni wystarczającej wiedzy i doświadczenia, aby w pełni zrozumieć i ocenić skutki tych postanowień.
Przechodząc do omówienia zarzutów dotyczących dokonanej przez Sąd Okręgowy przesłankowej oceny abuzywności zapisów przedmiotowej umowy należy wskazać, że okolicznością bezsporną było to, że została ona zawarta w stosunkach konsumenckich, z wykorzystaniem wzorca stosownego przez stronę pozwaną. Objęte nimi sporne zapisy dotyczące mechanizmu przeliczeniowego, obowiązującego przy przeliczeniu udzielonego powodom kredytu, w momencie wypłaty przyznanych im środków oraz przy jego spłacie, podlegały zatem ocenie z odwołaniem się do kryteriów ustalonych w art. 385 1 § 1 k.c. i ze skutkami określonymi w art. 385 1 § 2 k.c. Przepisy te stanowią implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L nr 95, s. 29; dalej: dyrektywa 93/13). Dokonując ich wykładni należy więc brać pod uwagę wskazówki wynikające z tej dyrektywy, jak i dorobek orzeczniczy (...). Artykuł 385 1 §1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art. 385 1 § 1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta. Na gruncie dyrektywy 93/13 bezpośrednim odpowiednikiem art. 385 1 § 1 k.c. jest jej art. 6 ust. 1, także w związku z art. 7 ust. 1. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W świetle zaś art. 7 ust. 1 tego aktu prawnego zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów, państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.
Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie uznaje, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego bądź indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji (denominacji), określają główne świadczenie kredytobiorcy, a brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez poprzednika prawnego strony pozwanej w przedmiotowych umowach kredytowych, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych.
Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).
O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu indeksowanego, czy też denominowanego w walucie obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku ( spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie im do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.
Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu ich interesów, jako konsumentów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu udzielonego w złotych polskich na franki szwajcarskie w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służyło bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Z tych też powodów brak było podstaw do dopuszczenia dowodu z opinii biegłego na okoliczności, na które został on zawnioskowany przez stronę pozwaną.
Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy. Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powód nie udzielił świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywrócił im skuteczność z mocą wsteczną, bowiem w toku procesu konsekwentnie domagał się uznania umowy za nieważną, mając świadomość konsekwencji ewentualnego ustalenia nieważności umowy.
Skoro, jak wskazano już wyżej sąd pierwszej instancji przesłankowo dokonał trafnej oceny, że postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powoda, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw
i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z dnia: 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; 2.06.2021 r., I (...) 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi zatem konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z dnia: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” (według pozwanego) umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.
Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).
W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa należało zatem uznać, że klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy, na podstawie art. 58 § 1 k.c. zw. z art. 69 ust. 2 i 3 prawa bankowego, przesłankowo za nieważną, jako nie posiadającej jej elementów przedmiotowo istotnych.
W dalszej kolejności należy wskazać, że uwzględnienie stanowiska powoda oraz Sądu Okręgowego, co do ustalenia przesłankowo nieważności przedmiotowej umowy implikuje problem rozliczeń stron, z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Odnosząc się do zarzutów stawianych przez powoda, wskazać należy koncentrowały się one wokół faktu uwzględniania przez Sąd Okręgowy zarzutu zatrzymania podniesionego przez pozwany bank. Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że rozliczenia wierzytelności stron winno odbyć się na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku.
Wskazując na powyższe Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, zaś powód spełnił świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego Banku otrzymał. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż: ,,Przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K . Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa)”.
Świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w niniejszej sprawie - nieważność umowy wzajemnej - nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powodów z uwzględnieniem art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej. Kolejny argument płynie z art. 408 § 3 k.c. Jeżeli żądający wydania korzyści jest zobowiązany do zwrotu nakładów, sąd może zamiast wydania korzyści w naturze nakazać zwrot jej wartości w pieniądzu z odliczeniem wartości nakładów, które żądający byłby obowiązany zwrócić. Przepis ten reguluje sytuację, w której obie strony są zobowiązane wobec siebie i pozwala na rozstrzygnięcie sprowadzające się do przesunięcia majątkowego zapewniającego równowagę sprzed bezpodstawnego wzbogacenia. Nie ulega wątpliwości, że uregulowanie to nie mogło zostać zastosowane wprost w sprawie niniejszej, wskazuje jednak wystarczająco intencje ustawodawcy. W takiej sytuacji uwzględnianie spłat dokonywanych przez kredytobiorców jako wykonanie nieważnej umowy kredytowej jest niezbędne dla określenia minimalnego przesunięcia zapewniającego powrót do równowagi majątkowej stron.
Skutkiem nieważności umowy (wobec przesłankowego stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej) było uznanie, że spełnione przez powoda świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie pozwanego nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 24.06.2021 r. sygn. akt II (...) 88/21, w którym przyjął, że: roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że mogą mieć miejsce takie świadczenia nienależne, które nawet pierwotnie nie spowodują powstania odpowiednich roszczeń - tak będzie np. w sytuacji, w której świadczenie w ogóle nie ma charakteru majątkowego. Może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu - należy wówczas stosować art. 409 k.c.
Ścisły związek działania świadczeniowego z określonym zobowiązaniem jest szczególnie wyraziste w przypadku świadczeń pieniężnych, gdyż zgodnie z dominującym w orzecznictwie i doktrynie poglądem zapłata, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, jest czynnością prawną (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6.11.2009 r., I CSK 154/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 70, z dnia 24.05.2012 r., II CSK 546/11, OSNC 2013, Nr 2, poz. 24, z dnia 14.11.2013 r., IV CSK 157/13, nie publ., z dnia 13.04.2017 r., III CSK 122/16, OSNC 2018, Nr 2, poz. 22, z dnia 30.11.2017 r., IV CSK 26/17, OSNC 2018, Nr 11, poz. 107, z dnia 20.12.2017 r., I CSK 187/17, nie publ., z dnia 21.12.2017 r., III CSK 344/16, nie publ., z dnia 15.02. 2019 r., III CSK 52/17, nie publ.), której niezbędnym elementem jest oświadczenie woli płacącego, w szczególności woli rozporządzenia kwotą pieniężną, ukierunkowane na umorzenie zobowiązania mającego wynikać z określonego stosunku prawnego (np. kredytowego), czy też wręcz - zdaniem niektórych autorów - istnienie między stronami tzw. porozumienia umorzeniowego.
Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).
Reasumując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powodów (zob. W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021).
W realiach niniejszej sprawy niezbędnym było zatem ustalenie, czy po stronie powoda istnieje wartość, o którą jest on kosztem banku zubożony (bank wzbogacony), a która miałaby podlegać zwrotowi. W niniejszej sprawie ustalono, że taka wartość po stronie powoda niewątpliwie istnieje. Należy bowiem przypomnieć, że zgodnie z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego, na poczet spłaty rat kapitałowo-odsetkowych wynikających z umowy kredytu hipotecznego w okresie od dnia 1 lipca 2004 r. do 25 lipca 2017 r. powód uiścił łącznie kwotę 140.101,43 zł. Strona pozwana natomiast wypłaciła na rzecz powodów tytułem udzielonego kapitału kredytu 85.623,94 zł. Wynika z powyższego, że powód „nadpłacił” kapitał do wysokości kwoty 54.477,49 zł, co stanowi o jego zubożeniu kosztem pozwanego banku.
W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę powyższe rozważania, należało uznać, że powód mógł skutecznie domagać się od strony pozwanej zasądzenia kwoty 54.477,49 zł, nie zaś kwoty 140.101,43 zł której domagał się w ramach żądania wyrażonego w pozwie.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego roszczenia odsetkowego, Sąd Apelacyjny wskazuje, iż zasadnym było zasądzenie odsetek od przyznanej w sprawie kwoty od dnia 16 stycznia 2023 r., tj. od dnia następnego po dniu odpowiedzi przez pozwany bank na wezwanie do zwrotu świadczenia.
Mając to na względzie należało w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. należało zmienić zaskarżony wyrok w pkt I i zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 54.477,49 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 stycznia 2023 r. do dnia zapłaty.
W pozostałym zakresie apelacje stron jako bezzasadne podlegały oddaleniu, o czym na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono w pkt 2 wyroku.
O kosztach postępowania przed Sądem Okręgowym, jak i o kosztach postępowania apelacyjnego, orzeczono w oparciu o art.100 zd. 1 k.p.c. Dokonując oceny na tym tle, Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że ostateczny wynik procesu oscylował w granicach 50% wartości dochodzonych w nim roszczeń, co uzasadniało zniesienie między stronami tych kosztów procesu.
L. L.
Z:
(...)
(...)
(...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Paweł Pszczołowski
Data wytworzenia informacji: