Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V ACa 4380/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2025-11-18

Sygn. akt V ACa 4380/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 listopada 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSO del. Lidia Orzechowska-Korpikiewicz

Protokolant: Mateusz Maliniak

po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2025 r. we I. na rozprawie

sprawy z powództwa Syndyk masy upadłości (...) S.A. w upadłości

przeciwko C. A., R. A.

o zapłatę

na skutek apelacji strony powodowej

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 17 marca 2025 r. sygn. akt I C 519/24

oddala apelację.

UZASADNIENIE

Wyrokiem zaocznym w stosunku do pozwanego R. A. z 17 marca 2025 r., sygn. akt I C 519/24, Sąd Okręgowy w Opolu w pkt I oddalił powództwo w całości; w pkt II zasądził od strony powodowej na rzecz J. R. kwotę 2.000 zł tytułem wynagrodzenia za pełnienie funkcji kuratora dla nieznanej z miejsca pobytu pozwanej.

Rozstrzygnięcie to zapadło w oparciu o stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy, a zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jak na kartach 254-258.

Z powyższym orzeczeniem nie zgodziła się strona powodowa, która wywiodła apelację, zaskarżając je w całości i zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, które szczegółowo opisane zostały w treści środka zaskarżenia (k. 270-273). Powołując się na podniesione zarzuty, apelująca wniosła o zmianę wyroku i zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty zgodnej z żądaniem pozwu, ewentualnie kwoty 111.694,36 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wydania wyroku do dnia zapłaty, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W każdym przypadku strona powodowa wniosła o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w systemie apelacji pełnej sąd odwoławczy bada ponownie całą sprawę, a, kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, jak również poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. W myśl art. 382 k.p.c., postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok SN z 11 lipca 2007 r., sygn. akt III UK 20/07).

Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Znajdowały one bowiem należyte oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd Okręgowy w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił na jego podstawie relewantne ustalenia faktyczne, przedstawiające fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2 1 k.p.c., władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za swoje.

Przechodząc do omówienia kwestii umocowania kuratora dla nieznanej z miejsca pobytu pozwanej wskazania wymaga w pierwszej kolejności, że mógł on, a wręcz był zobowiązany podjąć wszelkie działania zmierzające do obrony praw pozwanej. Uprawienie takie wynika wprost z przepisu art. 69 § 3 k.p.c. Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę nie naruszył regulacji dotyczących ustanowienia i działania w sprawie kuratora. W ocenie Sądu Apelacyjnego, powołanie kwestii związanych z abuzywnością postanowień spornej umowy kredytu, będącej podstawą dochodzonych w sprawie roszczeń było konieczne dla obrony praw pozwanej, za którą w postepowaniu działał kurator. Wobec powyższego zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie.

Przede wszystkim chybiony w ocenie Sądu Apelacyjnego pozostawał zarzut naruszenia art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. Sąd Apelacyjny po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym ocenił, że do skutecznego podważenia ustaleń i ocen Sądu Okręgowego nie mogła prowadzić treść zgłoszonych w apelacji zarzutów, w tym w szczególności naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne jego postawienie wymaga wykazania naruszenia kryteriów swobodnej oceny dowodów, tj. zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sama polemika ze stanowiskiem Sądu nie jest w tym zakresie wystarczająca. Tymczasem apelujący koncentrował się na prezentacji własnej oceny poszczególnych dowodów i ich doniosłości w sprawie. Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i przeprowadził wystarczające postępowanie dowodowe, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów, nie przekraczając jej granic. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez strony. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania te były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

W szczególności, wbrew twierdzeniom apelującego, Sąd Okręgowy w oparciu o przeprowadzone dowody poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne dotyczące informowania powodów o ryzyku kursowym, czy też zasadach funkcjonowania kredytu denominowanego do waluty obcej. Pozwanym nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą waloryzacyjną, czego należało oczekiwać mając na uwadze, że bez przygotowania z zakresu bankowości, czy finansów, nie mieli oni wystarczającej wiedzy i doświadczenia, aby w pełni zrozumieć i ocenić skutki tych postanowień.

Uzasadniając powyższy zarzut, strona powodowa powoływała się na okoliczności, jakoby w wystarczającym zakresie dokonała obowiązku informacyjnego wobec kredytobiorców, umożliwiła pozwanym udział w negocjacjach umowy, a także zawarła w późniejszym terminie aneks związany ze sposobem jej wykonywania. Sąd Apelacyjny w tym miejscu wskazuje, że z dowodów przeprowadzonych w sprawie nie wynika, aby strona powodowa dokonała wszelkich starań związanych z poinformowaniem pozwanych na temat zakresu ryzyka kursowego przy zaciągnięciu kredytu waloryzowanego walutą obcą. Samo lakoniczne pouczenie, podpisane przez nich jako załącznik do spornej umowy, w ocenie Sądu Odwoławczego nie spełnia wymagań, jakie należy stawiać profesjonaliście w stosunku zobowiązaniowym, jakim jest zawarcie umowy o kredyt. Odnosząc się do kwestii negocjacji, wskazać należy, że wybór waluty kredytu jest jedynie pozornym udziałem kredytobiorców. W rzeczywistości nie mieli oni bowiem żadnego wpływu na treść zapisów spornej umowy, a mogli jedynie wybrać walutę waloryzacji. Również późniejsze podpisanie aneksu nie ma znaczenia dla oceny ważności umowy. Kluczowym do tego jest pierwotny jej kształt, a nie sposób jej wykonywania. Pozwani zawarli umowę o kredyt waloryzowany kursem waluty obcej, a na dzień jej zawarcia, nie znali wszystkich szczegółów dotyczących sposobu tej waloryzacji, które stosowane będą przez bank w procesie jej wykonywania. Ponad to skoro uznano, że umowa ta zawierała abuzywne postanowienia umowne, to wskazać należy, iż uznanie jej za nieważną skutkowało oceną zabezpieczenia hipotecznego na które powołuje się apelująca jako niebyłe. Brak skutecznej podstawy wpisu hipoteki skutkuje jej nieistnieniem. W całości wobec powyższego, zarzuty odnoszące się do oceny stanu faktycznego dokonanej przez Sąd I instancji, należało uznać za niezasadne.

Kluczowym dla rozpoznania zasadności apelacji była ocena podstawy dochodzonych w niniejszym postępowaniu roszczeń, którą jest umowa o kredyt hipoteczny nr (...) indeksowany do (...) z 12 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny podzielił w tym zakresie stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że jest ona nieważna z uwagi na znajdujące się w niej postanowienia abuzywne. Ocena ta dokonana została przesłankowo, jedynie w celu zbadania zasadności dochodzonego w sprawie roszczenia. Wobec braku związania stron powyższą umowa kredytu, bezprzedmiotowe jest jej wypowiedzenie oraz na tej podstawie nie uzasadnione dochodzenie roszczeń z niej wynikających.

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji co do dokonanej przez ten sąd przesłankowej oceny w wyniku której stwierdzono nieważność umowy kredytu z uwagi na abuzywność klauzul waloryzacji do franka szwajcarskiego. Podnoszone w tej kwestii zarzuty apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie i nie mogły skutkować zmianą rozstrzygnięcia. Stanowisko, zgodnie z którym abuzywność klauzul przeliczeniowych skutkuje nieważnością umowy kredytu, jest już ugruntowane w orzecznictwie i przyjmowane w wielu orzeczeniach. Apelująca podnosi natomiast te same zarzuty, które już wielokrotnie w licznych orzeczeniach były omawiane. Nie ulega wątpliwości, że postanowienia zawarte we wzorcu umowy nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron umowy w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.c. O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta. Nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Błędne jest rozumowanie, że z brzmienia treści wniosku kredytowego można wywnioskować, że kredytobiorcy mieli rzeczywisty wpływ na treść wzorca, skoro w rzeczywistości jego postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie. Z art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c. należy wywieść domniemanie, że nieuzgodnionymi indywidualnie są postanowienia umowy przejęte ze wzorca umowy, a z takimi właśnie pozwani mieli do czynienia. Zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w sprawie niniejszej na stronie powodowej, która takich okoliczności nie wykazała. Z poczynionych ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że kredytobiorcy, zawierając umowę, nie mieli wpływu na jej treść w zakresie kwestionowanych postanowień. Zarówno wniosek kredytowy, jak i sama umowa zostały przygotowane przez bank. Umowa została zawarta na podstawie wzorca, zaś treść jej postanowień, także w zakresie przywołanych klauzul waloryzacyjnych, nie stanowiła efektu negocjacji między stronami.

Postanowienia umowne dotyczące klauzul waloryzacyjnych nie zostały przy tym sformułowane w sposób jasny i jednoznaczny. Umowa nie przedstawiła w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu wymiany waluty tak, by pozwani mogli samodzielnie oszacować wypływające dla nich konsekwencje ekonomiczne. Istotne jest to, że nie znali oni sposobu, w jakim bank kształtował kurs, zwiększając go bądź zmniejszając. Klauzule umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. Należy przytoczyć w tym zakresie pogląd Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18. Sąd Najwyższy wskazał, że uprawnienie umowne pozwalające bankowi na kształtowanie kursów walut bez konkretnych, weryfikowanych i przewidywalnych kryteriów ich ustalania narusza dobre obyczaje, rażąco godzi w interes konsumenta. W ocenie Sądu Apelacyjnego, niepoddające się weryfikacji zasady określania przez bank kursów powodowały, że pozwani nie byli w stanie oszacować kwoty, którą mieli faktycznie otrzymać ani też kwoty jaką mieli obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank. Kredytobiorcy nie zostali w sposób jednoznaczny i czytelny poinformowani o wszelkich kosztach, jakie będą musieli ponieść z tytułu zaciągniętego kredytu, ale nawet przy odpowiedniej, specjalistycznej wiedzy nie byliby w stanie tych kosztów przewidywać, nie wspominając nawet o jakiejkolwiek możliwości ich szacowania. Pozwani, jako konsumenci, nie byli należycie poinformowani o ryzyku walutowym.

Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14 27, wskazał, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną. Bank uprawniony został do samodzielnego określania danych istotnie wpływających na wymiar zobowiązania drugiej strony. Występowała przy tym istotna nierównowaga informacyjna. Kredytobiorca nie miał bieżącego dostępu do niezbędnych dla ustalania kursu parametrów, a bank stosował własną tabelę, co dodatkowo uniemożliwiało skuteczną kontrolę zastosowanego kursu (por. także wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., sygn. akt IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., sygn. akt I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., sygn. akt V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., sygn. akt II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17; z 9 maja 2019r.; sygn. akt I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18). Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja, ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy. Kredytobiorcy nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu, czy też weryfikować je. Umowa kredytu nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej ani nie precyzowała sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, tak by pozwani byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne (rozmiar swoich zobowiązań). W konsekwencji, pomiędzy stronami umowy zakłócona została równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości zobowiązania wobec banku. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez komórkę banku, będące jej wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń, w szczególności postanowienia umowne nie przewidywały wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej i, co należy podkreślić, precyzyjnie wskazanej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski, bądź też była wypadkową jakichkolwiek obiektywnych, niezależnych od kredytodawcy kryteriów.

W efekcie braku obiektywnych ograniczeń, bank mógł wybrać dowolne kryteria ustalania kursów, niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy, obliczane zapewne w jakiś sposób w powiązaniu kursami obowiązującymi na rynku międzynarodowym i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP, co w konsekwencji prowadziło do realnej możliwości uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Podkreślić przy tym należy, że nie ma w tym kontekście znaczenia to, czy w czasie trwania umowy bank ustalał kurs dowolnie, czy też w oparciu o czynniki obiektywne, takie jak kursy średnie Narodowego Banku Polskiego, kursy obowiązujące na rynku międzynarodowym czy ocenę bieżącej sytuacji rynkowej – skoro nie zostało to w żaden sposób formalnie przez niego uregulowane. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych w rażący sposób narusza interes konsumenta.

Sąd Apelacyjny podnosi, że, zgodnie z dominującym poglądem orzeczniczym, wymóg informacyjny musi być wykonany w sposób umożliwiający przeciętnemu konsumentowi uzyskanie wiadomości o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, lecz także pozwalający na oszacowanie istotnych konsekwencji finansowych. Złożenie przez kredytobiorcę lakonicznego i ogólnego oświadczenia o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i zasadach funkcjonowania kredytu nie czyni zadość obowiązkowi informacyjnemu.

Co istotne, stwierdzenie abuzywności poszczególnych postanowień implikowało konieczność oceny, czy umowa może się ostać w pozostałym zakresie. W ocenie Sądu Odwoławczego abuzywne klauzule dotyczyły głównego świadczenia stron, wobec czego umowa była nieważna w całości, co z kolei oznacza, że nie może stanowić podstawy dochodzonego w niniejszej sprawie roszczenia.

Wskazać należy, że dokonanie powyższej oceny było konieczne na gruncie niniejszego postępowania. Sad Okręgowy nie naruszył przy tym przepisów art. 385 1 § 1, 2 i 3 k.c., ani art. 6 k.c. Jak już wskazano, analiza skuteczności podstawy dochodzonych w procesie roszczeń była kluczowa. Dokonanie przesłankowej oceny nieważności umowy mieściło się w kompetencjach sądu orzekającego.

Odnosząc się do zarzutu apelacyjnego, dotyczącego naruszenia art. 321 k.p.c. wskazać trzeba, że Sąd I instancji wyrokował w granicach żądania wyrażonego w pozwie. Nieważność umowy stwierdzona została przesłankowo, jedynie w celu oceny zasadności roszczenia. Wzmianka o tym nie znalazła wyrazu w sentencji zaskarżonego wyroku, który odnosi się jedynie do roszczenia o zapłatę z tytułu wypowiedzenia umowy. Należy również zauważyć, że strona powodowa nie zgłaszała roszczeń ewentualnych na wypadek uwzględnienia zarzutu nieważności umowy, nie żądała zwrotu wypłaconego kapitału na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu. Zatem powództwo podlegało w całości oddaleniu o czym orzekł Sąd I instancji.

Co do kwestii zasądzonych w zaskarżonym wyroku kosztów procesu. Sąd Odwoławczy nie podziela stanowiska apelującej, że w sprawie występują przesłanki dla zastosowania regulacji z art. 102 k.p.c. Upadłość ogłoszona wobec strony powodowej nie uzasadnia konieczności zwolnienia jej od obowiązku ponoszenia kosztów związanych z procesem, który sama wytoczyła. Należy przyjąć, że ustawodawca, konstruując sformułowanie "wypadki szczególnie uzasadnione", w sposób zamierzony oparł się na zwrocie niedookreślonym, co pozwala organowi stosującemu prawo dokonać we własnym zakresie oceny, czy należy zastosować zasadę ogólną, czy odstąpić od niej z powodu szczególnej sytuacji strony z uwzględnieniem okoliczności danej sprawy. Ocena sądu, czy faktycznie zachodzi "wypadek szczególnie uzasadniony", ma charakter czysto dyskrecjonalny (stanowi dyskrecjonalną władzą sędziowską), jest oparta na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną okoliczności rozpoznawanej sprawy - jest przejawem tzw. prawa sędziowskiego, które pozostawia sądowi orzekającemu rozstrzyganie o zastosowaniu przesłanki z art. 102 k.p.c. z odwołaniem się do jego kompetencji, bezstronności, doświadczenia i poczucia sprawiedliwości. To, że taka ocena oparta jest na swobodnym uznaniu sądu pierwszej instancji, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną okoliczności, powoduje też istotne ograniczenia w zakresie możliwości jej podważenia przez sąd wyższej instancji. Kontrola instancyjna postanowienia sądu w sprawie zastosowania albo niezastosowania art. 102 k.p.c. sprowadza się tylko do oceny prawidłowości uzasadnienia, w którym sąd wyjaśnia przyczyny zajętego stanowiska. Samo zaś zakwalifikowanie przyczyn, o jakich stanowi art. 102 k.p.c., a więc jako szczególnie uzasadnionych, pozostaje w gestii sądu stosującego powołany przepis (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 10.04.2024 r., II PSKP 69/22, LEX nr 3703585). W toku kontroli instancyjnej, Sąd Odwoławczy nie stwierdził naruszeń związanych z rozliczeniem kosztów procesu.

Mając na względzie powyższe rozważania apelacja jako niezasadna podlegała oddaleniu o czym orzeczono w sentencji wyroku na podstawie art. 385 k.p.c.

Z uwagi na to, że kurator nie złożył odpowiedzi na apelację i nie wniósł o przyznanie wynagrodzenia, nie orzeczono w tym zakresie.

U. J.

Z:

1/ odnotować;

2/ odpis doręczyć pełnomocnikowi strony powodowej przez PI.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Marzena Wojniak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację:  Lidia Orzechowska-Korpikiewicz
Data wytworzenia informacji: