V ACa 2593/25 - zarządzenie, wyrok, uzasadnienie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-12-03
Sygn. akt V ACa 2593/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 3 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Paweł Pszczołowski
Protokolant: Mateusz Maliniak
po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 2025 r. we O. na rozprawie
sprawy z powództwa T. K.
przeciwko (...) S.A. w L.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu
z dnia 15 listopada 2023 r. sygn. akt I C 361/20
1. oddala obie apelacje;
2. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 15 listopada 2023 r. – sygn. akt I C 361/20, Sąd Okręgowy
w Opolu po rozpoznaniu sprawy z powództwa T. K. przeciwko (...) S.A. w L. o ustalenie i o zapłatę, ustalił w punkcie I wyroku, że umowa
o (...)Hipoteczny w złotych indeksowany kursem (...) zawarta w dniu 4 grudnia 2008 r. przez strony postępowania jest nieważna;
w punkcie II w pozostałym zakresie oddalił powództwo; w punkcie III zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 500 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, koszty zastępstwa procesowego znosząc wzajemnie między stronami.
Rozstrzygnięcie to zapadło w oparciu o stan faktyczny ujęty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na stronach od 3 do 7 (k. 373-375).
Z orzeczeniem tym nie zgodził się powód, który wywiódł apelację zaskarżając wyrok w części, tj. w zakresie pkt II i III, zarzucając naruszenie przez Sąd przepisów postępowania i prawa materialnego, szczegółowo opisanych w treści apelacji na stronach od 2 do 6 (k. 385-387). Powołując się na podniesione zarzuty, powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie od pozwanego banku na jego rzecz kwoty 165 615,05 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 115 716,56 zł od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu do dnia zapłaty, od kwoty 49 898,49 zł od dnia doręczenia pozwanemu pisma z dnia 27 października 2023 r. rozszerzającego powództwo o zapłatę do dnia zapłaty, a także o orzeczenie zwrotu na rzecz powoda kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie w przypadku nieuwzględnienia zarzutów z pkt. II apelacji, przy uwzględnieniu zarzutu ewentualnego z pkt. III apelacji, powód wniósł o zmianę pkt III wyroku przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu całości kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Apelację od powyższego wyroku w zakresie pkt. I i III wywiodła również strona pozwana, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi szereg naruszeń zarówno co do przepisów prawa procesowego jak i materialnego, w sposób szczegółowy opisanych na stronach od 2 do 4 apelacji (k. 392v – 393), domagając się zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych; ewentualnie wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach procesu za obie instancje.
Odpowiadając na apelację powód domagał się jej oddalenia w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego,
w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych ( k. 420-429).
W odpowiedzi na apelację powoda, strona pozwana wniosła o jej oddalenie
i zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego (k. 417-418).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacje stron nie zasługiwały na uwzględnienie.
Sprawa została rozpoznana w składzie jednoosobowym, z uwagi na treść art. 367 1 § 1 k.p.c., który został wprowadzony na mocy art. 1 pkt 16 ustawy z 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy - kodeks postępowania cywilnego, ustawy - prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy - kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 1860).
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził w tej sprawie wystarczające i wyczerpujące postępowanie dowodowe oparte na dowodach
z dokumentów, zeznaniach świadków oraz wyjaśnieniach powoda, dokonując na tej podstawie relewantnych, a przede wszystkim prawidłowych ustaleń faktycznych, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odpowiadający wynikom postępowania dowodowego. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne, z tych względów Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu
art. 387 § 2
1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje.
Z uwagi na wielość zarzutów apelacyjnych, ich znaczące rozbudowanie
i multiplikowanie należy podkreślić, że Sąd odwoławczy obowiązany jest zamieścić w uzasadnieniu takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania, są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Z ustanowionego w
art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez Sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez Sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22, LEX nr 3361598 i przytoczone w nim orzecznictwo).
W celu zachowania przejrzystości wywodu Sąd Apelacyjny odstąpił od omawiania powyższych zarzutów zgodnie z chronologią przyjętą w apelacji
i ustosunkował się do nich w miarę prezentowania swego stanowiska.
Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że umowa o kredyt hipoteczny zawarta pomiędzy stronami jest w całości nieważna, a to z uwagi na jej sprzeczność z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego oraz zasadami współżycia społecznego. Zawierała postanowienia abuzywne, które nie mogły być zastąpione jakimikolwiek innymi regulacjami prawnymi, co także skutkowało jej nieważnością.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. stawianego przez stronę pozwaną, wskazać należy, iż Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do jego uwzględnienia. W ocenie Sądu II instancji - wbrew zarzutom apelacji – nie ma wątpliwości co do istnienia interesu prawnego w żądaniu przez powoda ustalenia nieważności umowy kredytu. W realiach analizowanej sprawy, uwzględniając charakter i treść spornego żądania, uznać należało, iż co do zasady powód posiadał interes prawny w rozumieniu art.189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieważności spornej umowy, bowiem przesądza to na przyszłość kwestie ewentualnej dalszej jej realizacji. Dodatkowo wskazać należy, iż swoistego rodzaju automatyzm, eliminujący istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy, w sytuacji istnienia dalej idącego roszczenia, w tym m.in. roszczenia o zapłatę, został już wykluczony w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy wielokrotnie już podkreślał, że zastosowanie art. 189 k.p.c. pomimo istnienia dalej idącego roszczenia jest możliwe, jeżeli wyrok wydany w sprawie o to dalej idące roszczenie nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2015 r., V CSK 640/14, czy też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2020 r., I CSK 491/19). Niewątpliwie pomiędzy stronami istniał spór, co do kwestii ważności spornej umowy kredytu. Spór taki można przesądzić w istocie jedynie w procesie wytoczonym na podstawie art. 189 k.p.c. Wskazać przy tym należy, iż powód domagał się zasądzenia oznaczonej sumy pieniężnej z tytułu nienależnego świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy, jednak samo rozstrzygnięcie w tym zakresie nie przesądzałoby kwestii ważności umowy i nie usunęłoby niepewności, co do treści stosunku prawnego między stronami i mogących z niego wynikać w przyszłości wszelkich skutków prawnych. Interes prawny występuje wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powód dochodził swego roszczenia w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niego wiążąca. Przesądza to o posiadaniu przez powoda interesu prawnego, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez sąd, na podstawie art. 189 k.p.c. Podkreślić przy tym należy, że dopiero sentencja wyroku prowadzi do definitywnego rozstrzygnięcia tych wątpliwości, zaś samo wskazanie w uzasadnieniu wyroku, jako przesłanki uwzględnienia powództwa o zapłatę, iż umowa jest nieważna, nie byłoby w tym zakresie wystarczające. Jedynie ustalenie, czy strony są związane przedmiotową umową, w pełny sposób zabezpiecza interes powoda, rozstrzygając kwestię podstawową, tj. czy powoda wiąże z pozwanym bankiem umowa o kredyt.
W zakresie zarzutów, które zmierzały do zakwestionowania podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku Sąd Apelacyjny uznał, że zarzut naruszenia
art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie, gdyż ocena materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, dokonana przez Sąd Okręgowy, pozostawała zgodna zarówno z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego. W doktrynie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że dla przyjęcia, że doszło do naruszenia art. 233 §1 k.p.c. nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów. Czynione przez Sąd oceny były konsekwencją wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego oraz wywiedzenia z ustalonych okoliczności faktycznych prawidłowych wniosków, znajdujących oparcie nie tylko w zasadach logiki formalnej, ale także uwzględniających doświadczenie życiowe. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana. Zdaniem Sądu Odwoławczego, Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wystarczającym dla poczynienia ustaleń faktycznych mających wpływ na zastosowanie przepisów prawa materialnego. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd Okręgowy zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c., uwzględnia cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i tym samym pozostaje pod ochroną wynikającą z powołanego przepisu. W konsekwencji powyższego brak było podstaw dla stwierdzenia naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.
W oparciu bowiem o treść postanowień umowy Sąd Okręgowy, trafnie doszedł do przekonania o abuzywności zapisów umowy w zakresie wyznaczania kryteriów określania kursu waluty. Sąd Okręgowy poczynił w tym zakresie poprawne ustalenia faktyczne i w zgodzie z zasadami wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c. dokonał wszechstronnej, logicznej prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Wskazać przy tym dodatkowo należy, o czym zdaje się zapominać strona pozwana, iż Sąd Okręgowy w kontekście stanowisk stron i przedmiotu rozstrzygnięcia prawidłowo skupił się na analizie i ocenie sposobu ukształtowania przez strony łączącego je stosunku prawnego i jego treści, a nie na sposobie późniejszego realizowania (wykonywania) spornej umowy. Okoliczność, czy kursy publikowane przez Bank w tabeli kursów były rynkowe, nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Nadto, zasady określania kursów walut winny wynikać z umowy i być znane kredytobiorcy już w momencie zawarcia umowy.
Odnosząc się do podniesionych przez stronę pozwaną zarzutów materialnoprawnych wskazać należy, że w świetle aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej są one chybione.
Nie budzi wątpliwości, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, w tej sprawie - franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tym zakresie już utrwalone (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, a także powołane w nim wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawa antyspreadowa, potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r., II CSK 805/18).
Kluczowa dla niniejszej sprawy była ocena, czy zawarte w umowie postanowienia określające mechanizm waloryzacji, mogą być oceniane na gruncie art. 385 1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie ich eliminacji klauzuli, czy umowa może być uznana za ważną.
Dokonując oceny na tym tle należy wskazać, że zgodnie z dyspozycją art. 385 1 §1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. stanowi implementację art. 4 ust. 2 Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako dyrektywa 93/13) do porządku krajowego, a zatem musi też być wykładany zgodnie z przepisami dyrektywy. Tym samym przepis ten musi być poddawany prounijnej wykładni przez sądy powszechne, które pozostają przy tym związane wykładnią przepisów unijnych dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ((...)).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, jak słusznie wskazał na to Sąd Okręgowy spełnione zostały wszystkie przesłanki pozwalające uznać ww. postanowienia łączącej strony umowy, a dotyczące mechanizmu indeksacji, za klauzule abuzywne. Z dowodów zgromadzonych w sprawie jednoznacznie wynika, że powód zawarł przedmiotową umowę o kredyt jako konsument (art. 22 1 k.c.), zaś strona pozwana zawarła ją w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie czynności bankowych (art. 43 1 k.c.). Nie budziło również wątpliwości, że postanowienia przedmiotowej umowy, dotyczące indeksacji, nie były uzgadniane z powodem indywidualnie przed zawarciem umowy. Strona pozwana nie sprostała także wymogowi jednoznacznego sformułowania postanowień umownych i nie zrealizowała prawidłowo spoczywającego na niej obowiązku informacyjnego.
Wskazać w tym miejscu należy, iż nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu.
W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 385
1 § 3 k.c.). Przy czym należy podkreślić, że wzorce są to klauzule, opracowane przed zawarciem umowy i wprowadzane do stosunku prawnego przez jedną ze stron w ten sposób, że druga strona nie ma wpływu na ich treść. Są one zwykle opracowywane w oderwaniu od konkretnego stosunku umownego i w sposób jednolity określają treść przyszłych umów, stąd strona która wyraziła zgodę na stosowanie wzorca nie może zmieniać jego treści według swojej woli. Ciężar dowodu, że dane postanowienie umowne zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385
1 § 4 k.c.). W okolicznościach niniejszej sprawy strona pozwana nie wykazała, aby powód miał jakikolwiek wpływ na postanowienia umowne dotyczące przeliczenia wpłacanych przez niego kwot na poczet spłaty kredytu. Samo zaakceptowanie przez powoda kwestionowanych postanowień umownych przez podpisanie przedmiotowej umowy nie oznacza, że postanowienia te zostały z nim indywidulanie uzgodnione bądź też, że miał on realny wpływ na ich treść.
By stwierdzić, że doszło do indywidualnego uzgodnienie treści umowy, wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy czy przyjęcia innej oferty kredytowej. Indywidualnemu uzgodnieniu postanowień umownych nie czyni zadość wybór przez konsumenta wskazania waluty kredytu jako (...), zamiast PLN. Podkreślić należy, że nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z kilku rodzajów umów (PLN lub (...)) przedstawionych przez przedsiębiorcę. Konsument nie może być postawiony przed możliwością wyboru między jednym rodzajem umowy zawierającym postanowienia niedozwolone, a drugim, który takich postanowień nie zawiera. Jak wskazał Sąd Najwyższy „nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta” (tak SN w wyroku z 1.03.2017 r., IV CSK 285/16). Z tego wynika, że przyjęcie propozycji banku jako przedsiębiorcy, w szczególności zawartej w przedstawionym wzorcu umowy, nie oznacza rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowienia. Wpływ taki istnieje natomiast, gdy to konsument proponuje określoną treść postanowienia (albo są one uzgadniane). Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie miała miejsca. Również z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 jednoznacznie wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o takim charakterze – zarówno umowa, jak i regulamin, stanowiły bowiem gotowy wzorzec, sporządzany przez Bank. Sposób zawierania umowy wykluczał możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego. Sama zaś decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza, że klauzule te zostały z powodem indywidualnie uzgodnione.
Kolejno wskazać należy, iż sporne postanowienia stanowią niewątpliwie główny przedmiot umowy. W związku z powyższym ustalić należało, czy sformułowane zostały one w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu Apelacyjnego postanowienia te nie spełniają tego kryterium. Na podstawie kwestionowanych postanowień umownych nie było bowiem możliwe precyzyjne określenie kwoty kredytu w (...) oraz kwoty spłaty w (...) bez odniesienia do tabeli kursów tworzonej jednostronnie przez pozwany bank, przy czym ani w umowie ani w regulaminie do umowy nie zostały określone w jednoznaczny i weryfikowalny sposób kryteria, w oparciu o które pozwany bank ustalał kursy walut, w tym nie wskazano żadnych kryteriów co do górnej granicy tych kursów. W okolicznościach niniejszej sprawy świadczenia należne bankowi z punktu widzenia prawa zobowiązań, pozostawały zatem od początku niedookreślone. W ocenie Sądu Apelacyjnego, na gruncie niniejszej sprawy bank miał możliwość jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana jest wysokość kapitału kredytu, czyli wypłacanej kwoty kredytu i kształtowane świadczenia kredytobiorcy - przeliczenie kredytu udzielonego powodowi odbywało się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwany bank, będące jego wewnętrznym dokumentem i to też uprawnienie do określania wysokości kursu (...) na gruncie zawartej umowy, nie ma żadnych formalnie i faktycznie określonych ograniczeń. Klauzula przewalutowania została więc w tym, zakresie wyrażona w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała przy tym jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodowi dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych.
Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r. w sprawie o sygn. akt C-51/17, warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, co zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg ten oznacza zatem, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta. Wskazać należy, za Sądem Apelacyjnym w Warszawie (wyrok z dnia 26 sierpnia 2020 r., w sprawie o sygn. akt VI ACa 801/19), że świadomość ryzyka kursowego to taki stan, w którym kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytu ma wiedzę, jak kształtowałoby się jego zadłużenie oraz koszty obsługi spłaty kredytu w przypadku silnej deprecjacji złotówki względem danej waluty obcej, z której kursem dany kredyt został powiązany, ale w oparciu o treść umowy kredytu, która ma zostać zawarta, a nie przez bliżej niedookreślone symulacje, które mogą być powiązane z jej treścią.
Z dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, na co zwrócił prawidłowo uwagę Sąd Okręgowy nie wynika, aby strona pozwana sprostała powyższemu obowiązkowi. Nie wynika z nich bowiem, aby strona pozwana przed zawarciem przedmiotowej umowy, wykonując ciążący na niej obowiązek informacyjny, przedstawiła powodowi w rzetelny sposób informację o tym, że mogą wystąpić znaczne wahania kursu waluty (...), co może mieć znaczący wpływ na wysokość raty kredytowej. Nie przedstawiono w szczególności powodowi symulacji rat kredytowych przy założeniu znacznego wzrostu kursu (...) a w szczególności strona pozwana nie udowodniła, że taka okoliczność miała miejsce. Powód, wobec braku świadomości ryzyka kursowego, nie był w stanie prawidłowo ocenić oferowanego im produktu. Ciężar dowodu w zakresie poinformowania powoda o ryzyku kursowym w tymże zakresie spoczywał na stronie pozwanej, która nie przedstawiła w niniejszej sprawie żadnego dowodu na wykazanie faktu wywiązania się w sposób rzetelny z obowiązku informacyjnego względem powoda. W ocenie Sądu, samo odebranie od powoda oświadczenia o tym, że jest świadomy ryzyka kursowego i zawarcie takiego zapisu w umowie, nie spełnia wymogu udzielenia rzetelnej i jasnej informacji w powyższym zakresie. Nie można uznać, że powód w oparciu o przedstawione informacje mógł zakładać, że istnieje realne ryzyko gwałtownego i radykalnego wzrostu kursu (...) wobec waluty PLN oraz że uzyskał od strony pozwanej informacje pozwalające mu ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla jego zobowiązania radykalny wzrost kursu waluty indeksacji. Należy zauważyć, że w dokumencie dotyczącym spornej umowy podpisanym przez powoda, sporządzonym na gotowym formularzu, informacja o ryzyku kursowym była bardzo ogólna, niepoparta żadnymi przykładami, obrazującymi w jaki sposób zmieniłaby się wysokość raty kredytowej oraz saldo zadłużenia na skutek wzrostu kursu waluty (...).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew stawianym przez apelującą zarzutom, Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385 1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę.
Wymaga w tym miejscu podkreślenia, że warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).
O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w niniejszej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodowi dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie mu do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.
Zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda jako konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Wyraźnego podkreślenia wymaga to, że nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, iż konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta.
W świetle aktualnego orzecznictwa nie powinno budzić wątpliwości, iż tego rodzaju postanowienia wprowadzające mechanizm indeksacyjny mają charakter niedozwolony, uznaje się bowiem, iż określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18; z dnia 30.09.2020 r., I CSK 556/18; z dnia 02.06.2021 r., I CSKP 55/21; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 459/22; z dnia 03.02.2022 r., II CSKP 975/22; z dnia 18.08.2022 r., II CSKP 387/22). W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów.
Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powód takiej zgody nie udzielił, a w toku procesu konsekwentnie domagał się uznania umowy za nieważną.
Skoro postanowienia określające mechanizm waloryzacji stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385 1 § 1 i § 2 k.c. nie wiązały powoda, co oznacza konieczność wyeliminowania ich z umowy, należało rozważyć, czy mogła ona bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz, czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.
W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z dnia 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.).
Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 3.10.2019 r., D., C-260/18 jednoznacznie stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 8.09.2022 r. w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się bowiem do Trybunału a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je (motyw 84).
Trzeba w tym miejscu jednak zaznaczyć, że nie istniały i nie istnieją przepisy dyspozytywne, ani ustalone zwyczaje, które można byłoby zastosować, aby wyeliminować wymienione braki i uniknąć stwierdzenia nieważności spornej umowy. W tym względzie wskazania wymaga że na dzień zawarcia spornej umowy, tj. w grudniu 2008 r. brak było w przepisach prawa polskiego przepisów o charakterze dyspozytywnym mogących wypełnić lukę powstałą w wyniku stwierdzenia bezskuteczności postanowień odnoszących się do kursów waluty. Za niedopuszczalne należy zaś uznać zastępowanie przez Sąd niedozwolonego postanowienia umownego innym mechanizmem wyliczenia kwoty kredytu – w tym np. średnim kursem stosowanym przez NBP. Nie zachodzą zatem podstawy do eliminacji wyłącznie tych postanowień spornej umowy kredytu, które odnoszą się do denominacji kredytu kursem (...) z tabeli banku, i zastąpienia kursów banku kursem średnim Narodowego Banku Polskiego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26.04.2022 r., II CSKP 550/22). Brak jest również usprawiedliwionych podstaw do zastosowania art. 358 § 2 k.c. Nie ma zresztą możliwości oddzielenia klauzuli kursowej (czyli ściśle rodzaju stosowanych kursów) od samej klauzuli indeksacyjnej czy też klauzuli ryzyka walutowego, bowiem są one powiązane między sobą, a także z pozostałymi postanowieniami umowy. Przepisu dyspozytywnego nie stanowił również art. 41 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe. Skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych zostały jasno określone w kodeksie cywilnym i nie ma potrzeby odwoływania się do uregulowań, które nie są charakterystyczne dla określonej instytucji prawa cywilnego (w tym wypadku: umowy kredytu). Nie można w tym miejscu pominięć okoliczności, iż z orzecznictwa (...) wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do niestosowania klauzuli abuzywnej i nie wolno im przekształcać jej treści tak, aby nadać jej kształt nienaruszający interesu konsumenta, ponieważ osłabiałoby to oddziaływanie prewencyjne sankcji. Umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego (zob. wyroki: z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/10, pkt 66 - 69; z dnia 30 maja 2013 r. pkt 57, 60; z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, pkt 28; z dnia 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14 pkt 71; z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, pkt 97). Należy w tym miejscu zauważyć, że wyeliminowanie z umowy o kredyt indeksowany postanowień dotyczących tej właśnie indeksacji prowadzi nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zamknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio z nim związane. Usunięcie tych postanowień z umowy powoduje, że umowa ta nie może nadal obowiązywać bez tych warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
Brak jest w ocenie Sądu Apelacyjnego, w świetle powyższego, podstaw do kwestionowania stanowiska Sądu pierwszej instancji co do niedozwolonego charakteru postanowień spornej umowy kredytu oraz jego skutków. Spełnione zostały przesłanki ochrony konsumenta w postaci braku indywidualnego uzgodnienia tych postanowień, sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu powoda, zaś konsekwencją eliminacji wadliwych postanowień umownych jest upadek umowy ( jej nieważność).
Wobec powyższych rozważań zarzuty strony pozwanej uznać należało za chybione, co skutkowało koniecznością oddalenia apelacji pozwanego banku jako bezzasadnej na podstawie art. 385 k.p.c.
Odnosząc się do zarzutów stawianych przez powoda w apelacji wskazać należy, że uwzględnienie jego żądania o ustalenie nieważności przedmiotowej umowy zawartej w dniu 4 grudnia 2008 r. implikuje problem rozliczeń stron, z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Zarzuty apelującego w tym zakresie dotyczyły uwzględnienia przez Sąd Okręgowy zarzutu potrącenia podniesionego przez stronę pozwaną. Rozliczenie wzajemnych świadczeń stron, w ocenie Sądu Apelacyjnego winno się jednak odbyć na podstawie oceny wzajemnego stosunku w jakim są one względem siebie wzbogacone, czy też zubożone. Odmienna ocena Sądu Odwoławczego w tym zakresie nie zmieniła jednak finalnego rozstrzygnięcia w przedmiocie roszczenia o zapłatę w niniejszej sprawie.
Wskazując na powyższe Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa).
Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, a powód spełniał świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego Banku otrzymał. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż: ,,Przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K . Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa)”.
Świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w niniejszej sprawie - nieważność umowy wzajemnej - nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powoda z uwzględnieniem art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej. Kolejny argument płynie z art. 408 § 3 k.c. Jeżeli żądający wydania korzyści jest zobowiązany do zwrotu nakładów, sąd może zamiast wydania korzyści w naturze nakazać zwrot jej wartości w pieniądzu z odliczeniem wartości nakładów, które żądający byłby obowiązany zwrócić. Przepis ten reguluje sytuację, w której obie strony są zobowiązane wobec siebie i pozwala na rozstrzygnięcie sprowadzające się do przesunięcia majątkowego zapewniającego równowagę sprzed bezpodstawnego wzbogacenia. Nie ulega wątpliwości, że uregulowanie to nie mogło zostać zastosowane wprost w sprawie niniejszej, wskazuje jednak wystarczająco intencje ustawodawcy. W takiej sytuacji uwzględnianie spłat dokonywanych przez kredytobiorcę jako wykonanie nieważnej umowy kredytowej jest niezbędne dla określenia minimalnego przesunięcia zapewniającego powrót do równowagi majątkowej stron.
Skutkiem nieważności umowy (wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej lub denominacyjnej) było uznanie, że spełnione przez powoda świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie pozwanego nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 24.06.2021 r. sygn. akt II (...) 88/21, w którym przyjął, że: ,,roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia. Oznacza to, że mogą mieć miejsce takie świadczenia nienależne, które nawet pierwotnie nie spowodują powstania odpowiednich roszczeń - tak będzie np. w sytuacji, w której świadczenie w ogóle nie ma charakteru majątkowego. Może zdarzyć się również, że pierwotne wzbogacenie wynikające z nienależnego świadczenia ulegnie późniejszemu zniwelowaniu - należy wówczas stosować art. 409 k.c.”
Ścisły związek działania świadczeniowego z określonym zobowiązaniem jest szczególnie wyraziste w przypadku świadczeń pieniężnych, gdyż zgodnie z dominującym w orzecznictwie i doktrynie poglądem zapłata, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, jest czynnością prawną (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6.11.2009 r., I CSK 154/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 70, z dnia 24.05.2012 r., II CSK 546/11, OSNC 2013, Nr 2, poz. 24, z dnia 14.11.2013 r., IV CSK 157/13, nie publ., z dnia 13.04.2017 r., III CSK 122/16, OSNC 2018, Nr 2, poz. 22, z dnia 30.11.2017 r., IV CSK 26/17, OSNC 2018, Nr 11, poz. 107, z dnia 20.12.2017 r., I CSK 187/17, nie publ., z dnia 21.12.2017 r., III CSK 344/16, nie publ., z dnia 15.02. 2019 r., III CSK 52/17, nie publ.), której niezbędnym elementem jest oświadczenie woli płacącego, w szczególności woli rozporządzenia kwotą pieniężną, ukierunkowane na umorzenie zobowiązania mającego wynikać z określonego stosunku prawnego (np. kredytowego), czy też wręcz - zdaniem niektórych autorów - istnienie między stronami tzw. porozumienia umorzeniowego.
Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).
Reasumując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powoda (zob. W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, H. 2021).
Niezbędnym było zatem ustalenie, czy po stronie powoda istniała wartość, o którą był on kosztem banku zubożony (bank wzbogacony), a która miałaby podlegać zwrotowi. W niniejszej sprawie ustalono, że taka wartość po stronie powoda nie istnieje. Należy bowiem przypomnieć, że powód dochodził w niniejszej sprawie kwoty 165 615,05 zł tytułem spłat dokonanych przez powoda w całym okresie kredytowania tj. od 15 stycznia 2009 r. do 15 października 2022 r. Kwota dokonanych wpłat jest niewątpliwie niższa od kwoty kapitału, którą powód otrzymał od pozwanego banku. Strona pozwana wypłaciła bowiem powodowi w dniu 22 grudnia 2008 r. kwotę
201 600 zł tytułem udzielonego kapitału kredytu, co stanowiło równowartość 78 947,37 CHF po kursie (PLN) równym 2,(...). Z powyższego wynika, że powód w okresie objętym sporem nie spłacił kwoty udzielonego mu kredytu, dlatego też nie można mówić, iż wykazał, że w wyniku wykonania przedmiotowej umowy - jest zubożony o dochodzone przez niego pozwem kwoty, a pozwany bank wzbogacony.
W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę powyższe rozważania, należało uznać, że powód nie mógł skutecznie domagać się od strony pozwanej zasądzenia żądanej w sprawie kwoty.
Chybiony był również zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 98 k.p.c., albowiem co do zasady - wobec częściowego uwzględnienia roszczenia powoda - zastosowanie winien znaleźć przepis art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań, koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Powód wygrał sprawę jedynie w zakresie ustalenia, przegrał natomiast co do roszczenia o zapłatę, stosownie zatem do zasady odpowiedzialności za wynik procesu, zastosowanie winien znaleźć art. 100 k.p.c.
Mając to na względzie apelacja powoda również podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego, orzeczono w oparciu o art. 100 k.p.c. znosząc je między stronami. Mając na uwadze, że obie apelacje podlegały oddaleniu i obie strony poniosły koszty w związku z wywiedzeniem apelacji.
S. S.
ZARZĄDZENIE
1. odnotować;
2. odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi strony pozwanej (PI);
3. kal. 2 miesiące
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Paweł Pszczołowski
Data wytworzenia informacji: