Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V ACa 2911/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-10-30

Sygn. akt V ACa 2911/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 października 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz

Protokolant: Tomasz Rudzik

po rozpoznaniu w dniu 28 października 2025 r. we W. na rozprawie

sprawy z powództwa I. C. (1), K. Ż. i M. C.

przeciwko Bankowi (...) S.A. w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 11 lipca 2024 r. sygn. akt XII C 1257/21

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w punkcie II oddala powództwo ponad zasądzoną w nim kwotę 8 020 CHF wraz z ustawowymi odsetkami
za opóźnienie liczonymi od 1 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty oraz w punkcie IV znosi koszty procesu między stronami;

2.  oddala apelację w pozostałej części;

3.  znosi między stronami koszty procesu w postępowaniu apelacyjnym.

UZASADNIENIE

Wyrokiem z 11 lipca 2024 r., sygn. akt XII C 1257/21, Sąd Okręgowy we Wrocławiu ustalił, że umowa kredytu hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 15 lipca 2005 roku łącząca strony jest nieważna ( pkt I); zasądził od strony pozwanej Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki I. C. (2) kwotę 58 268,98 zł (pięćdziesiąt osiem tysięcy dwieście sześćdziesiąt osiem złotych dziewięćdziesiąt osiem groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 58 018,98 zł dnia 11 marca 2021 roku do dnia zapłaty oraz od kwoty 250,00 zł od dnia 1 grudnia 2021 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 19 031,61 CHF (dziewiętnaście tysięcy trzydzieści jeden franków szwajcarskich sześćdziesiąt jeden centymów) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 1 grudnia 2021 roku do dnia zapłaty ( pkt II); w pozostałym zakresie powództwo oddalił ( pkt III) oraz zasądził od strony pozwanej Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki I. C. (2) kwotę 6451 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu ( pkt IV).

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji na kartach 324-326.

Apelację od powyższego wyroku w części tj. w zakresie punktów I , II i IV wywiodła strona pozwana. Zaskarżyła go w całości, zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego szczegółowo opisane i uzasadnione w apelacji (k. 345-361). Wniosła o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jej rzecz od powodów kosztów postępowania za obie instancje.

Odpowiadając na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie na ich rzecz od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja zasługiwała na częściowe uwzględnienie w zakresie dotyczącym roszczenia o zapłatę. Brak było natomiast podstaw do jej uwzględnienia w zakresie dotyczącym żądania ustalenia nieważności spornej umowy. Ocena Sądu Okręgowego w tej kwestii jest bowiem zgodna z aktualną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, której przedmiotem jest ocena ważności umów o kredyt indeksowany lub denominowany walutą wymienialną, zawieranych przez konsumentów z instytucjami bankowymi, na tle analogicznych stanów faktycznych.

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jako że znajdowały one pełne oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji przeprowadził wnikliwe postępowanie dowodowe i poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.

Sąd Apelacyjny podnosi również, że z art. 378 § 1 k.p.c. mówiącego o obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez Sąd w uzasadnieniu wydanego orzeczenia każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem wyroku (vide wyroki Sądu Najwyższego: z 5 października 2018 r., sygn. akt I CSK 608/17, LEX nr 2561619; z 22 sierpnia 2018 r., sygn. akt III UK 119/17, LEX nr 2542602; z 11 kwietnia 2018 r., sygn. akt II PK 20/17, LEX nr 2509624; z 4 kwietnia 2018 r., sygn. akt V CSK 266/17).

Strona pozwana podniosła zarzuty, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Zmierzały one zasadniczo do zakwestionowania stanowiska Sądu Okręgowego w zakresie uznania postanowień umownych, dotyczących klauzul przeliczeniowych za niedozwolone i w efekcie uznania całej umowy za nieważną.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji co do nieważności umowy kredytu z uwagi na abuzywność klauzul denominacyjnych do franka szwajcarskiego. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia S., zgodnie z którym abuzywność klauzul przeliczeniowych skutkuje nieważnością umowy kredytu, jest już ugruntowane w orzecznictwie i przyjmowane w wielu orzeczeniach. Apelująca podnosi natomiast te same zarzuty, które już wielokrotnie w licznych orzeczeniach były omawiane.

Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., zmierzający do podważenia dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny dowodów. W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu pierwszej instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie w apelacji oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy było nieskuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Ponadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały wyciągnięte przez Sąd Okręgowy, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd pierwszej instancji. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytowej. Zarzuty te były nietrafne.

Odnosząc się do zgłaszanego wniosku w trybie art. 380 k.p.c., który został połączony z wnioskami dowodowymi o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew to wskazać należy, że apelacja w tym zakresie pozostaje nieuzasadniona. Sąd Apelacyjny uznał, iż rozstrzygnięcie Sądu I Instancji w zakresie pominięcia ww. wniosków dowodowych było zasadne. Prawidłowo Sąd Okręgowy uznał, że dowód z opinii biegłego nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Zwrócić uwagę na okoliczność, że to rolą sądu, a nie biegłego, jest ocena ważności umowy. Z kolei okoliczność, czy kursy stosowane przez Bank były rynkowe nie miało znaczenia. Istotne, bowiem dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Postanowienia umowy nie opisują zaś mechanizmu ustalania przez Bank kursów (...), a zatem bank w zakresie kształtowania stosowanych kursów pozostawał niczym niezwiązany. Skoro przy badaniu abuzywności klauzul umownych istotna jest ich treść, nie zaś sposób wykonania umowy w oparciu o te postanowienia, to badanie tego, czy pozwany Bank w rzeczywistości stosował kursy rynkowe pozostawało nieistotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy w kontekście stanowisk stron i przedmiotu rozstrzygnięcia prawidłowo skupił się na analizie i ocenie sposobu ukształtowania przez strony łączącego je stosunku prawnego i jego treści, a nie na sposobie późniejszego realizowania (wykonywania) spornej umowy. Wysokość dokonanych przez powodów spłat nie była zaś przedmiotem sporu stron i wynikała wprost z informacji uzyskanych przez stronę pozwaną ( zaświadczenie k. 63-65, lista transakcji k. 66-83). Z tych przyczyn wniosek złożony w trybie art. 380 k.p.c. nie zasługiwał na uwzględnienie.

Sąd Okręgowy nie odniósł się obszerne, co do konsumenckiego charakteru umowy, jednak Sad Apelacyjny poddając cały materiał procesowy pod osąd doszedł do przekonania, iż Sąd I instancji prawidłowo uznał, że sporna umowa taki charakter właśnie posiada.

Ogólną definicję konsumenta zawiera art.22 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z jego treścią według stanu obowiązującego w dacie zawierania umowy, za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.

W świetle sporządzonego przez Sąd Okręgowy uzasadnienia w powiązaniu z dowodami zgromadzonymi w aktach sprawy nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego, iż powódka wraz z mężem zaciągnęła kredyt z przeznaczeniem na cele mieszkaniowe ( remont domu jednorodzinnego). Przystępując do umowy działali zatem jako konsumenci. Okoliczność, iż powódka w czasie zawierania umowy prowadziła działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży detalicznej owoców i warzyw bynajmniej tej oceny nie zmienia. Z informacji (...) wynika co prawda, że działalność powódki była zarejestrowana pod adresem ul. (...), (...)-(...) W., jednak brak jest jakichkolwiek dowodów na to, aby w tejże nieruchomości powódka działalność tę wykonywała. Mając na uwadze informacje o (...) powódki – sprzedaż detaliczna owoców i warzyw prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach oraz poza siecią sklepową – na straganach i targowiskach powiązując z doświadczeniem życiowym, nakazuje przyjąć, że działalność ta jedynie w celach ewidencyjnych została zarejestrowana w miejscu zamieszkania powódki, który to dom został wyremontowany ze środków pochodzących z udzielonego kredytu. Brak jest dowodów by powódka faktycznie wykonywała działalności gospodarczej w nieruchomości przy ul. (...) we W.. Z dowodów zgromadzonych w aktach sprawy nie sposób wywodzić, iżby środki pozyskane z kredytu zaciągniętego u strony pozwanej miałyby posłużyć powódce do prowadzenia działalności gospodarczej, tak samo zresztą nie sposób stwierdzić, że nieruchomość ta miałaby do tego rodzaju celów być przeznaczona. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone przez pozwaną zarzuty w odniesieniu do rzekomo niekonsumenckiego charakteru spornej umowy nie zasługują na uwzględnienie, a skutkiem tego należało pod rozwagę poddać zasadność podnoszonych przez powódkę twierdzeń i zarzutów co do abuzywności klauzul przeliczeniowych oraz w dalszej kolejności nieważności spornej umowy oraz podstaw rozliczenia stron.

W okolicznościach niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że postanowienia zawarte we wzorcu umowy nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron umowy w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.c. O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta. Nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Błędne jest rozumowanie, że z brzmienia treści wniosku kredytowego można wywnioskować, że kredytobiorcy mieli rzeczywisty wpływ na treść wzorca, skoro w rzeczywistości jego postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie. Z art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c. należy wywieść domniemanie, że nieuzgodnionymi indywidualnie są postanowienia umowy przejęte ze wzorca umowy, a z takimi właśnie powodowie mieli do czynienia. Zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w sprawie niniejszej na stronie pozwanej, która takich okoliczności nie wykazała. Z poczynionych ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że kredytobiorcy, zawierając umowę, nie mieli wpływu na jej treść w zakresie kwestionowanych postanowień. Zarówno wniosek kredytowy, jak i sama umowa zostały przygotowane przez bank. Umowa została zawarta na podstawie wzorca, zaś treść jej postanowień, także w zakresie przywołanych klauzul denominacyjnych, nie stanowiła efektu negocjacji między stronami.

Postanowienia umowne dotyczące klauzul przeliczeniowych nie zostały przy tym sformułowane w sposób jasny i jednoznaczny. Umowa nie przedstawiła w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty tak, by kredytobiorcy mogli samodzielnie oszacować wypływające dla nich konsekwencje ekonomiczne. Klauzule umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. Należy przytoczyć w tym zakresie pogląd Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18. Sąd Najwyższy wskazał, że uprawnienie umowne pozwalające bankowi na kształtowanie kursów walut bez konkretnych, weryfikowanych i przewidywalnych kryteriów ich ustalania narusza dobre obyczaje, rażąco godzi w interes konsumenta. W ocenie Sądu Apelacyjnego, niepoddające się weryfikacji zasady określania przez bank kursów powodowały, że powódka nie była w stanie oszacować kwoty, którą miała faktycznie otrzymać ani też kwoty jaką miała obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank. Kredytobiorcy nie zostali w sposób jednoznaczny i czytelny poinformowani o wszelkich kosztach, jakie będą musieli ponieść z tytułu zaciągniętego kredytu, ale nawet przy odpowiedniej, specjalistycznej wiedzy nie byliby w stanie tych kosztów przewidywać, nie wspominając nawet o jakiejkolwiek możliwości ich szacowania. Kredytobiorcy jako konsumenci, nie byli należycie poinformowani o ryzyku walutowym.

Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14 27, wskazał, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony. Występowała przy tym istotna nierównowaga informacyjna. Kredytobiorca nie miał bieżącego dostępu do niezbędnych dla ustalania kursu parametrów, a bank stosował własną tabelę, co dodatkowo uniemożliwiało skuteczną kontrolę zastosowanego kursu (por. także wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., sygn. akt I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., sygn. akt V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17; z 9 maja 2019r.; sygn. akt I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18). Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę. Klauzula przeliczeniowa może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywane jest przeliczenie, ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. Kredytobiorcy nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu, czy też weryfikować je. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej ani nie precyzowała sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne (rozmiar swoich zobowiązań). W konsekwencji, pomiędzy stronami umowy zakłócona została równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości zobowiązania wobec banku. Denominowanie rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt odbywało się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez komórkę banku, będące jej wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń, w szczególności postanowienia umowne nie przewidywały wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej i, co należy podkreślić, precyzyjnie wskazanej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski, bądź też była wypadkową jakichkolwiek obiektywnych, niezależnych od kredytodawcy kryteriów.

W efekcie braku obiektywnych ograniczeń, bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane zapewne w jakiś sposób w powiązaniu z kursami obowiązującymi na rynku międzynarodowym i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Podkreślić przy tym należy, że nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie przez niego uregulowane. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych w rażący sposób narusza interes konsumenta.

Sąd Apelacyjny podnosi, że, zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji finansowych. Złożenie przez kredytobiorcę lakonicznego i ogólnego oświadczenia o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i zasadach funkcjonowania kredytu nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu.

Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. stwierdzić należy, iż zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez Sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Powód miał interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. Interes prawny istnieje, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Oznacza to, że ocena istnienia interesu prawnego musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego oraz czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie. Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych, jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 6 lipca 2020 r., V ACa 52/20). Zawarta umowa wygenerowała długoterminowy stosunek prawny. Jedynie ustalenie, czy strony są związane przedmiotową umową, w pełny sposób zabezpiecza interes powódki, rozstrzygnie kwestię podstawową, tj. czy powódkę wiąże z pozwanym bankiem umowa o kredyt.

Odnosząc się do dalszych zarzutów apelacyjnych, należy wskazać, że umowa kredytu denominowanego do waluty obcej mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 ust. 1 Pr. Bank., zawierając niezbędne elementy konstrukcyjne tej umowy. Kredyt denominowany nie jest odrębnym typem umowy bankowej, lecz stanowi wariant umowy, o której mowa w ww. przepisie, i na który mogą umówić się strony (art. 353 1 k.c.). Związana jest ona jedynie ze szczególnym sposobem określenia zadłużenia kredytobiorcy wobec banku w chwili wydania i zwrotu sumy kredytowej (jej rat). Zachowane zostają w niej natomiast istotne postanowienia umowy kredytowej przewidziane w art. 69 prawa bankowego (w kształcie z daty zawarcia umowy).

Oczywistym pozostaje, że określające stosunek zobowiązaniowy dług i wierzytelność są ściśle ze sobą powiązane. W ramach stosunku zobowiązaniowego wierzyciel jest uprawniony do żądania spełnienia świadczenia, natomiast dłużnik jest obowiązany świadczenie spełnić. Świadczeniem jest takie zachowanie dłużnika, które jest zgodne z treścią zobowiązania. Dłużnik ma wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią, w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje, w sposób odpowiadający tym zwyczajom (art. 354 § 1 k.c.). Pośród wymienionych kryteriów określających powinność dłużnika zasadnicze znaczenie ma treść zobowiązania, którą określa źródło powstania zobowiązania, a więc w przypadku zobowiązań umownych – umowa, w razie potrzeby dookreślana przez przepisy kodeksu cywilnego albo innych ustaw (zob. B. Fuchs [w:], M. Fras (red.), M. Habdas (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), Lex/el.). W rozpoznawanej sprawie strony umówiły się na kredyt, w którym suma kredytu została określona w (...), oddanie jej do dyspozycji kredytobiorcy (art. 69 ust. 1 prawa bankowego) nastąpiło w złotych, podobnie jak spłata sumy kredytu. Jednocześnie powiązano wartość zobowiązania do spłaty (i udostępnienia kwoty kredytu) z wartością franka szwajcarskiego, wyznaczając tym samym zakres przyszłego zobowiązania powódki wobec banku. Nie uchybiało to w żaden sposób regulacji art. 353 i 353 1 k.c. Modyfikacja taka, jako że dotyczy tylko sposobu wykonania zobowiązania, nie powoduje zmiany waluty wierzytelności. I wierzytelność banku, i skorelowany z nią dług powódki były określone w pieniądzu (inną kwestią było to, czy przeliczenie – które miało odbywać się w relacji do (...) odbywało się według prawidłowego, sprawiedliwego czy miarodajnego kursu).

Nie budzi wątpliwości, iż powódka miała świadomość, że kredyt, jaki zaciąga jest kredytem denominowanym do waluty obcej – franka szwajcarskiego. Jednakże wskazać w tym miejscu należy, że zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest możliwość obiektywnego i dostatecznie dokładnego określenia świadczenia zarówno wierzyciela, jak i dłużnika. Przy określeniu świadczenia możliwe jest odwołanie się do konkretnych podstaw, możliwe jest również odwołanie się w tym zakresie do woli osoby trzeciej. Jednakże w każdym wypadku, umowa będzie sprzeczna z naturą zobowiązania, jako takiego, jeśli określenie świadczenia zostanie pozostawione woli wyłącznie jednej ze stron (tak m.in. A . Pyrzyńska [w] Prawo zobowiązań – część ogólna, tom 5, pod redakcją prof. dr hab. Ewy Łętowskiej, str. 205; zob. także uchwalę SN [7] z 22 maja 1991 r. w sprawie III CZP 15/91, oraz uchwałę SN [7] z 6 marca 1992 r. w sprawie III CZP 141/91).

W okolicznościach niniejszej sprawy nie może być mowy o naruszeniu art. 353 1 k.c. w zw. z art. 65 k.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego świadczenia należne bankowi z punktu widzenia prawa zobowiązań, pozostawały od początku niedookreślone. Bez decyzji banku wyrażającej się wydaniem tabeli kursowej - nie sposób jest określić wysokości kredytu w (...), do którego zwrotu zobowiązali się powodowie oraz również wysokości miesięcznej raty kredytu spłacanej zgodnie z wolą stron w złotych polskich. W ocenie Sądu Apelacyjnego, na gruncie niniejszej sprawy bank miał możliwość jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana jest wysokość kapitału kredytu, czyli wypłacanej kwoty kredytu i kształtowane świadczenia kredytobiorcy – denominacja kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt hipoteczny, odbywa się w przeto oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwany bank, będące jego wewnętrznym dokumentem i to też uprawnienie do określania wysokości kursu franka szwajcarskiego na gruncie zawartej umowy, nie ma żadnych formalnie i faktycznie określonych ograniczeń. Sposób ustalania przez bank wysokości kursu waluty obcej przy ustalaniu wysokości zobowiązania nie został przy tym sprecyzowany w umowie zawartej przez strony. Klauzula przewalutowania została więc w tym, zakresie wyrażona w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała przy tym jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...) (przy przeliczaniu kwoty wypłacanej powodowi), co uniemożliwiało powodom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie powodowi do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych. Nie budzi przy tym najmniejszych wątpliwości, że przyznanie sobie przez stronę prawa do jednostronnego wyznaczania salda kredytu i regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, przy pozbawieniu powodów jakiegokolwiek wpływu na to, wykracza poza zasadę swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c., pozostając w sprzeczności z naturą stosunku zobowiązaniowego, który winien być oparty na zasadzie równości stron, bez przyznawania którejkolwiek z nich władczych kompetencji do kształtowania wysokości świadczeń, w tym przypadku zobowiązania powoda. W tych okolicznościach kwestionowane postanowienia umowne są sprzeczne z tym przepisem, a tym samym nieważne na podstawie art. 58 § 1 k.c. ( tak też Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 06 grudnia 2024 r. sygn. akt II C 677/24) na co zasadnie wskazał Sąd Okręgowy,

W ocenie Sądu Apelacyjnego, jak słusznie wskazał na to Sąd Okręgowy spełnione zostały wszystkie przesłanki pozwalające uznać ww. postanowienia łączącej strony umowy, a dotyczące mechanizmu denominacji, za klauzule abuzywne. Z dowodów zgromadzonych w sprawie jednoznacznie wynika, że powódka wraz z z mężem zawarła przedmiotową umowę o kredyt jako konsumenci (art. 22 1 k.c.), zaś strona pozwana zawarła ją w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie czynności bankowych (art. 43 1 k.c.). W okolicznościach niniejszej sprawy nie budziło również wątpliwości, że postanowienia przedmiotowej umowy, dotyczące denominacji, nie były uzgadniane z powódką indywidualnie przed zawarciem umowy. Strona pozwana nie sprostała także wymogowi jednoznacznego sformułowania postanowień umownych i nie zrealizowała prawidłowo spoczywającego na niej obowiązku informacyjnego o czym Sąd już wyżej zważył.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew stawianym przez apelującą zarzutom, Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385 1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę.

Mając przy tym na uwadze treść wyroku (...) z 8 września 2022 r. w połączonych sprawach od C-80/21 do C-82/21, brak jest podstaw do utrzymania mocy łączącej umowy kredytowej. Trybunał wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty (zob. podobnie wyrok z 29 kwietnia 2021 r., Bank (...)-19/20, EU:C:2021:341, pkt 80 i przytoczone tam orzecznictwo); motyw 62. Jednocześnie Trybunał wykluczył możliwość zastąpienia nieważnego warunku umownego wykładnią sądową (motyw 79). Sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, która nie może pozostać w mocy po usunięciu tego warunku, jeżeli dany konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności (motyw 83).

W świetle wskazanego wyroku oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego, należy podzielić pogląd, że skutkiem uznania wskazanych przez Sąd Okręgowy postanowień przeliczeniowych za abuzywne jest ich bezskuteczność ex lege.

Sposób ustalania przez bank wysokości kursu waluty obcej przy ustalaniu wysokości zobowiązania nie został sprecyzowany w umowie zawartej przez strony. Klauzula przewalutowania została więc w tym zakresie wyrażona w sposób dający bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty przyjmowanego do rozliczeń. Umowa nie określała zatem jednoznacznie kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu (...), co uniemożliwiało powodom-konsumentom dokonanie weryfikacji wysokości tego kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku w zamian za oddanie powodom do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych. Takie zaś postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c. Niewątpliwie bowiem zastrzeżenie w umowie możliwości jednostronnego określania należnego bankowi wynagrodzenia i wysokości kredytu według tabel kursowych banku stanowi o rażącym naruszeniu interesów powódki jako konsumenta. Aktualna na gruncie analizowanej sprawy pozostaje konstatacja, iż gdyby w umowie został przyjęty obiektywny (zewnętrzny) kurs waluty także dla pierwotnego przeliczenia wysokości zobowiązania, albo jeśli mechanizm przeliczeniowy byłby uzgodniony z konsumentami, odnosił się do mierników (kryteriów) obiektywnych, a do tego napisany zrozumiałym językiem nie tylko pod względem gramatycznym, ale także w sposób przejrzysty i transparentny przedstawiał konkretne działanie tego mechanizmu, takie postanowienie nie spełniałoby przesłanek abuzywności. Ustalenie zaś podstawy do obliczenia wysokości zobowiązania o tabele kursów banku, bez wyjaśnienia sposobu określenia stosowanych kursów ustalanych przez bank, kwalifikować należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. Nie można nie zauważyć tego, że na etapie wypłaty kwoty kredytu bank posłużył się niedozwolonym postanowieniem umownym, które pozwoliło na jednostronne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorców.

Sąd Apelacyjny podziela przy tym stanowisko, że wyeliminowanie tych klauzul skutkować musiało upadkiem całej umowy. Dotychczasowe orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego w sposób niejednolity odnosiło się do tychże kwestii, jednocześnie dostrzec można było wyodrębnienie się kilku zasadniczych kierunków orzekania. Pierwszy z nich zakłada, że po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia to uznanie umowy za nieważną lub, w zależności od spełnionych przesłanek, unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników ( essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18). W końcu trzecia koncepcja zakłada możliwość uzupełniania takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 768/14).

Sąd Apelacyjny podkreśla również, że, w świetle obecnie dominującego poglądu, brak jest możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. W szczególności nie można było się zgodzić z przyjęciem, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany, pozostawał art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Dyspozycja przytoczonego przepisu, w ocenie Sądu Apelacyjnego, w ogóle nie odnosi się do sytuacji faktycznej, z jaką mieliśmy do czynienia w rozpoznawaj sprawie. Sąd Najwyższy, dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z 27 lipca 2021 r. sygn. akt V CSKP 49/21, wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, bo przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

Sąd Apelacyjny podzielił pogląd prezentowany przez (...), co do braku podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli przeliczeniowej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie A. K., H. R. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny, prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie, licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także nieporuszalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez (...) w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w W.. W orzeczeniu tym Trybunał, odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że, w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy tak, aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.

Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z dnia 4 lutego 2021 r., (...), C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo) (motyw 71).

Konstatując swoje rozważania, (...) wskazał, że, w świetle całości powyższych rozważań, należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej Dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.

W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa, generalnie chybione są zarzuty odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm przeliczeniowy zawarte w umowie spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art. 385 1 k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem przedmiotowej umowy za nieważną.

Stwierdzenie, że umowa nie wiąże już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13) nie oznacza jednak, że powództwo o zapłatę winno być w całości uwzględnione.

Roszczenie powódki winno być ocenione przez pryzmat jej zubożenia i wzbogacenia strony pozwanej. O ile uznać należy, iż, jak wskazano wyżej, zgodnie z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego, dominującym orzecznictwem sądów powszechnych, następstwem wyeliminowania z umowy klauzul przeliczeniowych jest nieważność ex tunc całej czynności prawnej, a nie w części dotyczącej tych klauzul, o tyle nie oznacza to automatycznie, że powódce należy się świadczenie w łącznej wysokości wpłat spełnionych na rzecz banku.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu denominowanego kursem (...) implikuje problem rozliczeń stron tej umowy z tytułu świadczeń już spełnionych. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. W tym zakresie, wobec rozbieżności orzecznictwa co do szczegółowych zasad stosowania przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu pojawiły się dwa stanowiska, tj. teoria dwóch kondykcji i teoria salda.

Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2011 r., sygn. akt V CSK 483/10). Oznacza to, że określone zachowanie się dłużnika może być oceniane jako świadczenie – należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Nie ulega wątpliwości, że powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymali. Po zawarciu umowy kredytu świadczenie powodów mogło i powinno zostać uznane za zwrot wcześniej otrzymanych środków (i ewentualnego wynagrodzenia). Tak obiektywnie winno być odbierane przez powódkę. Jeśli nawet powódka nie widziała, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a, z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia, nie miała wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest owo przeliczenie, to nie ulega wątpliwości, że musiała zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank bowiem przekazał powódce określoną sumę pieniędzy, z których ona następnie skorzystała.

Z art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą wzbogacenie i zubożenie muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały wspólne źródło. Zubożenie może być związane nie tylko z tym, że coś z majątku uprawnionego ubyło, ale także z tym, iż majątek jego nie uległ pewnemu powiększeniu, a więc chodzi o zubożenie w szerokim rozumieniu (podobnie: komentarz do art. 405 k.c., pod red. E. Gniewka, Legalis/el. 2021). W doktrynie istnieje spór co do tego, czy granica długu wzbogaconego nie powinna być obniżona do wartości niższej spośród wzbogacenia i zubożenia. Uzyskanie korzyści kosztem innej osoby oznacza, że ta sama przyczyna powoduje, że w majątku jednej osoby pojawia się korzyść, a druga osoba traci tę korzyść lub traci chociażby hipotetyczną możliwość jej osiągnięcia, zaś brak podstawy prawnej uzyskania korzyści oznacza sytuację, w której przysporzenie tej korzyści nie ma oparcia w przepisie prawa, czynności prawnej, orzeczeniu sądu lub w decyzji innego organu (G. Karaszewski, Komentarz do art. 405 k.c., w: J. Ciszewski (red.) Kodeks cywilny, Komentarz, wydanie II, Lex 2014). W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między nimi i braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks..., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia, z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z 1 marca 2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, w którym przyjął, że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia, sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia.

Wskazując na powyższe, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, zaś powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od pozwanego banku otrzymali Nie budzi wątpliwości powinność zwrotu otrzymanego świadczenia pieniężnego od pozwanego banku. Trafnie w powołanym wyżej orzeczeniu Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż „przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się formułowany wręcz contra legem (zob. art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Z faktu, że "coś świadczono", nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Taki wniosek może być jedynie wynikiem wykładni stosownych przepisów, a nie założeniem wnioskowania. Podkreślenia wymaga, że ustawa mówi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa); arg. z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym, na gruncie art. 231 k.p.c., będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa)”.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w sprawie niniejszej. Nieważność umowy wzajemnej nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powodów z uwzględnieniem przepisu art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej.

Skutkiem nieważności umowy było uznanie, że spełnione przez powódkę świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie strony pozwanej nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2021 r. sygn. akt II CSKP 88/21, w którym przyjął, że „roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że muszą być spełnione wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia.

Sąd Apelacyjny zwraca uwagę na okoliczność, że ścisły związek działania świadczeniowego z określonym zobowiązaniem jest szczególnie wyrazisty w przypadku świadczeń pieniężnych, gdyż, zgodnie z poglądem dominującym w orzecznictwie i doktrynie, zapłata, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, jest czynnością prawną (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 6 listopada 2009 r., sygn. akt I CSK 154/09, z 24 maja 2012 r., sygn. akt II CSK 546/11, z 14 listopada 2013 r., sygn. akt IV CSK 157/13, z 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt III CSK 122/16, z 30 listopada 2017 r., sygn. akt IV CSK 26/17, z 20 grudnia 2017 r., sygn. akt I CSK 187/17, z 21 grudnia 2017 r., sygn. akt III CSK 344/16, z 15 lutego 2019 r., sygn. akt III CSK 52/17), której niezbędnym elementem jest oświadczenie woli płacącego, w szczególności woli rozporządzenia kwotą pieniężną, ukierunkowane na umorzenie zobowiązania mającego wynikać z określonego stosunku prawnego (np. kredytowego) czy też wręcz – zdaniem niektórych autorów – istnienie między stronami tzw. porozumienia umorzeniowego.

Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31 marca 2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).

Orzecznictwo (...) wręcz chroni kredytobiorców przed natychmiastową wymagalnością całego zobowiązania na rzecz banku, tym samym, jak należy wnioskować, nie tworzy ram do uzyskiwania zwrotu wpłaconych rat bez jednoczesnego rozliczenia świadczenia na rzecz banku.

Sąd Apelacyjny nie jest związany uchwałą Sądu Najwyższego wydaną w składzie 7 sędziów 7.05.2021 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej, w której opowiedział się on za teorią dwóch kondykcji przy dochodzeniu roszczeń stron w związku z nieważnością zawartej między nimi umowy kredytowej. Nie kwestionując wagi tej uchwały, mając na uwadze to, jak ważnym jest kształtowanie jednolitości orzeczeń sądów zapadających na tle analogicznych stanów faktycznych, należy mieć na uwadze, że ma ona moc wiążącą jedynie wobec Sądu Najwyższego. Zarówno bowiem w orzecznictwie, jak i w doktrynie prezentowane są odmienne poglądy w tym zakresie, które wskazują na brak podstaw do uznania teorii dwóch kondykcji za mającą dostateczne oparcie w przepisach prawa, które w tym przypadku mają zastosowanie (zob. K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021, uzas. post. Sądu Najwyższego z 1.03.2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, uzas. post. Sądu Najwyższego z 24.06.2021 r, sygn. akt II CSKP 88/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 23.09.2022 r., sygn. akt I ACa 315/22, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 11.10.2022 r., sygn. akt I ACa 1436/21, uzas. wyroku SA we Wrocławiu z 30.09.2022 r., sygn. akt I ACa 541/22).

Powódka dochodziła zwrotu swych płatności. Żądała zwrotu tego, co świadczyła od dnia zawarcia umowy do dnia 26 kwietnia 2017r. Żeby ocenić, czy strona pozwana jest wzbogacona, czy zubożała, i w konsekwencji ocenić zasadność powództwa o zapłatę, Sąd Apelacyjny wziął więc pod uwagę wszystkie płatności powódki w okresie od dnia 25 lipca 2005 r. do 26 kwietnia 2017 r. W tym czasie powódka zapłaciła stronie pozwanej 58.018,79 zł i 19.031,61 CHF. W związku z umową kredytu, powódce wypłacono kwotę 98.127,01 zł ( 38.024,88 CHF). Przeliczając kwotę 19.031,61 CHF po kursie z daty złożenia pozwu 07 lipca 2021 r. ( to jest po 4.1172 zł) należy wskazać iż wynosi ona 78.356,94 zł . Łącznie powódka spłaciła na rzecz strony pozwanej kwotę 131.146,98 zł. Różnica między świadczeniem wpłaconym przez powódkę (131.146,98 zł) a kwotą wypłaconą przez stronę pozwaną (98.127,01 zł) wynosiła 33.019,97 zł co w przeliczeniu na (...) wynosi 8.020,00 CHF ( 33.019,97 zł x 4. (...)) . Kwota ta stanowiła zubożenie powódki i wzbogacenie strony pozwanej. Do tej wysokości było zatem zasadne roszczenie powodów o zapłatę. W konsekwencji Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniając punkt II wyroku, uwzględnił powództwo jedynie co do tej kwoty, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Na podstawie art. 385 k.p.c. oddalono zaś apelację w pozostałej części jako bezzasadną.

W zakresie roszczenia odsetkowego od w/w kwoty Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, w konsekwencji pozostawiając rozstrzygnięcie w tym przedmiocie bez zmian.

Konsekwencją zmiany zaskarżonego wyroku w punkcie II była również zmiana rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. W oparciu o art. 100 k.p.c., Sąd Apelacyjny zniósł je wzajemnie między stronami, zmieniając w ten sposób punkt III wyroku. Powódka bowiem w pełni słusznie kwestionowała ważność umowy, jednak jednocześnie, wobec opowiedzenia się przez Sąd Apelacyjny za koniecznością badania wzbogacenia i zubożenia stron, w przeważającej części przegrała w zakresie roszczenia o zapłatę (por. wyrok SA we Wrocławiu z 3 czerwca 2025 r., sygn. akt V ACa 2894/25).

W punkcie 3 orzeczono o kosztach postępowania apelacyjnego stosując tą samą regułę. Ponieważ strony wygrały proces w podobnych proporcjach, na podstawie art. 100 k.p.c. koszty te zostały wzajemne zniesione.

L. K.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Marzena Wojniak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację:  Lidia Orzechowska-Korpikiewicz
Data wytworzenia informacji: