V ACa 2588/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-11-12

Sygn. akt V ACa 2588/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 listopada 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Paweł Pszczołowski

Protokolant: Iwona Romanowska-Gładka

po rozpoznaniu w dniu 12 listopada 2025 r. we S. na rozprawie

sprawy z powództwa J. Ł.

przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej w S.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy

z dnia 27 października 2023 r. sygn. akt I C 956/23

1.  uchyla zaskarżony wyrok w punkcie II i postępowanie w tym zakresie umarza;

2.  oddala apelację strony pozwanej;

3.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powoda 9.100 zł kosztów postępowania apelacyjnego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od daty uprawomocnienia się tego punktu orzeczenia do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Powód J. Ł. pozwem datowanym na 15 maja 2023 r. wniósł o:

- zasądzenie od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w S. na jego rzecz kwoty 209.559,06 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 14 kwietnia 2023 r. do dnia zapłaty;

- ustalenie nieistnienia między stronami innego stosunku prawnego lub prawa: na podstawie którego powód jest zobowiązany do świadczeń na rzecz strony pozwanej ponad zwrot świadczenia otrzymanego od pozwanego banku w wykonaniu nieistniejącego stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu na cele (...) z dnia 18 kwietnia 2008 r.; pozwany uprawniony jest do wynagrodzenia za korzystanie przez powoda ze środków pieniężnych udostępnionych przez bank w wykonaniu nieistniejącego stosunku prawnego wynikającego z ww. umowy kredytu; strony są zobowiązane do świadczeń innych, aniżeli zwrot wzajemnych nienależnych świadczeń otrzymanych w wykonaniu nieistniejącego stosunku prawnego o którym mowa powyżej.

W treści pozwu powód wywiódł również żądanie ewentualne i żądanie dotyczące zwrotu kosztów postępowania.

Wyrokiem z 27 października 2023 r. – sygn. akt I C 956/23, Sąd Okręgowy w Świdnicy po rozpoznaniu sprawy z powództwa J. Ł. przeciwko (...) Bank (...) S.A. w S. o zapłatę i ustalenie w pkt I zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 209.559,06 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 14 kwietnia 2023 r. do dnia zapłaty; w pkt ii ustalił, że (...) zawarta pomiędzy stronami z 18 kwietnia 2008 r., nie istnieje w całości; w pkt III zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 11.817 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

Rozstrzygnięcie to zapadło w oparciu o stan faktyczny ustalony przez Sąd okręgowy, a zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na stronach od 1 do 4 (k. 250-251v).

Z wyrokiem tym nie zgodził się powód, który wywiódł apelację, zaskarżając go w części, tj. w zakresie pkt II i zarzucił naruszenie przepisu art. 321 § 1 k.p.c., które szczegółowo opisane zostało w treści apelacji na stronie 2 (k. 261). Powołując się na podniesiony zarzut wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w pkt II i umorzenie postępowania w tym zakresie. Ewentualnie powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w pkt II i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a w każdym przypadku o nieobciążanie go kosztami postępowania apelacyjnego i zwrot opłaty od apelacji.

Apelację od powyższego wyroku wywiodła również strona pozwana, zaskarżając go w całości i zarzucając szereg naruszeń zarówno co do przepisów prawa materialnego jak i procesowego, w sposób szczegółowy opisanych na str. 2-4 apelacji (k. 269v-270v) domagała się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie w powództwa w całości ewentualnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W trybie art. 380 k.p.c. apelująca wniosła o rozpoznanie przez Sąd Apelacyjny wniosków dowodowych zgłoszonych w odpowiedzi na pozew.

W toku postępowania apelacyjnego strona pozwana podniosła zarzut potrącenia wierzytelności powoda o zapłatę dochodzonej w niniejszym postępowaniu kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego, tj. kwoty 145.000 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy, 21.916,07 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu z koniecznością urealnienia świadczenia banku. Pozwany bank podniósł również zarzut zatrzymania tych kwot.

W odpowiedzi na apelacje strony pozwanej, powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, a także o pominięcie zarzutów potrącenia i zatrzymania zgłoszonych przez stronę pozwaną i oddalenie wniosków dowodowych (k. 316 i n.).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda okazała się być zasadna, co skutkowało koniecznością uchylenia zaskarżonego orzeczenia w pkt II i umorzenia w tym zakresie postępowania. Apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie.

Niniejsza sprawa została rozpoznana w składzie jednoosobowym, a to z uwagi na treść art. 367 1 § 1 k.p.c., który został wprowadzony na mocy art. 1 pkt 16 ustawy z 7 lipca 2023r. o zmianie ustawy - kodeks postępowania cywilnego, ustawy - prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy - kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 1860).

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe oparte na dowodach z dokumentów, a na tej podstawie poczynił relewantne, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.

Wskazać w tym miejscu należy, iż z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22, LEX nr 3361598 i przytoczone w nim orzecznictwo).

W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego co do niedozwolonego charakteru postanowień spornej umowy kredytu regulujących mechanizm waloryzacji kredytu kursem (...) oraz skutków stwierdzenia ich abuzywności. Niemniej ocena ta winna zostać dokonana przesłankowo, jedynie w celu rozpoznania żądania zapłaty. Powód bowiem, w treści pozwu nie wywiódł żądania ustalenia nieważności umowy kredytowej. Stąd należało uznać za zasadny zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. podnoszony przez powoda w apelacji. W istocie Sąd orzekający nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Taki stan rzeczy skutkował koniecznością uchylenia zaskarżonego orzeczenia w pkt II i umorzenia postępowania w tym zakresie. Ocena nieważności umowy kredytowej łączącej strony winna zostać dokonana przesłankowo, i tak też do tej kwestii odniesie się Sąd Apelacyjny.

W ocenie Sądu Apelacyjnego brak podstaw dla stwierdzenia naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 235 2 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego sądowego. Zbędnym było przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego. W oparciu bowiem o treść postanowień umowy oraz inne dowody, w tym osobowe, Sąd Okręgowy samodzielne, trafnie doszedł do przekonania o abuzywności zapisów umowy w zakresie wyznaczania kryteriów określania kursu waluty. Sąd Okręgowy poczynił w tym zakresie poprawne ustalenia faktyczne i w zgodzie z zasadami wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c. dokonał wszechstronnej, logicznej prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Wskazać przy tym dodatkowo należy, o czym zdaje się zapominać apelująca, iż Sąd Okręgowy w kontekście stanowisk stron i przedmiotu rozstrzygnięcia prawidłowo skupił się na analizie i ocenie sposobu ukształtowania przez strony łączącego je stosunku prawnego i jego treści, a nie na sposobie późniejszego realizowania (wykonywania) spornej umowy. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe, nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Nadto, zasady określania kursów walut winny wynikać z umowy i być znane kredytobiorcy już w momencie zawarcia umowy. Wskazany dowód nie mógł być w żadnym zakresie przydatny w niniejszym postępowaniu, gdyż to rolą sądu, a nie biegłego, jest ocena ważności umowy w kontekście przedstawionych przez strony zarzutów. Przeprowadzenie tego dowodu pozostawało również zbędne na etapie postępowania apelacyjnego.

Chybiony w ocenie Sądu Apelacyjnego pozostaje również zarzut naruszenia art. art. 233 k.p.c. Sąd Apelacyjny po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym ocenił, że do skutecznego podważenia ustaleń i ocen Sądu Okręgowego nie mogła prowadzić treść zgłoszonych w apelacji zarzutów, w tym w szczególności naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne jego postawienie wymaga wykazania naruszenia kryteriów swobodnej oceny dowodów, tj. zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu nie jest w tym zakresie wystarczająca. Tymczasem apelujący bank koncentrował się na prezentacji własnej oceny poszczególnych dowodów i ich doniosłości w sprawie. Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w żadnym aspekcie niniejszej sprawy i przeprowadził wystarczające postępowanie dowodowe, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając jej granic. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez strony. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania te były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

W szczególności, wbrew twierdzeniom apelującego, Sąd Okręgowy w oparciu o przeprowadzone dowody poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne dotyczące informowania powoda o ryzyku kursowym, czy też zasadach funkcjonowania kredytu denominowanego czy też indeksowanego do waluty obcej. Powodowi nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą waloryzacyjną, czego należało oczekiwać mając na uwadze, że bez przygotowania z zakresu bankowości, czy finansów, nie miał on wystarczającej wiedzy i doświadczenia, aby w pełni zrozumieć i ocenić skutki tych postanowień.

Odnosząc się do podniesionych przez stronę pozwaną zarzutów materialnoprawnych wskazać należy, że w świetle aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie zasługują one na uwzględnienie.

Nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 prawa bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tym zakresie już utrwalone (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, a także powołane w nim wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawa antyspreadowa, potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r., II CSK 805/18).

Kluczowa dla niniejszej sprawy była przesłankowa ocena, czy zawarte w umowie postanowienia określające mechanizm waloryzacji, mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne.

Dokonując oceny na tym tle należy wskazać, że zgodnie z dyspozycją art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. stanowi implementację art. 4 ust. 2 Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako dyrektywa 93/13) do porządku krajowego, a zatem musi też być wykładany zgodnie z przepisami dyrektywy. Tym samym przepis ten musi być poddawany prounijnej wykładni przez sądy powszechne, które pozostają przy tym związane wykładnią przepisów unijnych dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ((...)).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, jak słusznie wskazał na to Sąd Okręgowy spełnione zostały wszystkie przesłanki pozwalające uznać ww. postanowienia łączącej strony umowy, a dotyczące mechanizmu indeksacji, za klauzule abuzywne. Z dowodów zgromadzonych w sprawie jednoznacznie wynika, że powód zawarł przedmiotową umowę o kredyt jako konsument (art. 22 1 k.c.), zaś strona pozwana zawarła ją w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie czynności bankowych (art. 43 1 k.c.). Nie budziło również wątpliwości, że postanowienia przedmiotowej umowy, dotyczące indeksacji, nie były uzgadniane z powodem indywidualnie przed zawarciem umowy. Strona pozwana nie sprostała także wymogowi jednoznacznego sformułowania postanowień umownych i nie zrealizowała prawidłowo spoczywającego na niej obowiązku informacyjnego.

Wskazać w tym miejscu należy, iż nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 385 1 § 3 k.c.). Przy czym należy podkreślić, że wzorce są to klauzule, opracowane przed zawarciem umowy i wprowadzane do stosunku prawnego przez jedną ze stron w ten sposób, że druga strona nie ma wpływu na ich treść. Są one zwykle opracowywane w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i w sposób jednolity określają treść przyszłych umów, stąd strona która wyraziła zgodę na stosowanie wzorca nie może zmieniać jego treści według swojej woli. Ciężar dowodu, że dane postanowienie umowne zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1 § 4 k.c.). W okolicznościach niniejszej sprawy strona pozwana nie wykazała, aby powód miał jakikolwiek wpływ na postanowienia umowne dotyczące przeliczenia wpłacanych przez niego kwot na poczet spłaty kredytu. Samo zaakceptowanie zaś przez powoda kwestionowanych postanowień umownych poprzez podpisanie przedmiotowej umowy nie oznacza, że postanowienia te zostały z nim indywidulanie uzgodnione bądź też, że miał on realny wpływ na ich treść.

By stwierdzić indywidulane uzgodnienie treści umowy wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy czy przyjęcia innej oferty kredytowej. Indywidualnemu uzgodnieniu postanowień umownych nie czyni zadość wybór przez konsumenta wskazanie waluty kredytu jako (...), zamiast PLN. Podkreślić należy, że nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z kilku rodzajów umów (PLN lub (...)) przedstawionych przez przedsiębiorcę. Konsument nie może być postawiony przed możliwością wyboru między jednym rodzajem umowy zawierającym postanowienia niedozwolone, a drugim, który takich postanowień nie zawiera. Jak wskazał Sąd Najwyższy „nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta” (tak SN w wyroku z 1.03.2017 r., IV CSK 285/16). Z powyższego wynika, że przyjęcie propozycji banku jako przedsiębiorcy, w szczególności zawartej w przedstawionym wzorcu umowy, nie oznacza rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia. Wpływ taki istnieje natomiast, gdy to konsument proponuje określoną treść postanowienia (albo są one uzgadniane). Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała jednak miejsca. Dalej wskazać należy, iż także z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o takim charakterze – zarówno umowa, jak i regulamin, stanowiły bowiem gotowy wzorzec, sporządzany przez Bank. Sposób zawierania umowy wykluczał możliwość indywidualnego wpływania przez konsumentów na treść powstałego stosunku prawnego. Sama zaś decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza, że klauzule te zostały z powodami indywidualnie uzgodnione.

Kolejno wskazać należy, iż sporne postanowienia stanowią niewątpliwie główny przedmiot umowy. W związku z powyższym ustalić należało, czy sformułowane zostały one w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu Apelacyjnego postanowienia te nie spełniają tego kryterium. Na podstawie kwestionowanych postanowień umownych nie było bowiem możliwe precyzyjne określenie kwoty kredytu w (...) oraz kwoty spłaty w (...) bez odniesienia do tabeli kursów tworzonej jednostronnie przez pozwany bank, przy czym ani w umowie ani w regulaminie do umowy nie zostały określone w jednoznaczny i weryfikowalny sposób kryteria, w oparciu o które pozwany bank ustalał kursy walut, w tym nie wskazano żadnych kryteriów co do górnej granicy tych kursów. W okolicznościach niniejszej sprawy świadczenia należne bankowi z punktu widzenia prawa zobowiązań, pozostawały zatem od początku niedookreślone. W ocenie Sądu Apelacyjnego, na gruncie niniejszej sprawy bank miał możliwość jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana jest wysokość kapitału kredytu, czyli wypłacanej kwoty kredytu i kształtowanie świadczenia kredytobiorcy - przeliczenie kredytu udzielonego powodowi odbywa się przeto oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwany bank, będące jego wewnętrznym dokumentem i to też uprawnienie do określania wysokości kursu (...) na gruncie zawartej umowy, nie ma żadnych formalnie i faktycznie określonych ograniczeń. Klauzula przewalutowania została więc w tym, zakresie wyrażona w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała przy tym jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodowi dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie mu do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych.

Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r. w sprawie o sygn. akt C-51/17, warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, co zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza zatem, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta. Wskazać należy, za Sądem Apelacyjnym w Warszawie (wyrok z dnia 26 sierpnia 2020 r., w sprawie o sygn. akt VI ACa 801/19), że świadomość ryzyka kursowego to taki stan, w którym kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytu ma wiedzę, jak kształtowałoby się jego zadłużenie oraz koszty obsługi spłaty kredytu w przypadku silnej deprecjacji złotówki względem danej waluty obcej, z której kursem dany kredyt został powiązany, ale w oparciu o treść umowy kredytu, która ma zostać zawarta, a nie przez bliżej niedookreślone symulacje, które mogą być powiązane z jej treścią.

Z dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, nie wynika, aby strona pozwana sprostała powyższemu obowiązkowi. Nie wynika z nich bowiem, aby strona pozwana przed zawarciem przedmiotowej umowy, wykonując ciążący na niej obowiązek informacyjny, przedstawiła powodowi w rzetelny sposób informację o tym, że mogą wystąpić znaczne wahania kursu waluty (...), co może mieć znaczący wpływ na wysokość raty kredytowej. Nie przedstawiono w szczególności powodowi symulacji rat kredytowych przy założeniu znacznego wzrostu kursu (...) a w szczególności strona pozwana nie udowodniła, że taka okoliczność miała miejsce. Powód, wobec braku świadomości ryzyka kursowego, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie był w stanie prawidłowo ocenić oferowanego mu produktu. Ciężar dowodu w zakresie poinformowania go o ryzyku kursowym spoczywał na stronie pozwanej, która nie przedstawiła w niniejszej sprawie żadnego dowodu na wykazanie faktu wywiązania się w sposób rzetelny z obowiązku informacyjnego względem powoda. W ocenie Sądu, samo odebranie od niego oświadczenia o tym, że jest świadomy ryzyka kursowego i zawarcie takiego zapisu w umowie, nie spełnia wymogu udzielenia rzetelnej i jasnej informacji w powyższym zakresie. Nie można uznać, że powód w oparciu o przedstawione mu informacje mógł zakładać, że istnieje realne ryzyko gwałtownego i radykalnego wzrostu kursu (...) wobec waluty PLN oraz że uzyskał od strony pozwanej informacje pozwalające mu ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla jego zobowiązania radykalny wzrost kursu waluty indeksacji. Należy zauważyć, że w dokumencie dotyczącym spornej umowy podpisanym przez powoda, a to i tak sporządzonych na gotowym formularzu , informacja o ryzyku kursowym była bardzo ogólna, niepoparta żadnymi przykładami, obrazującymi w jaki sposób zmieniłaby się wysokość raty kredytowej oraz saldo zadłużenia na skutek wzrostu kursu waluty (...). Ponadto pracownik strony pozwanej zapewniał powoda, że waluta (...) jest najbardziej stabilną waluta na rynku i brak jest jakiegokolwiek ryzyka związanego z umową.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew stawianym przez apelującą zarzutom, Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385 1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę.

Wymaga w tym miejscu podkreślenia, że warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).

O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodowi dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie mu do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.

Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda jako konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Wyraźnego podkreślenia wymaga nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta.

W świetle aktualnego orzecznictwa nie powinno budzić wątpliwości, iż tego rodzaju postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacyjny mają charakter niedozwolony, uznaje się bowiem, iż określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 459/22; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 975/22; z dnia 18.08.2022 r., II CSKP 387/22). W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.

Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powód takiej zgody nie udzielił, a w toku procesu konsekwentnie domagał się zapłaty uiszczonych rat kapitało-odsetkowych w wykonaniu nieistniejącego stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 18 kwietnia 2008 r. Dla oceny zasadności tego roszczenia, koniecznym było dokonanie przesłankowej oceny ważności spornej umowy.

Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powoda co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należało rozważyć, czy mogła ona bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.

W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r. w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa należało zatem uznać, że klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznania ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje oceną przedmiotowej umowy jako nieważna, na podstawie art. 58 § 1 k.c. zw. z art. 69 ust. 2 i 3 prawa bankowego, jako nie posiadającej jej elementów przedmiotowo istotnych.

W dalszej kolejności należy wskazać, że uwzględnienie stanowiska Sądu Okręgowego, co do oceny przedmiotowej umowy jako nieważnej implikuje problem rozliczeń stron, z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń.

Wskazując na powyższe Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, zaś powodowie spełnili świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego Banku otrzymali. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż: ,,Przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K . Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa)”.

Świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w niniejszej sprawie - nieważność umowy wzajemnej - nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powodów z uwzględnieniem art.409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej. Kolejny argument płynie z art. 408 §3 k.c. V. żądający wydania korzyści jest zobowiązany do zwrotu nakładów, sąd może zamiast wydania korzyści w naturze nakazać zwrot jej wartości w pieniądzu z odliczeniem wartości nakładów, które żądający byłby obowiązany zwrócić. Przepis ten reguluje sytuację, w której obie strony są zobowiązane wobec siebie i pozwala na rozstrzygnięcie sprowadzające się do przesunięcia majątkowego zapewniającego równowagę sprzed bezpodstawnego wzbogacenia. Nie ulega wątpliwości, że uregulowanie to nie mogło zostać zastosowane wprost w sprawie niniejszej, wskazuje jednak wystarczająco intencje ustawodawcy. W takiej sytuacji uwzględnianie spłat dokonywanych przez kredytobiorców jako wykonanie nieważnej umowy kredytowej jest niezbędne dla określenia minimalnego przesunięcia zapewniającego powrót do równowagi majątkowej stron.

Skutkiem przesłankowej oceny nieważności umowy (wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej) było uznanie, że spełnione przez powoda świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie pozwanego nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 24.06.2021 r. sygn. akt II CSKP 88/21, w którym przyjął, że: ,,roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że mogą mieć miejsce takie świadczenia nienależne, które nawet pierwotnie nie spowodują powstania odpowiednich roszczeń - tak będzie np. w sytuacji, w której świadczenie w ogóle nie ma charakteru majątkowego. Może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu - należy wówczas stosować art. 409 k.c.

Ścisły związek działania świadczeniowego z określonym zobowiązaniem jest szczególnie wyraziste w przypadku świadczeń pieniężnych, gdyż zgodnie z dominującym w orzecznictwie i doktrynie poglądem zapłata, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, jest czynnością prawną (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6.11.2009 r., I CSK 154/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 70, z dnia 24.05.2012 r., II CSK 546/11, OSNC 2013, Nr 2, poz. 24, z dnia 14.11.2013 r., IV CSK 157/13, nie publ., z dnia 13.04.2017 r., III CSK 122/16, OSNC 2018, Nr 2, poz. 22, z dnia 30.11.2017 r., IV CSK 26/17, OSNC 2018, Nr 11, poz. 107, z dnia 20.12.2017 r., I CSK 187/17, nie publ., z dnia 21.12.2017 r., III CSK 344/16, nie publ., z dnia 15.02. 2019 r., III CSK 52/17, nie publ.), której niezbędnym elementem jest oświadczenie woli płacącego, w szczególności woli rozporządzenia kwotą pieniężną, ukierunkowane na umorzenie zobowiązania mającego wynikać z określonego stosunku prawnego (np. kredytowego), czy też wręcz - zdaniem niektórych autorów - istnienie między stronami tzw. porozumienia umorzeniowego.

Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).

Reasumując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powodów (zob. W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, G. 2021).

W realiach niniejszej sprawy niezbędnym było zatem ustalenie, czy po stronie powoda istnieje wartość, o którą jest on kosztem banku zubożony (bank wzbogacony), a która miałaby podlegać zwrotowi. W niniejszej sprawie ustalono, że taka wartość po stronie powoda niewątpliwie istnieje. Należy bowiem przypomnieć, że zgodnie z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego, na poczet spłaty rat kapitałowo-odsetkowych wynikających z umowy kredytu hipotecznego w okresie od dnia 25 kwietnia 2008 r. do 27 grudnia 2022 r. powód uiścił łącznie kwotę 354.559,06 zł. Strona pozwana natomiast wypłaciła na rzecz powodów tytułem udzielonego kapitału kredytu 145.000 zł. Wynika z powyższego, że powód „nadpłacił” kapitał do wysokości kwoty 209.559,06 zł, co stanowi o jego zubożeniu kosztem pozwanego banku.

W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę powyższe rozważania, należało uznać, że powód mógł skutecznie domagać się od strony pozwanej zasądzenia kwoty objętej żądaniem pozwu.

Reasumując powyższe, nie doszło do zarzucanych w apelacji strony pozwanej uchybień przepisom wskazanym w treści apelacji.

Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 3 k.p.c. wobec rozważań wskazanych w niniejszym uzasadnieniu uchylił w pkt 1 sentencji zaskarżony wyrok w pkt II i w tym zakresie postępowanie umorzył. Działając na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej jako niezasadną o czym orzekł w punkcie 2 wyroku.

Na podstawie art. 98 k.p.c. powodowi jako wygrywającemu postępowanie apelacyjne przysługuje zwrot kosztów tego postępowania obejmujących wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych – 8.100 zł. Kwota ta powiększona została o uiszczoną opłatę od apelacji. O odsetkach orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 1 k.p.c.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji wyroku.

N. N.

Z.

- (...).

-odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda (PI);

- (...)

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Monika Kurkowiak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację:  Paweł Pszczołowski
Data wytworzenia informacji: